Kaucja wpłacona przez najemcę stanowi zabezpieczenie należności z tytułu najmu, które powinien otrzymać właściciel. Gdy opróżniając mieszkanie, najemca zalega z ich uregulowaniem, wówczas właściciel ma prawo dokonać potrącenia z kaucji. Do tych należności zalicza się m.in. nieuregulowany czynsz oraz wydatki na remont.
Publikacja: 31 maja 2011, 03:00 Aktualizacja: 31 maja 2011, 08:31
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: ZIT z IP: 87.207.72.* (2011-05-31 11:39)
Jak to pięknie wygląda w artykule - ale nie w rzeczywistości.
kaucja obecnie pobierana od lokatora to najwyżej 1-miesięczny czynsz bo nikt więcej nie chce zamrozić pieniędzy a jest na rynku konkurencja przy najmie.
A więc kaucja nie zawsze wystarczy na remont mieszkania.
A dochodzić sądownie - za uszkodzenia, to może ktoś spróbuje, już widzę wygranego - koszty adwokata będą większe
A dlaczego nic się nie mówi o wekslach na zabezpieczenie wynajmowanego lokalu ??? A co z ubezpieczeniem od strat dokonanych przez lokatora, który ubezpieczyciel przyjmie takie ubezpieczenie ??
Może szanowna Pani redaktor o tych sprawach napisze ? Życiowych a nie to co w ustawie ?
Jak to wygląda w życiu przy wynajmie a nie jak jest napisane !!!
Trochę przykładów zżycia jak wygląda to w praktyce a nie z za redakcyjnego biurka.
2: gaj z IP: 85.221.154.* (2012-03-31 19:34)
witam z Poznania
wykupiłam mieszkanie komunalne na własność z bonifikatą, niestety miasto nie chce mi zwrócić kaucji /12-krotność czynszu/ powołując się na zapis we wniosku ,,nie żądać żadnych roszczeń od miasta,, czy to obowiązuje, czy nie jest ważniejsza ustawa o zwrocie kaucji

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.