statystyki

Zarząd spółdzielni mieszkaniowej może bezkarnie działać bez absolutorium

autor: Adam Makosz15.04.2011, 03:00; Aktualizacja: 15.06.2011, 08:58
  • Wyślij
  • Drukuj

Przerwanie walnego zgromadzenia przed wyczerpaniem porządku obrad pozwala działać zarządowi przez cały kolejny rok mimo braku decyzji w sprawie absolutorium.

reklama



reklama


Prawo spółdzielcze daje mieszkańcom prawo do corocznego rozliczania prezesa spółdzielni i jego zastępców z efektów ich działalności. Odbywa się to przede wszystkim poprzez zatwierdzenie sprawozdań finansowych i udzielenie absolutorium. Okazuje się jednak, że zarząd może bez żadnych konsekwencji przerwać walne zgromadzenie przed podjęciem dotyczących go uchwał i przesunąć je w czasie nawet o kilka lat.

Przerwane zgromadzenie

W Gostynińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Gostyninie doszło w 2010 r. do przerwania obrad walnego zgromadzenia bez wyczerpania przyjętego porządku obrad. Powodem było to, że zarząd nie zgadzał się z czterema uchwałami podjętymi przez spółdzielców i zdecydował się zaskarżyć je do sądu.

– Do dnia dzisiejszego nie zatwierdzono sprawozdania finansowego za 2009 rok oraz nie odbyło się głosowanie w sprawie udzielenia absolutorium zarządowi. Zarząd spółdzielni nie chce zwołać kontynuacji przerwanych obrad i tłumaczy, że nie ma ku temu warunków – tłumaczy jeden z członków gostynińskiej spółdzielni.

Oficjalnym powodem miało być postępowanie toczące się w sprawie zaskarżonych uchwał. Tymczasem 1 marca 2011 r. Sąd Okręgowy w Płocku oddalił powództwo zarządu GSM (sygn. akt I C 1532/10), bo nie doszukał się żadnych nieprawidłowości.

– Sprawa nie jest jeszcze prawomocnie zakończona. Zamierzamy złożyć apelację i do tego momentu musimy się wstrzymać z dokończeniem walnego zgromadzenia z 2010 r. – tłumaczy Stanisław Olszewski, prezes GSM w Gostyninie. Jak podkreśla, zawieszenie zeszłorocznych obrad nie stoi na przeszkodzie odbyciu się tegorocznego zebrania.

Zdaniem prawników zaskarżenie uchwały spółdzielców nie może mieć wpływu na możliwość podejmowania dalszych decyzji przez walne zgromadzenie. To bowiem częste zjawisko, które nie może prowadzić do ubezwłasnowolnienia organów spółdzielni.

– Zaskarżenie uchwał nie ma żadnego wpływu na możliwość kontynuowania walnego zgromadzenia. Nie trzeba czekać na rozstrzygnięcie sądu – podkreśla radca prawny Janusz Kłos z Tarnobrzegu.

W Gostynińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej interweniowała już Krajowa Rada Spółdzielcza.

– Nie sposób zaakceptować stanu, w którym oczekiwania na ostateczne rozstrzygnięcie sprawy sądowej doprowadzą do paraliżu funkcjonowania najwyższego organu spółdzielni. Takiej sytuacji nie przewiduje również prawo spółdzielcze – podkreśla w piśmie do władz GSM Alfred Domagalski, prezes Krajowej Rady Spółdzielczej.

Nadzwyczajne walne

W sytuacji gdy zarząd nie chce zwołać walnego zgromadzenia, mogą go do tego zmusić członkowie spółdzielni. Wystarczy pisemny wniosek przynajmniej jednej dziesiątej, nie mniej jednak niż trzech członków (o ile uprawnienia tego nie zastrzeżono w statucie dla większej liczby członków). Wtedy zarząd nie ma wyjścia i musi je zwołać w ciągu czterech tygodni. Z możliwości tej skorzystało już 355 członków GSM. Jak na razie nie przyniosło to skutków.

Ustawa – Prawo spółdzielcze i ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych przewidują, że w razie niezwołania nadzwyczajnego walnego zgromadzenia na żądanie członków może je zorganizować rada nadzorcza, związek rewizyjny lub Krajowa Rada Spółdzielcza. Taka ewentualność to jak widać jedyne sankcje, jakie mogą spotkać rządzący się własnymi prawami zarząd.

To pewne, że obowiązkowe punkty walnego zgromadzenia związane z pokwitowaniem sprawozdania finansowego i udzieleniem absolutorium są często decyzjami bardzo niewygodnymi dla zarządów spółdzielni mieszkaniowych. W ich trakcie dochodzi do rozliczenia efektów pracy prezesa i jego zastępców. Przerwanie obrad może być sposobem na obejście prawa i kontynuowanie działalności przez zarząd mimo braku decyzji w sprawie absolutorium.

