W ZUS trwa właśnie przetarg na 10,7 tys. komputerów. Wart jest 27,5 mln zł. Z góry wiadomo, że zarobi na nim Microsoft. W przetargu zaznaczone jest, że sprzęt musi być zgodny z Windows XP Professional. Ale zjawisko vendor lock-in, czyli uzależnienia od jednego dostawcy, występuje nagminnie w całej Europie.
Publikacja: 14 września 2011, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Jaś z IP: 83.6.32.* (2011-09-14 05:47)
Pecety w ZUS muszą być zgodne z dziesiątkami programów, jakie działają w tej instytucji, i są to programy napisane pod Win często 10 lat temu, o czym ani FWiOO ani pani autorka nie wie. Jeśli ktoś uważa, że może dziś kupić urzędnikom w ZUS komputery z linuxem, to się myli. Prawo zamówień publicznych nie może nakazać do samochodu Toyota kupować części od Fiata, bo są tańsze.
2: fred z IP: 83.238.74.* (2011-09-14 08:19)
do: Jaś
FWIOO badała nie czy Win jest w przetargach czy Linux tylko czy zamówienie publiczne jest zgodne z prawem, tzn. czy zapisy SIWZ określają funkcjonalność czy od raz podają nazwę system/oprogramowanie wskazując jednoznacznie na określonego dystrybutora/producenta.
3: djrace z IP: 83.0.24.* (2011-09-14 08:57)
z WIndows XP moze byc wszystko, Apple ma, albo inny system z możliwością i programowaniem wirtualnym i po problemie.
Ja osobiscie do netbooków załadowałem OpenOffice a później LibreOffice i ludzie jakoś pracują. Przecież MS Office kosztuje tyle co netbook/notebook.
4: Pawel uzytkownik linuksa z IP: 195.212.29.* (2011-09-14 09:04)
Jasiu, rzecz w tym ze zadnych niczego nie trzeba kupowac bo Otwarte Oprogramowanie (Linux OS, Open Office itp) jest za darmo. Stare komputry bardzo dobrze pracuja na bardzo starym sprzecie.
Tak zgadzam sie ze oprogramowanie dla ZUS-a jest napisane dla Windowsa, ale nie widze problemu, zeby napisac taki program pod Linuksem jesli nie ma jeszcze odpowiednika jako otwarte oprogramowanie. W dluzszym czasie na pewno sie pieniadze zwroca.
Z ta analogia samochodu to troche ci nie wyszlo, bo przeciez nie chodzi tu o hardware tylko o software. Bardziej monopol Microsoftu porownal do nakazu tankowanie, kupowania paliwa od jednej firmy.
W wielu państwach udało sie wprowadzić otwarte oprogramowanie i w ten sposob zaoszczedzic pieniadze i mam nadzieje ze w Polsce tez tak sie stanie.
5: Yack z IP: 77.114.25.* (2011-09-14 09:23)
Bo pani Krysia (krewna prezesa/dyrektora/ministra *) już wielki kłopot miała, jak przesiadła się z maszyny do pisania na komputer (do tej pory nie potrafi np. uzupełnić papieru w drukarce). A teraz wymagacie, aby zmieniała program na któym pracuje już od 10 lat na coś innego. KATASTROFA
* nieodpowiednie skreślić
6: Uczestnik tej szopki z IP: 87.205.18.* (2011-09-14 10:15)
Jakaś bzdura!!!
Co to za " ekspert" jest cytowany, który nie wie, że UZP ,a więc Centralna Instytucja zajmująca się przetargami wPolsce już w ubiegłym roku wydała odpowiednie dyrektywy? Tylko, że MSWiA ma je gdzieś, Ministerstwo Finansów je olewa ( jakiś dyrektor wydał tam swoje instrukcje i nikt w jakimś UZP nie będzie mu podskakiwał). A Julia Pitera zajmuje się wszystkim a nie tym, co powinna.Miller jak był szefem NFZ też miał dziwne przetargi. Nikt nie ściga przekrętów i dziwnych zapisów w SIWZ. W MON, ale i Kancelarii Premiera ( pod okiem Pani Pitery ) i w kilku innych instytucjach króluje DELL, który wprowadza do zapisów nawet rekomendacje wewnętrzne w USA, a nasi urzędnicy bronią ich jak sztandaru narodowego .
