Wiceprezes zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka dr Adam Bodnar o środowym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, który uznał za zgodny z ustawą zasadniczą przepis Kodeksu karnego przewidujący karę do trzech lat więzienia za publiczne znieważenie prezydenta RP:
Publikacja: 6 lipca 2011, 17:39 Aktualizacja: 6 lipca 2011, 18:09
"Nie jestem zadowolony i szczęśliwy z powodu wyroku Trybunału; uważam, że istniał szereg argumentów przemawiających za stwierdzeniem niezgodności z konstytucją przepisów odnoszących się do znieważenia prezydenta. Wyrok oznacza, że każda osoba, która krzyczy pod Pałacem Prezydenckim jakieś obraźliwe hasła, powinna być pociągana do odpowiedzialności. Powstaje więc pytanie, czy tego typu troska o szacunek dla prezydenta nie spowoduje tego, że nagle Polska stanie się państwem, w którym prokuratorzy będą się zajmowali każdym przejawem mowy agresywnej wobec prezydenta.
Ponadto istnieje bardzo płynna granica między zniesławieniem a znieważeniem, pomiędzy wypowiedziami krytycznymi a wypowiedziami znieważającymi. Mogę mieć zaufanie do sądów i prokuratury, że postępowania nie będą się kończyły dotkliwymi sankcjami, ale sam fakt, że mogą się toczyć, powoduje jakieś ograniczenie dla wolności słowa.
Prezydent jest uosobieniem Rzeczpospolitej, ale buduje swój prestiż i autorytet poprzez codzienne działania i podejmowanie mądrych decyzji. Tego autorytetu nie zbuduje się przez prowadzenie postępowań karnych wobec osób, które prezydenta obrażają. Mam wrażenie, że teraz, jeśli będą osoby skazywane przez polskie sądy za znieważenie prezydenta, to te sprawy będą trafiały do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka".
1: Szkiełko i Oko z IP: 81.190.233.* (2011-07-06 23:36)
Prawo karne istnieje po to aby chronić pewne wartości powszechnie uznawane za istotne. Przypominam, że Prezydent jest według obowiązującej Konstytucji jest najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i gwarantem ciągłości władzy państwowej (z jakiejkolwiek opcji politycznej i czy się to komuś podoba czy nie). Obecny ton wypowiedzi politycznych i medialnych jest często obraźliwy i jako obywatelowi (powtarzam - bez względu na to czy lubię Prezydenta czy nie) zupełnie nie podoba się znieważanie głowy Państwa. (nie jestem z PO, o nie..)

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.