Od 1 stycznia 2012 r. będą obowiązywać przepisy, które wprowadzają przyśpieszoną, 24-godzinną procedurę rejestracji spółki z o.o. Aby tak znaczne przyśpieszenie postępowania rejestracyjnego było możliwe, ustawodawca musiał zrezygnować z wielu formalności i dopuścił możliwość zarejestrowania spółki bez pokrycia kapitału zakładowego.

Tryb uproszczony

Na razie nie jest to możliwe, gdyż składając wniosek o wpis spółki z o.o. do Krajowego Rejestru Sądowego (KRS), członkowie zarządu muszą złożyć oświadczenie, że wkłady na pokrycie kapitału zakładowego zostały w całości wniesione (art. 167 par. 1 pkt 2 kodeksu spółek handlowych). Jeżeli poświadczą nieprawdę, przez 3 lata odpowiadają razem ze spółką wobec wierzycieli (art. 291 k.s.h.), a ponadto ponoszą odpowiedzialność karną.

Od przyszłego roku to się jednak zmieni. W przypadku spółki z o.o. zakładanej w uproszczonym trybie (tzw. S-24) wspólnicy będą mogli wnieść wkłady już po jej zarejestrowaniu (w terminie 7 dni). W tym też terminie do sądu powinny trafić potwierdzające ten fakt oświadczenia członków zarządu.

Wzmianka w KRS

Jeśli jednak wspólnicy wkładów nie wniosą, to będziemy mieć do czynienia z dość specyficzną sytuacją – w obrocie będzie bowiem funkcjonować prawidłowo zarejestrowana spółka kapitałowa pozbawiona de facto kapitału zakładowego, co może zagrażać wierzycielom spółki.

Pewnym zabezpieczeniem interesów wierzycieli będzie obowiązek ujawnienia w Krajowym Rejestrze Sądowym wzmianki o tym, że kapitał spółki nie został pokryty. Tak stanowi nowy art. 38 pkt 8 lit. f) ustawy o KRS. Innym zabezpieczeniem wierzycieli będzie obowiązek zamieszczania tej informacji w pismach i zamówieniach handlowych składanych przez spółkę w formie papierowej i elektronicznej oraz na jej stronie internetowej (art. 206 par. 1 k.s.h.). Nie zmienia to jednak faktu, że osoba wchodząca w relacje gospodarcze z taką spółką będzie brała na siebie ryzyko. Jeżeli transakcja okaże się pomyłką, to wierzyciele będą mogli skierować swoje roszczenia do członków zarządu dopiero po przeprowadzeniu bezskutecznej egzekucji z majątku spółki (art. 299 k.s.h.).

Niespełna jeden dzień

Wierzyciele mogą mieć również problem z wyegzekwowaniem swoich należności od niesolidnych wspólników. Co do zasady, wspólnik spółki z o.o. nie odpowiada za zobowiązania spółki wobec jej wierzycieli, nawet jeśli nie wniósł wkładu. Jedynie wspólnicy spółki kapitałowej w organizacji odpowiadają (solidarnie z innymi podmiotami) za zobowiązania takiej spółki do wartości niewniesionego wkładu. Ma to być sankcją za niewykonanie obowiązku pokrycia objętych udziałów (art. 13 par. 2 k.s.h.). Problem w tym, że w przypadku S-24 ten etap może trwać niespełna jeden dzień. Po zarejestrowaniu spółki, której kapitał z tych czy innych przyczyn nie został pokryty, odpowiedzialności tej już nie ma.