Sprawca będzie odpowiadał za zbrodnię zabójstwa tylko wówczas, jeżeli zostało ono popełnione przeciwko funkcjonariuszowi publicznemu podczas pełnienia przez niego obowiązków służbowych. Takie rozwiązania zakłada nowelizacja kodeksu karnego i ustawy o policji. Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.

Posłowie odrzucili poprawkę Senatu, według której sprawca zabójstwa miałby podlegać surowszej karze w dwóch odrębnych przypadkach. Pierwszym z nich byłoby pozbawienie życia funkcjonariusza w czasie pełnienia przez niego obowiązków. Ponadto taka sankcja miała być stosowana wobec zabójców funkcjonariuszy, którzy działali poza służbą, ale w związku z zapewnieniem ochrony bezpieczeństwa ludzi lub porządku publicznego. Obecny kształt ustawy zakłada konieczność łącznego spełniania tych warunków.

Według nowych przepisów funkcjonariusz skorzysta ze szczególnej ochrony także wówczas, gdy skierowany przeciwko niemu zamach był spowodowany wykonywanym zawodem lub zajmowanym stanowiskiem. Nowe przepisy zaostrzają również odpowiedzialność karną za napaść na funkcjonariusza lub pomagającą mu osobę. Sprawca takiego czynu będzie podlegał karze pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

Według nowelizacji ochroną przewidzianą dla funkcjonariuszy będą objęci także policjanci w czasie służby lub poza nią, jeżeli działają na rzecz ujęcia sprawcy czynu zabronionego, ochrony życia ludzkiego lub porządku publicznego.