Sprawa dotyczyła kobiety, której dane osobowe znalazły się w Krajowym Systemie Informacji Policji (KSIP). Kobieta twierdziła, że z tego powodu ma trudności z podjęciem pracy w organach wymiaru sprawiedliwości. Tymczasem postępowania karne, w związku z którymi jej dane trafiły do KSIP, zostały umorzone. Kobieta domagała się więc usunięcia swoich danych. Gdy komendant główny policji odmówił, kobieta szukała pomocy u generalnego inspektora ochrony danych osobowych.

GIODO nakazał komendantowi usunięcie danych, powołując się w pierwszej kolejności na ustawę o ochronie danych osobowych. Na korzyść GIODO przemawia także wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 4 grudnia 2008 r. Stwierdził on, że bezterminowe przechowywanie przez władze szczególnie wrażliwych danych osób, wobec których zakończono postępowanie karne bez skazania, jest niedopuszczalne w demokratycznym społeczeństwie i prowadzi do naruszenia art. 8 europejskiej konwencji praw człowieka.

Mimo tej argumentacji komendant główny policji odmówił usunięcia danych, a sprawa trafiła do sądu. Ten ostatecznie nakazał pozbyć się danych osób, wobec których postępowanie zostało umorzone.