Jeżeli krzewy, drzewa lub ich gałęzie będą zagrażały np. liniom energetycznym, to właściciel takich urządzeń przesyłowych, które przez tą roślinność mogą być uszkodzone, sam wystąpi z wnioskiem o usunięcie drzew lub krzewów. Nie będzie musiał przy tym pytać o zgodę właściciela terenu. Sam złoży wniosek o pozwolenie na wycinkę.

Służebność przesyłu

Takie rozwiązanie przewiduje nowelizacja ustawy o lasach oraz o ochronie przyrody, która została opublikowana w Dzienniku Ustaw. Taka przyspieszona procedura usuwania drzew zacznie obowiązywać 3 marca 2011 roku.

Nowe przepisy będą miały zastosowanie nie tylko w przypadku linii energetycznych. Tak samo będzie, gdy drzewa, np. ich korzenie, zagrażają innym liniom przesyłowym – gazowym, wodociągowym.

W przypadku gdy drzewo będzie zagrażało np. linii energetycznej, to właściciel urządzenia przesyłowego (zakład energetyczny) złoży wniosek o zezwolenie na wycinkę do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta. Za usunięcie drzewa trzeba będzie jednak zapłacić odszkodowanie właścicielowi terenu, z którego je wycięto. Wysokość odszkodowania strony muszą uzgodnić między sobą. Jeżeli w ciągu 30 dni od usunięcia nie będzie porozumienia, to kwotę odszkodowania ustali wójt, burmistrz lub prezydent miasta.

Nowe przepisy określają, że jeżeli linia energetyczna, gazowa lub wodociągowa jest poprowadzona przez lasy, to firma, do której należą te linie przesyłowe, zostanie obciążona służebnością przesyłu. W takim przypadku przedsiębiorca będzie miał nie tylko możliwość, lecz także obowiązek usuwania drzew i krzewów, które zagrażają liniom.

W ten sposób ustawodawca zwiększa bezpieczeństwo dostaw energii czy innych mediów do domów. Ryzyko przerw w dostawach istnieje, właśnie gdy linie poprowadzone są przez lasy. Spadające gałęzie czy rozrastające się korzenie mogą spowodować awarię.

Żądanie wynagrodzenia

W przypadku gdy np. linie energetyczne są poprowadzone przez las, to nadleśniczy może żądać wynagrodzenia za nieruchomość, na której ustanowiono służebność przesyłu. Musi wcześniej uzyskać na to zgodę od dyrektora regionalnej dyrekcji Lasów Państwowych. Wynagrodzenie ma odpowiadać wartości podatków i opłat ponoszonych przez Lasy Państwowe od części nieruchomości, z której korzystanie jest ograniczone.