Walne zgromadzenia w spółdzielniach

Jakie m.in. decyzje powinny zostać podjęte na walnym zgromadzeniu:

● rozpatrzenie sprawozdań rady nadzorczej,

● zatwierdzenie sprawozdań rocznych,

● zatwierdzenie sprawozdań finansowych,

● podjęcie uchwał co do wniosków członków spółdzielni, rady lub zarządu,

● udzielenie absolutorium członkom zarządu.

Niepodjęcie decyzji jest sprzeczne z przepisami prawa spółdzielczego

Prof. Henryk Cioch | Katolicki Uniwersytet Lubelski

Raz w roku w każdej spółdzielni mieszkaniowej musi się odbyć walne zgromadzenie lub zebranie przedstawicieli członków. W jego trakcie muszą zostać podjęte uchwały w sprawach, które są enumeratywnie wymienione w art. 38 ustawy – Prawo spółdzielcze. Jeżeli spółdzielcom nie uda się wyczerpać przyjętego porządku obrad, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby przesunąć walne na kolejny dzień czy kolejny tydzień. Zarząd ma zawsze obowiązek kontynuowania obrad w wyznaczonym terminie, a zaniechanie tego i niepodjęcie obligatoryjnych decyzji jest w sprzeczności z przepisami prawa spółdzielczego.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 21

  • 1: Wrocławianin z IP: 194.54.21.* (2013-10-24 09:27)

    Jak teraz funkcjonuje Wasza Spółdzielnia Mieszkaniowa Gądów? Pana Jana Śliża powołano na Prezesa - Dyrektora w SM Polanka. Za chwię wejdzie w okres ochronny i czy Rada Nadzorcza czy Walne jak go odwołają to nie będą mogli go zwolnić a członkowie SM Polanka będą słono płacić za takie decyzje swojej Rady.

  • 2: wyrwowie@tlen.pl z IP: 83.15.10.* (2013-01-08 10:37)

    Czy prezes spółdzielni może mieć dodatkowe zatrudnienie jako dyrektor obiektu sanatoryjnego jeśli część Rady Nadzorczej nic o tym nie wiedziała, oraz żaden oficjalny dokument spółdzielczy nic nie wspomina o takim przypadku.

  • 3: wyrwowie@tlen.pl z IP: 83.15.10.* (2013-01-08 10:30)

    Czy jest zgodne z prawem zaciągnięcie kredytu czy branie pożyczek, przez spółdzielnie na remonty bloków bez zgody spółdzielców i osób uwłaszczonych, a gwarantem tego kredytu jest zastaw hipotek pawilonów, które są odrąbaną nieruchomością.

  • 4: JJ z IP: 89.228.142.* (2012-11-04 08:35)

    Kto interesuje się funkcjonowaniem swojej spółdzielni mieszkaniowej, powinien wiedzieć, że jest to organizacja prezesów, która posiada za zadanie "doić" bezkarnie spółdzielców z pieniędzy na ile jest to możliwe. Krajowa Rada Spółdzielcza to skupisko prezesów spółdzielni z całej Polski utrzymywana za pieniądze członków spółdzielni. Regionalne związki lustracyjne spółdzielni mieszkaniowych, które przeprowadzają fikcyjne kontrole za nie małe pieniądze (śr. za okoł. 20 tyś zł) to również organizacja prezesów spółdzielni mieszkaniowych, którzy występują jako członkowie rady nadzorczej związku i są delegatami na walne zgromadzenie związku. Reasumując są to organizacje przestępcze w tzw. białych kołnierzykach wyłudzająca pieniądze od członków na swoje wygórowane utrzymanie nad którymi Państwo jako zwierzchnik narodu polskiego nie posiada żadnego nadzoru kontrolnego ani też chęć by członkom spółdzielni mieszkaniowym pomóc w rozbiciu tego bastionu korupcyjnego podobnego do PZPN. W mojej spółdzielni mieszkaniowej do walnego zgromadzenia prezesi przygotowują się przez cały rok przy udziale zatrudnionych radców prawnych za nasze pieniądze, dobierając do komisji i prowadzenia walnego tylko osoby zaufane i lojalne. Dokumentacja z walnego jest tak sporządzona, że niczego nie możesz ustalić ani też udowodnić, np. że za przyjęciem uchwały głosowało tylko 30 osób, a przeciwnych było 100 osób. Tylko w małych spółdzielniach mieszkaniowych możliwa jest kontrola członków i odwołanie prezesa, jeżeli spółdzielcy zintegrują się, by polepszyć swój byt mieszkaniowy. W dużych spółdzielniach mieszkaniowych jest to niemożliwe do zrealizowania i to w sytuacji, gdy walne zebranie dzielone jest na części, a w statucie jest zapisane, że członek może być na walnym tylko na swojej części.

  • 5: Wiesiek z IP: 89.70.84.* (2012-04-21 18:44)

    Tylko upór i świadomość spółdzielców spowoduje że jest możliwa zmiana zarządu. Tak było w Spółdzielni Mieszkaniowej Gądów we Wrocławiu. Od kilku miesięcy mamy prezesa z konkursu i odpowiedzialną radę nadzorczą i jest nadzieja że nareszcie zmieni się na lepsze czego efekty są już widoczne. I to wszystko dzięki zdeterminowanej grupie osób która doprowadziła do zmiany zarządu.

