W poniedziałek inspektorzy kontroli skarbowej zaczną sprawdzać legalność oprogramowania komputerowego w firmach - poinformowała rzeczniczka administracji podatkowej Wiesława Dróżdż. W styczniu i w lutym kontrolerzy sprawdzali kasy fiskalne - wystawili 7134 mandaty.
Publikacja: 19 marca 2011, 07:50 Aktualizacja: 22 marca 2011, 11:40
Dróżdż powiedziała, że planowane kontrole wynikają z nowych uprawnień inspektorów - od stycznia tego roku do zadań urzędów kontroli skarbowej należy wykrywanie, zapobieganie i zwalczanie przestępstw i wykroczeń przeciwko prawom własności intelektualnej.
Rzeczniczka poinformowała, że podczas akcji, która ma potrwać do końca marca, inspektorzy zwrócą szczególną uwagę na naruszenia prawa autorskiego, zwłaszcza na nielegalne posługiwanie się oprogramowaniem komputerowym przez przedsiębiorców.
"Przedmiotem zainteresowania kontroli skarbowej stanie się obszar prawa własności intelektualnej, w którym szczególnie często mamy do czynienia z naruszeniami przepisów. (...) Przedmiotowy zakres kontroli ściśle koresponduje z celami kontroli skarbowej, określonymi w Zadaniach urzędów kontroli skarbowej na 2011 r." - dodała.
Podkreśliła, że kontrole oprogramowania są elementem działań fiskusa mających na celu zwalczanie "szarej strefy" w gospodarce. "Pośrednio mogą wpłynąć na zwiększenie wpływów do budżetu z tytułu zobowiązań podatkowych" - zaznaczyła Dróżdż.
Tymczasem resort podsumował zimową akcję kontroli kas i fiskalnych i wydawania paragonów. Z danych MF wynika, że od 15 stycznia 2011 r. do 28 lutego 2011 r. wystawiono 7 tys. 134 mandaty karne w łącznej kwocie 1 mln 606 tys. 838 zł.
"Dążymy do tego, aby wydawanie paragonu było powszechne i stanowiło normę. Jest to również filar tworzenia warunków uczciwej konkurencji, dlatego nie ilość wystawionych mandatów jest najważniejsza, ale uświadomienie klientom i sprzedawcom wagi rzetelnej ewidencji sprzedaży" - podkreśliła rzeczniczka.
Wskazała, że akcję przeprowadzono w całej Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem górskich miejscowości turystycznych, miejscach zimowego wypoczynku Polaków. Zapowiedziała, że letnia akcja będzie prowadzona ze szczególnym uwzględnieniem Pomorza.
"Podczas kontroli inspektorzy rozdają ulotki informacyjne, z których można dowiedzieć się o korzyściach płynących z posiadania paragonu, takich jak prawa konsumenckie czy pewność, że naliczony w cenie podatek trafi do Skarbu Państwa, a nie do kieszeni sprzedawcy" - poinformowała Dróżdż.
1: Stef z IP: 95.50.216.* (2011-03-20 11:08)
To ja już wolę, żeby trafił do kieszeni sprzedawcy, niż do kieszeni Reżimu.
2: taka jest prawda z IP: 87.207.253.* (2011-03-20 11:27)
wole dać kasę sprzedawcy..bo mam taniej.. bez VAT
3: §$§ z IP: 83.30.204.* (2011-03-20 14:00)
Niech sprawdzaja tez czy wszyscy maja czyste uszy i paznokcie.
4: nori z IP: 83.11.62.* (2011-03-20 15:10)
A dlaczego to robi skarbówka, jak zwykle w Polsce postawione na głowie, sądy są od orzekania czy ktoś piratuje, czy nie, a nie US.
5: MERKURY z IP: 217.76.112.* (2011-03-20 16:02)
Skarbówka będzie kontrolować legalność oprogramowania!
Wydawałoby się, że kontrole skarbowe mają służyć dbaniu o interesy państwa. Okazuje się jednak, że organy utrzymywane z pieniędzy podatników będą też dbać o prywatne interesy podmiotów praw autorskich. Wszystko dzięki nowelizacji ustawy o kontroli skarbowej, która wchodzi w życie już w następnym tygodniu. To rzecz niebywała!
Oto bowiem już od 21 marca kontrole podatkowe mogą dodatkowo obejmować m.in. sprawdzanie legalności oprogramowania, z którego korzystają podatnicy. Takie właśnie uprawnienia zostały wprowadzone jeszcze w zeszłym roku w ustawie o kontroli skarbowej. Odpowiedni zapis dodała ustawa z dnia 25 czerwca 2010 r. o zmianie ustawy o kontroli skarbowej oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 15 lipca 2010 r.). W art. 1 ustawy o kontroli skarbowej dodała ona ust. 2a, zgodnie z którym:
„W ramach kontroli skarbowej prowadzonej w zakresie, o którym mowa w ust. 1 pkt 1-3, kontrola może obejmować również rozpoznawanie, wykrywanie, zapobieganie i zwalczanie przestępstw i wykroczeń przeciwko prawom własności intelektualnej.”
O kontroli m.in. w zakresie legalności oprogramowania mają – w zależności od potrzeb – decydować dyrektorzy poszczególnych urzędów kontroli skarbowej.
