Drzewo zagrażające liniom przesyłowym będzie można wyciąć bez zgody właściciela terenu, na którym ono rośnie.
Publikacja: 18 lutego 2011, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: obserwator z IP: 83.19.170.* (2011-02-18 10:54)
Na mojej działce przebiega nielegalnie wybudowana linia 15kV. Dwa lata temu zakład energetyczny zlecił firmie dokonania przycinki drzew rosnących pod tą linią. Właściciel tej firmy zwrócił się do mnie o zgodę na wejście na działkę w celu przycinki moich drzew, na co odmówiłem wskazując fakt toczących się postępowań przed nadzorem budowlanym o usunięcie tej nielegalnej linii 15kV z mojej działki oraz procesu cywilnego w tym zakresie. Po kilku miesiącach stwierdziłem, że górne konary drzew (świerk) zostały ścięte. Złożyłem zawiadomienie o popełnionym przestępstwie na okoliczność bezprawnego ścięcia górnych konarów drzew. Stwierdziłem, że na sąsiednich działkach całkowicie zalesionych wycięto cały pas (170m x 10m) drzew iglastych, co stanowiło kilkaset drzew ponad 30 letnich. Właściciele oświadczyli mi, że nie występowali do gminy o wydanie decyzji na wycinkę tych drzew tylko dali zgodę firmie działającej na zlecenie zakładu energetycznego na wycinkę tych drzew. W gminie oświadczono, że nie była żadna wydana decyzja zgody na wycinkę drzew pod tą linią 15 kV. Do gminy złożyłem wniosek o wszczęcie postępowania w sprawie dokonania nielegalnej wycinki konarów drzew na mojej działce i wycinki kilkuset drzew na innych działkach.
Na moje zawiadomienie prokuratura umorzyła dochodzenie twierdząc, że przycinki drzew dokonała prywatna firma na zlecenie ZE w związku z istniejącym zagrożeniem zerwania linii przez konary. Powołano tu przepisy art. 424 KC o braku odpowiedzialności sprawcy wycinki "w celu odwrócenia od siebie lub od innych niebezpieczeństwa grożącego bezpośrednio od tej rzeczy" oraz Państwową Normę dotyczącą projektowania linii energetycznych napowietrznych. Od postanowienia o umorzeniu dochodzenia złożyłem zażalenie do sądu karnego. W zażaleniu wskazałem, że linia została wybudowana na mojej i innych działkach nielegalnie na co przedstawiłem dowody w postaci prawomocnych decyzji stwierdzających nieważność decyzji o ustaleniu lokalizacji i pozwolenia na budowę całej inwestycji linii 15 kV na terenie dzielnicy. W tych decyzjach wskazano, że ZE nie posiadał żądnych praw do gruntu na cel budowy tej linii, gdyż dokonał istotnego odstępstwa od projektu zatwierdzonego decyzją pozwolenia na budowę (linię przeprowadzono przez prywatne działki pomimo, że projekt przewidywał przebieg tej linii wokół osiedla, co spowodowało skrócenie linii o 2km). Przedstawiłem dowody, że od 1999r. przed nadzorem budowlanym toczy się postępowanie o nakaz usunięcia nielegalnie wybudowanej linii 15 kV z mojej działki. Sąd utrzymał postanowienie prokuratury o umorzeniu dochodzenia przyjmując argumenty prokuratury i wskazania ZE. Nie odniósł się do faktów, że drzewa już rosły w trakcie budowy tej linii w 1991r., że linia 15 kV na tym terenie została wybudowana niezgodnie z przepisami prawa, gdzie właściciele nieruchomości nie dali zgody na jej budowę, gdyż nie wiedzieli o takim zamiarze. Nie było wydanych żadnych decyzji o wywłaszczeniu z nieruchomości na czas budowy tej linii. Ponadto powołane PNormy o projektowaniu linii energetycznych napowietrznych utraciły ważność od 2003r.
