Do takich wniosków doszli uczestnicy spotkania dotyczącego nowej ustawy medialnej, które odbyło się wczoraj w Kancelarii Bird & Bird.

Sport dla wszystkich

Wiele emocji wzbudziły przepisy dotyczące krótkich sprawozdań z ważnych wydarzeń społecznych. Zgodnie bowiem z zaproponowanymi przepisami nadawca programu telewizyjnego, mając monopol na transmisję danego wydarzenia, musi mimo to każdemu polskiemu nadawcy udostępnić tzw. krótkie sprawozdanie. Taki materiał to kompilacja fragmentów wybranych przez ubiegającego się o sprawozdanie nadawcy. Materiał nie może być dłuższy niż 90 sekund. Zastosowanie tych przepisów może być szczególnie problematyczne w sytuacjach, gdy w grę wchodzą ważne wydarzenia sportowe.

– Żeby zamieszczać podobne treści, trzeba mieć przecież specjalne kontrakty z organizacjami sportowymi np. z FIFA, które w tym zakresie mają bardzo restrykcyjne regulacje – komentuje Katarzyna Grabska, specjalista od prawa sportowego z Kancelarii Bird & Bird.

Umożliwienie wszystkim nadawcom relacjonowania imprezy może zatem skutkować licznymi naruszeniami np. zasady pierwszeństwa, którą ustalają organizacje sportowe zarządzające daną imprezą.

Produkt w filmie

W trakcie spotkania zwrócono również uwagę na to, że interpretacja przepisów dotyczących lokowania produktów i tematów może być w przyszłości bardzo kłopotliwa. Zgodnie bowiem z zaproponowanymi przepisami lokowanie, czyli umieszczanie w filmie produktu lub nawiązywanie do jakieś usługi np. w dialogach, będzie teoretycznie zabronione. Umieszczanie w scenariuszu konkretnego artykułu będzie możliwe tylko wówczas, jeśli na ekranie w czasie emisji programu pojawi się specjalny znak graficzny informujący o takiej reklamie. Poważny problem mogą jednak stanowić emitowanie w Polsce filmów wyprodukowane w innych krajach, gdzie nie ma przepisów dotyczących lokowania bądź są zupełnie odmienne. Doskonały przykład stanowią filmy o Jamesie Bondzie, gdzie reklamowane są zegarki, samochody, kosmetyki oraz wódki.

– Być może interpretacja będzie taka, że nie można produkować podobnych filmów w Polsce, ale jeśli już zostały nakręcone w innym kraju, to będą mogły być u nas emitowane – tłumaczy Maciej Gawroński z Kancelarii Bird & Bird.

Dodatkowe problemy mogą wynikać z mało precyzyjnego zapisu u nowej ustawie medialnej, zgodnie z którym lokowane produkty nie mogą być nadmiernie eksponowane.

Problem z YouTube

Ponadto nowe przepisy wprowadziły pojęcie usługi medialnej, której celem jest dostarczenie audycji do ogółu odbiorców. Jak podkreślają twórcy przepisów, nie będą to usługi polegające na dystrybuowaniu prywatnych treści użytkowników, tak jak to się dzieje w przypadku serwisów typu YouTube.

– YouTube ma jednak umowy także z profesjonalnymi dostawcami i w tym zakresie powinien podlegać przepisom o usługach medialnych. W kwestii nadzoru KRRITV może mieć zatem poważny problem – komentuje Piotr Dynowski, szef departamentu prawa własności intelektualnej w Kancelarii Bird & Bird.

Projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji został przyjęty przez Radę Ministrów w grudniu. Obecnie prace nad ustawą trwają w Sejmie, projekt jest po pierwszym czytaniu.