Zamawiający chętnie wybierają do obsługi najtańsze kancelarie prawne, jednak wiele ofert jest odrzucanych z przetargu za niedozwoloną rażąco niską cen. Tymczasem prawnicy bez stażu pożyczają doświadczenie od kolegów z branży
Publikacja: 21 lutego 2011, 03:00 Aktualizacja: 21 lutego 2011, 10:29
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: wjw z IP: 95.41.224.* (2011-02-21 14:04)
Lipa na przetargach jest w tym PRLu powszechna.
2: GAS z IP: 109.243.117.* (2011-02-21 16:26)
Przetarg jest ustawiony pod konkretnego wykonawcę, a jego brak oznacza, że z wolnej ręki zlecenie dostanie najlepszy wykonawca :-) Ta logika Pana mecenasa poraża.
3: plosiak z IP: 178.182.32.* (2011-02-21 18:38)
Jak czytam te żale niektórych mecenasów, to mi wstyd, że wykonuję ten zawód. Przecież jest oczywiste, że w wielu wypadkach obsługa prawna podmiotów publicznych jest zależna od wyniku wyborów, układów itd. W jaki sposób początkujący adwokat ma zdobyć klienta, skoro dłużej obecni na rynku mu chcą to uniemożliwić ?
Bardzo dobrze, że będą przetargi. Skoro ustawodawca uznał, że wpis na listę adwokatów czy radców daje należytą rękojmię wykonywania zawodu, to każdy mecenas może z powodzeniem prowadzić obsługę prawną jakiegoś podmiotu. Oczywiście w pojedynkę nie da rady obsługiwać większego urzędu miasta, ale już niektóre zakłady budżetowe z pewnością tak. I jeśli zrobi do taniej, to super. W końcu to publiczne pieniądze. A z pewnością nie jest intencją ustawodawcy, by ktoś zarabiał krocie przy okazji znajomości z dyrektorem.
4: Adw. z IP: 213.238.119.* (2011-02-21 22:40)
Niska ocena oznacza tyle, że kancelaria będzie się posługiwać praktykantami i aplikantami, którym nie będzie nic płacić. Aplikantami i praktykantami, którzy są zbyt słabi merytorycznie, aby znaleźć płatne zajęcie. Efekt? absurdalne decyzje urzędników, którym doradzali mierni prawnicy. Tracimy na tym wszyscy.
5: Prawnik z IP: 83.31.90.* (2011-02-22 00:51)
Do Adw. (4): Przygotowanie merytoryczne nie jest przepustką do płatnego zajęcia. Zatrudnienie zależy od kaprysu zatrudniającego. Urzędnikom podejmującym absurdalne decyzje najczęściej nie doradzał nikt, bo kierownik urzędu zamiast zatrudnić prawnika, za pieniądze podatnika zatrudnił po znajomości zbędnego urzędnika. A darmowi praktykanci wam się skończą, bo sobie pozakładają własne biura porad prawnych.
6: lex z IP: 188.33.173.* (2011-02-22 09:16)
Zacznijmy od tego, że w większości zamówień publicznych na usługi prawnicze stosuje się tryb zamówienia z wolnej ręki! Wystarczy zajrzeć do BZP jaki tryb stosują w szczególności urzędy miasta Gdańska, Sopotu, Gdyni i które kancelarie są wybierane. To właśnie przetarg jest najobiektywniejszym trybem wyboru oferty a nie zamówienia z wolnej ręki.
7: Yanek z IP: 195.117.41.* (2011-02-27 14:57)
do Adw. @4: A czy jeżeli wygra "droga" kancelaria, to wzystkie te czynności będą wykonywali wyłącznie doświadczeni adwokaci i radcowie prawni? Uważam, że ci sami nieopłacani praktykanci i aplikanci - wiem o tym
8: Głos z IP: 84.10.225.* (2011-03-21 16:11)
A co na to Rzecznicy odpowiedzianości dyscyplinarnej w Izbach?

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.