Wierzyciele spółki z o.o. mogą dochodzić zaległych zobowiązań od członków zarządu. Ich odpowiedzialność ma jednak charakter deliktowy, a więc jest oparta na zasadzie winy.

– Wierzyciel wywodzący swoje roszczenie z prawa upadłościowego będzie musiał wykazać zarówno winę członka zarządu w niezłożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości we właściwym terminie, wysokość poniesionej z tego tytułu szkody, jak i związek przyczynowy pomiędzy niezłożeniem wniosku a poniesioną szkodą – wskazuje radca prawny Aleksandra Hulewicz z kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto (CDZ).

Poniesione straty

Wierzyciel dochodzący należności od członków zarządu powinien pamiętać, że szkoda, której naprawienia może się domagać, nie zawsze będzie równa kwocie długu. W razie niewypłacalności spółki może on bowiem żądać jedynie pokrycia strat spowodowanych spóźnionym zgłoszeniem upadłości.

– Nie wszystko, co wierzycielowi należało się od spółki, jest szkodą w rozumieniu przepisów o odpowiedzialności członków zarządu w razie bezskuteczności egzekucji wobec spółki – podkreśla Aleksandra Hulewicz.

Zaspokojeniu podlegać będzie więc szkoda powstała na skutek nieterminowego lub braku zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości, przez co wierzyciel został zaspokojony w mniejszym stopniu albo wcale.

– Wierzyciel musi udowodnić, że zmniejszył się majątek masy upadłości i w podziale funduszów masy wierzyciel nie otrzymał nic albo otrzymał mniej, niżby na niego przypadało, gdyby wniosek był zgłoszony we właściwym czasie – tłumaczy Aleksandra Hulewicz.

W postępowaniu likwidacyjnym określenie rozmiaru szkody będzie zatem możliwe zazwyczaj dopiero po sporządzeniu planu podziału funduszów masy upadłości.

Rozmiar szkody

– Z kolei w przypadku oddalenia przez sąd wniosku o upadłość z uwagi na niewystarczający majątek spółki na pokrycie kosztów postępowania wierzyciel będzie musiał wykazać, że nie jest w stanie uzyskać z niego zaspokojenia – zaznacza Aleksandra Hulewicz.

Jeszcze inaczej będzie wyglądała sytuacja wierzyciela, gdy ogłoszona zostanie upadłość spółki z możliwością zawarcia układu.

– W takim przypadku wierzyciel zostanie zaspokojony zgodnie z zawartym układem, na który wyraził zgodę, a zatem trudno mu będzie raczej wykazywać poniesioną szkodę i związek przyczynowy pomiędzy tą szkodą a opóźnieniem zgłoszenia wniosku o upadłość – mówi Aleksandra Hulewicz.