W postępowaniu administracyjnym prowadzonym na mój wniosek przez gminę (w tym miesiącu mija rok) niedawno dowiedziałem się, że były wydane dla właścicieli decyzje przez gminę o zezwoleniu na wycinkę drzew pod tą linią, co zaprzecza wcześniejszym informacją o braku takich decyzji.
Sprawa ma podłoże korupcyjne, gdyż kara za nielegalną wycinkę kilkuset drzew nałożona przez gminę powinna wynosić kilka milionów zł. Niestety taką karę według przepisów powinni zapłacić właściciele działek, z których bezprawnie firma prywatna na zlecenie zakładu energetycznego dokonała tej wycinki. W ten sposób właściciele działek z których wycięto bezprawnie kilkaset drzew utracili należne odszkodowania od zakładu energetycznego.
Ja w postępowaniu cywilnym o usunięcie tej linii z mojej działki toczącym się od wielu lat przed sądem wniosę dodatkowe roszczenie o zniszczenie mi drzew.
2: Jerzy z IP: 83.6.178.* (2011-02-18 18:14)
To pierwszy krok do udowodnienia ze nie jestesmy idiotami ale droga jeszcze bardzo daleka...
Niestety wszystkie przepisy - nawet te (a moze zwlaszcza) przestrzegane swiadcza na nasza niekorzysc.
P.S.W/g przepisow niegdysiejszych uszkodzony paszport stawal sie niewazny - Czech zlosliwie przerwal mi paszport przy wjezdzie do Niemiec - od razu zglosilem to niemieckiej sluzbie granicznej - nie ma problemy - nie jestesmy idiotami ...uslyszalem.
3: i z IP: 79.163.164.* (2011-02-19 17:23)
tAK oCHRONA sRODOWISKA KTÓŁRA JAK DOTĄD JEST UPOWAZNIONA DO LIKWIDOWANIA DRZEW STARYCH CIEZKO Z NIMI DOGADACNIWIADOMO CZY NIEMA PRZEPISÓW I USTAW ALE WSZYSTKO WEDŁUG NICH JEST POD OCHRONĄ NAWET STARE OLCHY KTÓRE POWINNY BYC WSZYSTKIE WYCIETE ZE WZGLEDU NA CHOROBY DRÓG ODDECHOWYCH ITD I RÓZNE INNE KTÓRE NIE SA ZDROWE I POZYTECZNE DLA ZDROWIA POWINNA WYJSC USTAWA ABY STARE ZGŁASZANE DRZEWA ALBO OBCZYSZCZAC ALBO WYCINAC A NIE WSZYSTKO JEST POD OCHRONA TAKIE ODPOWIEDZI
4: A z IP: 217.97.177.* (2011-02-19 22:32)
Biedne drzewa, rżną na potęgę. W moim mieście są obcięte na "słupy telegraficzne". Wspólnoty wycinają, bo nie chcą grabić liści, stawiają sjkrzynki z małymi iglakami w skrzynkach na trawnikach. Żeby wyciąć drzewo powód się znajdzie, zagraża bezpieczeństwu.Pomyśleć, że kiedyś rysowano w podręcznikach bezlistne drzewo i po koronie dzieci poznawały gatunek. A teraz wszystkie jednakowe słupy. Gdzie się schowają wiewiórki, dzięciołki i inne ptaki jak nie będzie wiekowych drzew. Gdy oglądam angielskie parki w wiekowymi drzewami łza mi się kręci w oku.
5: jerzy z IP: 93.105.222.* (2011-08-26 14:45)
W Rybniku to samo,chyba szwagier prezydenta albo jakiegos wazniaka z urzedu ma handel drewnem kominkowym,ida pod niz wspaniale deby,klony itd.
PAzernosc tego narodu spowoduje iz wkrotce bedzie to pustynia gdzie w dodatku nic juz ne bedzie polskie...

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.