STAN FAKTYCZNY

Prezydent W. wymeldował A.W. z pobytu stałego. Wnioskująca o wymeldowanie wskazała, że A.W. od 2004 roku nie przebywa w miejscu stałego zameldowania (wyprowadził się w listopadzie dobrowolnie, zabierając rzeczy osobiste, a zamieszkiwał w innym miejscu). Fakt nieprzebywania w lokalu potwierdzili świadkowie i informacje z komisariatu Policji. Spółdzielcze prawo własnościowe do lokalu przysługuje wnioskodawczyni. Prawomocnym orzeczeniem oddalono wcześniej powództwo o ochronę naruszonego posiadania. A.W. wskazywał, że nie zamieszkuje w lokalu, gdyż ma do niego utrudniony dostęp. Głównym powodem niezamieszkiwania w lokalu jest brak kluczy. Ponadto jest też kierowcą samochodów TIR i w związku z tym rzadko może bywać w domu. Mężczyzna wnosił o zawarcie kompromisu, gdyż brak stałego zameldowania spowoduje m.in. utratę stałego miejsca pracy. Do porozumienia nie doszło. W tej sytuacji zdaniem organu odwoławczego lokal od 2004 roku nie był miejscem stałego pobytu A.W. Wobec oddalenia powództwa o ochronę naruszonego posiadania należy uznać, że lokal został opuszczony dobrowolnie. Skoro A.W. nie mieszka na stałe w spornym lokalu, utrzymywanie zameldowania stanowiłoby fikcję meldunkową. A.W. zaskarżył decyzję wojewody.

UZASADNIENIE

Jak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, sama wola określonej osoby dalszego zamieszkiwania w lokalu stanowi bezwzględną przeszkodę dla stwierdzenia tego, że nastąpiło opuszczenie lokalu (nawet pomimo obiektywnego trwałego braku możliwości korzystania z niego). Inaczej będzie jednak w przypadku długotrwałego, faktycznego zaprzestania zamieszkiwania w lokalu, w sytuacji gdy strona nie ma do niego uprawnień, a osoba dysponująca nim odmawia możliwości korzystania z niego. O ile obiektywnie można stwierdzić, że sytuacja ta ma charakter stały, to można uznać, że nastąpiło trwałe opuszczenie lokalu, w myśl art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych. Będzie tak przykładowo w sytuacji, gdy wymeldowany nie przebywał w lokalu w przeciągu kilku lat pomimo deklarowanej woli zamieszkiwania tam, a opuszczenie lokalu nie było następstwem działań bezprawnych. Na sytuację takiej osoby wpływa również fakt, że nie dysponuje ona kluczami, a ponadto niemożliwe jest porozumienie z dysponentem lokalu, co do możliwości zamieszkiwania jej tam.

Uprawnienie do zameldowania nie jest powiązane z prawami do lokalu. Jednocześnie jednak długotrwałe, faktyczne zaprzestanie zamieszkiwania w lokalu, w sytuacji gdy strona nie ma do niego uprawnień, a dysponent odmawia jej możliwości korzystania z niego, o ile obiektywnie nie ma podstaw do uznania, iż sytuacja ta ma charakter tymczasowy (np. gdy brak jest już środków prawnych, by stan ten odwrócić – nie ma możliwości wykorzystania powództwa o ochronę naruszonego posiadania), musi prowadzić do uznania, iż nastąpiło trwałe opuszczenie lokalu, w myśl art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych. W przeciwnym bowiem przypadku dochodziłoby do utrzymywania tzw. fikcji meldunkowej.

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 10 stycznia 2011 r., IV SA/Wa 2172/10

Opinia

Przepis art. 15 ust. 2 ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych budził od lat wiele wątpliwości interpretacyjnych, czego dowodem jest bogate, bo liczące kilkaset wyroków, orzecznictwo sądowe. Zgodnie z powołaną regulacją organ gminy ma obowiązek wydać na wniosek strony lub z urzędu decyzję w sprawie wymeldowania osoby, która opuściła miejsce pobytu stałego lub czasowego trwającego ponad trzy miesiące i nie dopełniła obowiązku wymeldowania się. O opuszczeniu lokalu można mówić tylko wtedy, kiedy jest ono dobrowolne, tak jak w stanie faktycznym wskazanym w komentowanym wyroku. Opuszczenie lokalu oznacza trwałe i dobrowolne opuszczenie dotychczasowego miejsca zamieszkania. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na to, że spory związane z wymeldowaniem z lokalu są niejednokrotnie pokłosiem napiętych konfliktów rodzinnych. Jeżeli w sprawie występują odmienne interesy stron reprezentujących sprzeczne racje i argumenty, zadaniem organów administracyjnych jest wszechstronne przeanalizowanie tych racji i argumentów. Wójt, burmistrz, prezydent miasta musi podać w rozstrzygnięciu, jakie względy przemawiały za uznaniem jednych, a odrzuceniem drugich racji oraz dlaczego pewne argumenty zostały przedłożone nad inne, niektóre dowody zostały uwzględnione, a innym odmówiono wiarygodności.