  • 6: kotek z IP: 83.18.231.* (2011-11-15 18:59)

    Rzymskie przysłowie mówi:"I Herkules dupa kiedy ludzi kupa" w dowolnym tłumaczeniu. 3 lata trwała nasza walka ( również sądowa)wydaliśmy biuletyn informacyjny do wszystkich mieszkańców i jednogłośnie pozbyliśmy się niechcianego zarządu . Trzeba zacząć działać i chodzić raz do roku na walne.Prezesi bazują na niewiedzy i braku naszego zaangażowania ! "braku czasu również"

  • 7: baba-jaga z IP: 79.184.124.* (2011-06-07 19:24)

    Prawdą jest ,że źle się dzieje w spółdzielczości ,niestety wiele można zarzucić zarządom,które mając do dyspozycji pieniądze społeczne dbają wyłącznie o swoje interesy uważając,że są ich prywatnymi dysponentami .Podobnie dzieje się w Spółdzielni Pracy KSK w Poznaniu ,gdzie spółdzielca nie ma nic do powiedzenia,a p. Prezes urzęduje na dworcu w Obornikach,bo nie musi wysłuchiwać żali i pretensji członków i pracowników,którym zalega "grube "pieniądze.Mimo ,że już wszystko jest zajęte przez komornika nic nie robi aby poddać spółdzielnię upadłości.Od 20 lat spółdzielnia nie została poddana lustracji,a ci którzy tego żądali zostali dawno zwolnieni.

  • 8: członek sm gądów z IP: 89.77.57.* (2011-05-13 08:46)

    W spółdzielni mieszkaniowej Gądów we Wrocławiu cały zarząd już przez dwa kolejne walne zgromadzenia członków nie otrzymał absolutorium. W ubiegłym roku wzcz nie zatwierdziło sprawozdań. Prezes nas ukarał i nie wypłacił do dzisiaj nadpłaconych pieniędzy za centralne ogrzewanie za 2009 rok tłumacząc że nadpłacone pieniądze za c.o. może wypłacić tylko po zatwierdzeniu sprawozdania finansowego. Nawet załatwił pismo w ministerstwie finansów potwierdzające jego decyzję. A lustrator w liście polustracyjnym napisał że spółdzielnia rozliczyła się z nadpłat z mieszkańcami. Wszyscy kłamią a my cierpimy i jesteśmy bezsilni. Rada nadzorcza podjęła uchwałę że zarząd ma rozliczyć nadpłaty za c.o. i oddać mieszkańcom to prezes Jan Śliż zaskarżył tą uchwałę do sądu. Wychodzi na to że musimy siedzieć w sądach i pilnować swoich praw. Prezes sądzi się za nasze pieniądze a my musimy wykładać swoje pieniadze by dochodzić swoich praw w sądach. I tak jest od lat a prezes czuje sie bezkarny. Chcieliśmy wprowadzić kuratora sądowego to sędzia powiedział że mamy narzędzia prawne w swoich rękach i sami musimy zrobić porządek w spółdzielni. Jak zrobić porządek w spółdzielni jeżeli większa część rady nadzorczej broni pozycji prezesa a nie członków. By odwołać prezesa czy zarząd to rada nadzorcza lub walne zgromadzenie członków musi przegłosować kwalifikowaną większością głosów tj. 2/3 bo taki zapis jest w statucie. Prezes zadbał o swoje interesy i swoją nietykalność by trudno było go odwołać. Związek rewizyjny doskonale zna sytuację w spółdzielni mieszkaniowej Gądów we Wrocławiu i zamiast reagować na pisemne skargi mieszkańców to broni prezesa. Lustrator Wiszniewski przeszedł sam siebie, jego protokół z lustracji to zlepek kłamstw i fikcji i za to zapłaciliśmy ponad 20 tysięcy złotych. Dlatego koniecznie należy umożliwić a wręcz stworzyć możliwości by spółdzielcy mogli zgłaszać nieprawidłowości do instytucji niezależnych i domagać się rzetelnych kontroli w spółdzielniach a wtedy panowie prezesi spokornieją. Teraz traktują spółdzielnie jak swoje folwarki a nas spółdzielców jak dojne krowy.

  • 9: oświecony z IP: 178.42.6.* (2011-04-20 08:39)

    W ryckiej spółdzielni to samo, marnuje się pieniądze spółdzielców na wydatki związane z działalnością nieistniejącego organu.

  • 10: zefira z IP: 95.41.92.* (2011-04-19 18:48)

    W Puławskiej Spółdzielni Mieszkaniowej także łamie się ustawę o spółdzielniach mieszkaniowych brak Walnego zgromadzenia i od 2007r. do chwili obecnej sa zwoływamne Zebrania Przedstawicieli co jest jawnym łamaniem prawa .

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

reklama