Jest to rzecz niebywała (wiem, wiem, to ulubione sformułowanie Jarosława K., za którym osobiście nie przepadam, ale aż się ciśnie na usta ;). Oto bowiem organy państwowe, a w szczególności skarbówka, powinny dbać przede wszystkim o ochronę interesów finansowych Skarbu Państwa (co zresztą wynika bezpośrednio z brzmienia art. 1 ustawy o kontroli skarbowej). Natomiast piractwo uderza przecież głównie w interesy prywatnych podmiotów praw. Powstaje pytanie, dlaczego akurat kontrola skarbowa miałaby dbać właśnie o ich interesy?
Swoją drogą trudno się dziwić, nie jest to przecież odosobniony przypadek (choć chyba pierwszy wynikający wprost z ustawy), w którym organy państwa działają de facto na usługach prywatnych podmiotów. Przykładem mogą być wszelkie „antypirackie” naloty policji inspirowane zazwyczaj przez prywatne podmioty w rodzaju organizacji zbiorowego zarządzania, które potem fundują prywatne nagrody dla „dzielnych” policjantów (patrz sprawa odsiebie.com i słynne Złote Blachy).
W cywilizowanych krajach z piractwem walczy się przede wszystkim w drodze „prywatnych” procesów cywilnych – bo chodzi głównie o kasę, czyli odszkodowania. Często spory kończą się ugodami a dotychczasowi piraci stają się legalnymi dystrybutorami treści, podpisując np. odpowiednie umowy z niedawnymi przeciwnikami procesowymi. Tylko że przy sporach cywilnych trzeba wyłożyć własne pieniądze na wpisy sądowe, ekspertyzy i prawników. Tymczasem w Polsce organy ścigania zrobią to chętnie za darmo (a może za Złote Blachy?) na koszt podatnika. Wystarczy, że oburzona organizacja zbiorowego zarządzania odpowiednio napuści je na prawdziwych lub rzekomych naruszycieli. No, a teraz skarbówka zadba już o interesy podmiotów praw własności intelektualnej z urzędu. Brawo!
Opisywana nowelizacja wpisuje się pięknie w ogólnonarodową psychozę antypiracką, którą dodatkowo przypieczętowuje Państwo Polskie, którego organy często nie respektują obowiązującego prawa i potrafią np. zamykać legalnie działające serwisy internetowe. Pisałem o tym szerzej choćby w artykule Serwisy z linkami i hostingiem są legalne!
A kto za to płaci? Pan płaci, Pani płaci… Społeczeństwo!
Autor: Rafał Cisek, Nowe Media
Źródło: Dziennik Internautów
6: Andrzej z IP: 91.150.223.* (2011-03-20 18:19)
Ciekawe w jaki sposób kontrolerzy fiskusa będą sprawdzali legalność oprogramowania przykładowo MS? Przecież jest tajemnicą poliszynela, że im większa firma informatyczna tym większe naruszenia własności intelektualnej. Jeżeli przez kilka lat trwa postępowanie w sądach to i tak zasądzone odszkodowanie zwróci sie w zyskach takiego koncernu. To nie są sprawy dla kontroli skarbowej. Pieniędzy trzeba szukać w wielkich korporacjach międzynarodowych kóre mając przeważający udział w tworzeniu PKB w znikomym stopniu uczestniczą w globalnej kwocie podatku od zysków!
7: abidabi z IP: 83.30.126.* (2011-03-20 21:21)
I znow siegaja do kieszeni najbiedniejszej.
Bo z kogo latwiej sciagnac od biednego glupiego przedsiebiorcy
a od duzych nic nie sciagna ,to bylo i jest dalej,dalej,dalej,
8: hanys z IP: 77.253.40.* (2011-03-20 21:34)
"naliczony w cenie podatek trafi do Skarbu Państwa, a nie do kieszeni sprzedawcy"
wole by go zatrzymal sprzedawca a nie parszywy urzędas, POpierzony kraj
9: Do 8 z IP: 91.150.223.* (2011-03-20 23:40)
Nie bądź naiwny zysk trafi za granicę po zapłaceniu symbolicznego opodatkowania bo tak wynika z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Straci przedsiębiorca a Skarb Państwa nie zarobi.
10: ktos tam z IP: 78.8.54.* (2011-03-23 07:53)
Ja prowadze mały sklep serwis komputerowy. W tych czasach to starcza mi na czynsz i zus. Bardzo żałuje że jestem obywatelem tak złodziejskiego państwa. Gdyby nie to za usługi ida poza kasa czasem to bym był na UP.Nie dałbym rady zapłacić tech wszystkich opłat a nie mówiąć o rodzinie i dziecku 3 letnim. Bardzo dziekuje mojemu panstwu że tak dba o legalność i paragony i o obywateli. Niech lepiej zajmą się wielkimi marketami bo tam to dopiero jest złodziejstwo na podatkach. Zlodzieje złodzieje złodzieje to US a nie my. Gdyby mnie było stać na życie to by wszyscy paragony dostawali. A nie paliwo ponad 5zł i pracy zero. Czas chyba wyciągnąć karabin i ...

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.