"Bardzo mi przykro, że takie głosowanie miało miejsce w radosnym dniu obejmowania przez Polskę przewodnictwa w Radzie Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o nowelizację ustawy - mam wrażenie, że konsultacje ze środowiskiem artystycznym w tej sprawie były jedynie pozorowane.

Zdumiewa mnie poczucie siły, którym wykazała się strona rządowa w związku z tym projektem. Minister Zdrojewski obiecywał wcześniej autopoprawkę; to, że jeśli środowiska artystów nie będą życzyły sobie wejścia w życie takich przepisów, to tak się nie stanie. Przykro mi, że będziemy musieli z pomocą UE weryfikować te decyzje. Nie rozumiemy, dlaczego PO popierała takie zapisy.

Boli mnie poza tym, że dyskusja wokół noweli sprowadzała się głównie do możliwości brania kredytów przez artystów czy możliwości grania w serialach. Mało uwagi poświęcono partnerstwu publiczno-prywatnemu. Chodzi o zapis dotyczący możliwości przekazywania instytucji kultury np. fundacjom".