W Lasach Państwowych, w dużych gminach- miastach na Śląsku , nawet nie starają się nawet robić pozorów. Wygrywają zawsze Ci sami, a specyfikacje ustawiane są z dostawcami technologii grubo wcześniej.Nawet kancelaria Sejmu ( wydawałoby się Naczelnej Instytucji w Polsce) ma różne grzechy. Praktycznie nie istnieje CBA, CBŚ – znajdują kogoś jak już cała prasa to opisze, brak działań prewencyjnych, urzędnicy robią, co chcą.Proszę obejrzeć przetargi w Kielcach i Kujawsko-Pomorskim na tablice interaktywne, w Łodzi w Zakładzie Energetycznym , w Sejmie na telewizory itp. itp.… Policjanci nie mają wiedzy na temat zasad działanie przetargów , ba Prokuratorzy i Sędziowie trzymają się sztywnych zapisów jakich nauczyli się na studiach i w czasie aplikacji , a życie gospodarcze w tym zwłaszcza związane z zamówieniami idzie szybko do przodu. Jak ma ocenić Prokurator czy Sędzia sprawę jak nie rozumie ,że gra polega na inteligentnej manipulacji zapisami i robienia takiego sita ,że wpada do niej tylko i wyłącznie to co ma wpaść .Dlaczego wyroki UZP po kontrolach uprzednich , tam gdzie istnieje naruszenie finansów publicznych nie są badane z automatu przez prokuratury lub CBŚ.Firmy , które protestują trafiaja na czarną listę i jeżeli nawet coś wygrają to utrudnia im się zycie jak się da.Dlaczego jakiś niskiej rangi urzędnik w Ministerstwie Finansów czy MSWiA podważa i nie stosuje rekomendacji UZP?
Pytań jest więcej ale i tak można się cieszyć ,że jest lepiej niż w Nigerii.
7: KORUPCJOMAN z IP: 217.17.45.* (2011-09-14 10:21)
URZĘDNICY CHCĄ MICROSOFT BO DOSTALI OD NICH DŁUGOPISY
8: migacz z IP: 87.205.21.* (2011-09-14 10:44)
"– Naprawdę przydatne byłyby rekomendacje od MSWiA, jak formułować zapisy, by omijać takie pułapki w specyfikacjach przetargowych – dodaje Fiuk."
Takie rekomendacje wydał UZP i tam też wprost jest podane oprogramowanie Windows i o ile pamiętam Office.
Poza tym zdaje się że Niemcy wdrażali u siebie OpenSourece i po kilku latach wrócili do Windowsa.
9: urzędnik z IP: 83.11.223.* (2011-09-14 10:52)
Nauczenie się biegłej obsługi nowego pakietu biurowego to parę miesięcy solidnej nauki poza tym w firmach prywatnych raczej się nie używa Open Office'a więc jak mnie zwolnią to ta wiedza może okazać się kompletnie bezużyteczna - dlatego na własną rękę nie mam zamiaru wgłębiać się w meandry nowego oprogramowania. Jeżeli administracja ma zacząć używać darmowego softweru to niech dyrektorzy urzędów zorganizują nam profesjonalne szkolenia w godzinach pracy z darmowymi materiałami szkoleniowymi - nie na zasadzie, znajdź pan w goglach jak to zrobić.
10: X X X z IP: 83.17.112.* (2011-09-14 13:49)
Windows jest uzasadniony. MS Office, winrar i nero na pewno nie. Żeby Windows nie był uzasadniony najpierw musieliby USTAWOWO nakazać że nowe programy lub nowe wersje programów w jednostkach państwowych maja być też wersji pod Linux, to najszybciej za 5 lat będzie można myśleć o Linuxach.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.