Aby uniknąć spłacania długów spadkowych, wykonywania zapisów, poleceń i innych rozporządzeń spadkodawcy, spadkobierca może spadek sprzedać, zamienić albo przekazać umową darowizny innej osobie lub osobom. Pozbędzie się wtedy całego obciążonego długami spadku, jego części albo udziału spadkowego. Nabywcą może być inna osoba dziedzicząca po tym samym spadkodawcy lub ktoś spoza kręgu spadkobierców.

Umowa u notariusza

Umowę przenoszącą spadek sporządza notariusz w formie aktu notarialnego. Powinna ona zostać zawarta dopiero po złożeniu przez spadkobiercę oświadczenia o przyjęciu spadku, lub po upływie sześciu miesięcy od dnia, w którym spadkobierca dowiedział się o tym, że został powołany do dziedziczenia (np. dowiedział się o śmierci spadkodawcy). Jeśli w ciągu tych sześciu miesięcy spadkobierca nie złożył oświadczenia, że spadek przyjmuje, nabywa go z mocy prawa w formie tzw. prostego przyjęcia spadku. Wówczas odpowiada bez ograniczeń za długi spadkodawcy. Złożenie oświadczenia jest istotne, bo na takich samych zasadach jak spadkobierca za długi odpowiada dalszy nabywca spadku.

Spadkobierca nie może zawrzeć umowy o zbyciu przyszłego spadku, gdy spadkodawca jeszcze żyje. Umowa taka może być zawarta przed uzyskaniem przez niego postanowienia sądu o stwierdzeniu nabycia spadku. Powinna dokładnie określać wielkość przenoszonego udziału.

– Określenie w umowie, że sprzedaje się cały udział spadkowy, oznacza, że nabywca w przyszłości uzyska także to, co przypadałoby spadkobiercy po odrzuceniu spadku przez inną osobę razem z nim powołaną do spadku. Nabywca będzie wówczas odpowiadał również za długi, które obciążały część spadku współspadkobiercy – zauważa Jacek Stanisławski, prawnik z Kancelarii Olczyk & Kubicki.

Dodaje, że zbyciem spadku nie jest oświadczenie złożone przez spadkobiercę o przekazaniu swojego udziału innemu spadkobiercy. Takie oświadczenie jest wnioskiem uczestnika postępowania co do sposobu dokonania działu masy spadkowej przez sąd.

Bez postanowienia sądu

Spadkobierca może sprzedać spadek lub udział w nim bez względu na to, ile czasu upłynęło od śmierci spadkodawcy. Przed zawarciem umowy przenoszącej spadek nie musi występować do sądu z wnioskiem o stwierdzenie jego nabycia, aby uzyskać postanowienie o tym, że dziedziczy.

– Spadkobierca musi się jednak liczyć z tym, że nabywca spoza kręgu spadkobierców nie będzie chciał zawrzeć z nim umowy, zanim nie uzyska postanowienia o nabyciu spadku, mimo że złożył w sądzie lub u notariusza oświadczenie o przyjęciu spadku oraz sposobie tego przyjęcia. Dopiero z postanowienia sądu wynika, jak duża jest rzeczywista wielkość udziału konkretnego spadkobiercy – tłumaczy adwokat Ewa Zaremba z Kancelarii Zaremba i Wspólnicy.

Wyjaśnia, że już po przyjęciu spadku przez osobę, która chce zbyć swoją część, współspadkobiercy mogą odrzucić spadek, albo zostaną uznani za niegodnych dziedziczenia. Wpłynie to na wielkość udziału, który ma być sprzedany (będzie większy niż w dniu zawarcia umowy).

– Ustalenie faktycznej wielkości udziału jest szczególnie istotne, gdy spadkodawca pozostawił długi, które będzie spłacał nabywca masy spadkowej – dodaje Ewa Zaremba.