Milionowa sprawa wpłynęła wczoraj do lubelskiego sądu prowadzącego elektroniczne postępowanie upominawcze.

– To duży sukces. Około 30 proc. spraw z tego miliona nigdy nie znalazłoby finału w sądzie, gdyby nie ułatwienia, jakie wprowadzono w elektronicznym postępowaniu upominawczym – mówi Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości.

Resort liczy, że do końca roku do e-sądu wpłynie 1,5 miliona pozwów.

– Dzięki wprowadzeniu tej procedury udało nam się zmniejszyć wpływ do pozostałych sądów, które prowadzą sprawy w tradycyjnym postępowaniu – mówi Grzegorz Wałejko, wiceminister sprawiedliwości.

– Dzięki temu możemy efektywniej wykorzystać kadrę sędziowską – zaznacza Grzegorz Wałejko.

Referendarz w e-sądzie jest bowiem w stanie obsłużyć nawet 20 tys. spraw rocznie.

Liczby te skłoniły ministerstwo do podjęcia prac legislacyjnych zmierzających do rozszerzenia kategorii spraw, które można załatwiać w elektronicznym postępowaniu.

– W uzgodnieniach międzyresortowych jest projekt, dzięki któremu e-sąd będzie mógł rozpatrywać wnioski o nadanie klauzuli wykonalności bankowym tytułom egzekucyjnym – mówi Krzysztof Kwiatkowski.

Ale e-sąd to niejedyny przykład postępującej w wymiarze sprawiedliwości informatyzacji.

– Został już rozstrzygnięty przetarg na budowę systemu informatycznego, który pozwoli na zarejestrowanie za pośrednictwem internetu spółki z o.o. w ciągu 24 godzin – informuje Piotr Kluz, wiceminister sprawiedliwości.

Przepisy wprowadzające taką możliwość wejdą w życie 1 stycznia 2012 r.

Ponadto na chwilę obecną prawie połowa wydziałów w Polsce prowadzi księgi wieczyste w formie elektronicznej.

– Zmieniło to praktykę notariuszy, którzy przed podpisaniem przez strony aktu notarialnego na ekranie swojego komputera wyświetlają księgę wieczystą, która dotyczy nieruchomości będącej przedmiotem umowy – mówi Igor Dzialuk, wiceminister sprawiedliwości.