W piątek Ministerstwo Sprawiedliwości na swoich stronach internetowych opublikowało wykaz tytułów aktów prawnych na egzamin wstępny na aplikację adwokacką i radcowską. Wcześniej podano ustawy, które powinni znać kandydaci na aplikację notarialną.
Publikacja: 27 marca 2011, 15:46 Aktualizacja: 27 marca 2011, 17:18
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Aplikant z IP: 78.88.245.* (2011-03-27 17:06)
Lepiej zmieńcie zawód póki możecie. Aplikacja stoi pod znakiem tyranie za marne grosze i nadziei na lepsze jutro, ale czy na pewno to lepsze jutro nadejdzie?
2: apl. z IP: 83.19.158.* (2011-03-27 18:21)
podzielam, to wielka niewiadoma
3: Anastazja z IP: 217.97.177.* (2011-03-27 21:42)
Życie to wielka niewiadoma.Nikt nie mówił, że będzie łatwo. W innych zawodach też lekko nie jest. Jednak punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.A
4: prawnik z IP: 78.8.172.* (2011-03-27 23:23)
Przyznam się, że nie rozumiem dlaczego prawnik po skończonych studiach miałby zdawać egzamin teoretyczny z przedmiotów objętych programem studiów prawniczych.
Istnieje w europie zasada uznawalności dyplomów, kwalifikacji, kompetencji.
Jeżeli tak- to dlaczego w Polsce nie uznaje się kompetencji nabywanych w trakcie studiów a potwierdzonych egzaminem magisterskim a w konsekwencji dyplomem. Kompletnie tego nie rozumiem. Zgodnie z ową zasadą tak mocno zresztą akcentowaną przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego nie powinno się przeprowadzać podwójnego egzaminu. Aplikacja nie jest kolejnym stopniem kształcenia. Trzeci stopien kształcenia to studia doktoranckie. Aplikacja jest pewną formą kursu zawodowego, na którą powinien móc dostać się każdy, kto okaże dyplom ukończenia studiów. To czy ów kurs ukończy to jest zupełnie inna sprawa. Jednakże w trakcie kursu nie powinniśmy sprawdzać jego wiedzy teoretycznej albowiem już potwierdzono, że wiedzę teoretyczną posiada. Możemy go uczyć rzemiosła i tylko z tego egzaminować.
Dziwię się, że Pan Minister Kwiatkowski tego tak nie rozumie. Wydaje mi się, że powinien porozmawiać ze swoim odpowiednikiem z rządu odpowiedzialnym za szkolnictwo i przyjąć podobną postawę.
Z wyrazami szacunku
5: TvKB z IP: 80.140.26.* (2011-03-28 03:12)
@ prawnik z IP: 78.8.172.* (2011-03-27 23:23)
W pełni popieram twoją opinię. Skandalem jest nieuznawanie w praktyce nadanych przez to samo państwo dyplomów uniwersyteckich i tytułu zawodowego magistra prawa przez MS i korporacje prawnicze. Ochrona prywatnego interesu przeważa nad rozsądkiem i prawem konstytucyjnym.
6: Anastazjo z IP: 212.180.147.* (2011-03-28 08:55)
Podejrzewam, że jesteś świeżo po studiach i przygotowujesz się do egzaminu wstępnego. Też taka byłam:) Człowiek wtedy myśli, że dzięki swojej chęci do pracy i nauki uniknie frustracji, z jaką łatwo można się spotkać w naszym środowisku wśród młodych ludzi na dorobku i nie dołączy do grupki malkontentów. Aplikacja trwa akurat tyle czasu i kosztuje tyle pieniędzy, że pozbywasz się złudzeń, motywacja gdzieś ulatuje, a w jej miejsce pojawia się rozgoryczenie związane z brakiem zdolności kredytowej do 30 roku życia. Jak tu założyć rodzinę, kiedy pracujesz w kancelarii na zleceniu (w firmach słyszysz: "pani zaraz urodzi dziecko, a my się nie bawimy w zwolnienia lekarskie, poza tym nie potrzebujemy aplikantów"), wszystkie oszczędności wydajesz na aplikację i na nic innego nie możesz sobie pozwolić.
Tak, masz rację, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mój się zasadniczo zmienił przez cztery lata bycia aplikantem. Jestem tuz przed egzaminem, do którego oczywiście przystąpię, ale gdybym mogła nie wybrałabym drugi raz tej samej ścieżki.
7: Daniel z IP: 83.25.81.* (2011-03-28 09:56)
A zastanawiał się ktoś z was co będzie jak wszyscy absolwenci prawa dostaną się na aplikację? Będzie mega przesiew na pierwszym kolokwium, i wtedy pojawią się głosy o braku rzetelności, zbyt dużej swobodzie Okręgowych Izb itp. Łatwiej zrobić przesiew na początku - bo potem nie ma tylu problemów.
8: rer z IP: 83.13.192.* (2011-03-28 15:06)
To jakaś paranoja przecież nikt się tego wszystkiego dobrze nie nauczy. Prawo geodezyjne, prawo o podatku rolnym, o kształtowaniu ustroju rolnego hehehe. Powinni napisać jeszcze prawo o ochronie zwierząt futerkowych. Jeżeli autorzy pytań wejdą w szczegóły to zdają tylko Ci co będę mieli zwykłe szczęście. Ale cóż tak wygląda walka korporacji z konkurencją. Osobiście uważam, że egzamin powinien być w MS, co pół roku. Zdasz dostajesz papier i na rynek, a nie zdasz do widzenia na nastepny egzam. Szkoda kasy i czasu ludzii
9: yyyyyy z IP: 77.254.112.* (2011-03-28 23:04)
Nie idźcie tą drogą! Ministerstwo na sam koniec zadba o wasze obywatelskie uprawnienie do bycia ostatnim śmieciem. Wasz trud, pieniądze i czas, lata intelektualnego ubezwłasnowolnienia zostaną wynagrodzone trudnym egzaminem. Jeśli jest ktoś inteligentny to chyba do tej pory zdążył zauważyć że ten kraj jest przeciwko Nam, przeciwko ludziom tu mieszkającym. Kłody kładzione pod nogi niejednego doprowadzają do skraju wytrzymałości i pozbawiają godności. Ciekawe czemu tak jest, czyżby jakieś szpiegowskie sztuczki innych państw czy totalne bezmózgowie tępaków z rządzących. Krótko, jesteśmy krajem trzeciegoświata i wszystkie wskaźniki na to wskazują. Nieźle muszą się z nas śmiać oglądając nas debilny trud
10: Muza z IP: 77.255.95.* (2011-03-29 13:35)
Widzę wiele zawiści w waszych wypowiedziach. Chyba zazdrościcie, że przybędzie wam konkurencji? Ja się nie boję, wiem że jestem świetną prawniczką, pracowitą i bystrą. Ufam, że dzięki swojej ciężkiej pracy, zaangażowaniu itp. w tym roku dostanę się na aplikację, a za 3 lata otworzę Kancelarię w sercu Warszawy i będę zarabiała mnóstwoooooooo forsy. Rynek w końcu jest ogromny, a klienci walą do kancelarii drzwiami i oknami.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.