Instytucja pełnomocnika z urzędu uległa wypaczeniu. Prawnicy biją na alarm: osoby wnioskujące o ten przywilej kłamią w oświadczeniach.
Publikacja: 17 listopada 2011, 06:40 Aktualizacja: 17 listopada 2011, 08:50
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
21: barberwatcher z IP: 80.237.226.* (2011-11-18 04:58)
Do Adwokat 2011
Nie bredź. Trzy tygodnie temu pytałem się o cenę usługi prawnej. Trzy stówy na dzień dobry. Za "naciśnięcie klamki". W moim mieście żaden fryzjer nie bierze takiej stawki. Jedyne co macie wspólnego z fryzjerami to strzyżenie klientów. Tyle, że fryzjer odpowiada za skutek, a wy już nie musicie.
22: Vesemir z IP: 89.79.210.* (2011-11-18 07:08)
@ zdołowany
nie ma żadnych "widełek". Prześlij do sądu druk formularza oraz wszystkie papiery jakie nawiną Ci się pod rękę: dowody spłaty kredytów, faktury za energię elektryczną, gaz itp., książeczki czynszowe, zaświadczenia o zarobkach (swoim i żony). Napisz, że to już 6 sprawa i w każdej płacisz koszty, że wiesz iż one są niezalezne, ale nie stać Cię na prowadzenie wszystkich. Jeśli korzystasz z pomocy społecznej - dołącz decyzję, jeśli dziecko jest dożywiane w szkole - dołącz papier.
Może się uda.
23: prawnik - Szczecin z IP: 217.153.4.* (2011-11-18 07:51)
Ludzi stać na prawnika. Prosta, mała porada za 50 zł, za godzinę rozmowy 150-200 zł (plus VAT) , wezwanie z kancelarii do zapłaty 50-80 zł - to są przeciętne stawki w niewielkim wojewódzkim mieście. Tak naprawdę ludzi stać na adwokata, radcę prawnego. Trzeba tylko pytać się o stawki. Od razu, od wejścia przez drzwi kancelarii, żeby nie było strachu, niepewności klienta.
Prawo do sądu nie oznacza darmochy. To tak w kwestii wpisu internauty o ps. GAS.
24: GAS z IP: 46.112.191.* (2011-11-18 11:21)
Odpowiadając "prawnik-Szczecin" wyraźnie napisałem, że chciałem zapłacić kwotę według taksy za sam podpis. Jedna z "gwiazd palestry" nie odróżniała NSA od SN, drugi nie wiedział, że w tym czasie (przed uchwałą NSA z 2010 roku), aby skarga nie była oddalona nie wystarczy naruszenie KPA, ale należy też powołać się na ustawę o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. To ja powinienem dostać honorarium za korepetycje, a nie płacić parę tysięcy za autograf.
25: af z IP: 72.64.146.* (2011-11-19 18:36)
DO PRAWNIK
Jak ty możesz mieć tytuł magistra, jeżeli nie rozumiesz najprostszej rzeczy pod słończem - czyli wolnego rynku.
Pomijając wyssane z palca ceny, przejdę do sedna - cena usługi prawnej może wynosić i 1 zł. Towar kosztuje tyle i ile ktoś chce za niego zapłacić. I nie ma żadnego gadania, że według korporacji już jest tanio.
Telekomunikacja też w epoce internetowej bredziła, że taniej się nie da. Okazało się, że nie tylko się da, ale nawet się na tym świetnie zarabia. Teraz internet kosztuje maleńki ułamek tego ile kosztował w czasach monopolu a firmy, które go dostarczają mają się świetnie.
26: ja z IP: 83.22.182.* (2011-11-20 10:32)
Do af:
Owszem, w tym mitycznym wolnym rynku nie istnieją koszty, podatki i tym podobne bzdury. Wykład z ekonomii skończyłeś zapewne na równowadze popytu i podaży, ale o kosztach całkowitych, krańcowych to już pewnie nie słyszałeś. Próg rentowności to zapewne też pojęcia obce.
A w Polsce wszyscy chcieliby najlepiej wszystko za darmo, ale tylko od prawników i lekarzy. Obecnie fryzjer, manicurzystka czy kafelkarz biorą więcej za godzinę pracy niż adwokat/radca.
27: ja z IP: 83.22.182.* (2011-11-20 10:41)
do GAS: bo nie idzie się do gwiazd palestry, bo tam się płaci za samo nazwisko i wiem o czym mówisz, bo mam w rodzinie osoby, które się właśnie na tym wiele lat temu przejechały (kiedy prawnika w rodzinie nie było). W administracyjnych polecam przeważnie młodych adwokatów. To raz. Jeśli mówisz o taksy za urzędówkę w sądowoadministracyjnym, to się nie dziwię. Podobnie nikt nie weźmie stawki urzędowej w sprawach zus i prawa pracy. Tym bardziej, że jeśli to kwestia NSA, a ty jesteś spoza Wawy, to za wyjazdówkę takie stawki nie pokrywają nawet kosztów dojazdu i czasu.
Co do skargi kasacyjnej: nie zarzuca się naruszenia KPA, bo WSA KPA naruszyć nie może! (także jeśli takie coś napisałeś i chciałeś, żeby ktoś Ci tylko podpisał, to nie dziwne, że ci wszyscy odmówili!).
Ja się nie podpisuję i nie podpiszę pod pismami sporządzonymi przez klienta, jedynie pod tymi opracowanymi i sporządzonymi samodzielnie. Mam ot taką dziwną zasadę, że chcę otrzymać zapłatę za wykonaną pracę, a nie za złożenie podpisu. No ale jestem tylko złym palestrantem, więc możesz mi nie wierzyć.
28: justyna z IP: 213.108.83.* (2012-01-31 17:18)
Błagam o pomoc!!!
Pracowalam od listopada w sklepie. Umowe dostałam dopiero w styczniu na 3m-ce próbne teraz moja szefowa zatrudnić chciala kolejna osobe, spodobaly jej się dwie Panie wiec zeby wybrnąć postanowila mnie zwolnić.
Teraz chce żebym się sama zwolniła albo zwolni mnie dyscyplinarnie za kradzież którą sobie z palca wyssala. Co mam robić
malenka3314@wp.pl
to moj meil proszę o pomoc.
Justyna

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.