Na drzwiach małego baru w Katowicach wisi ogłoszenie: „Uwaga, tu się pali. Wchodząc, akceptujesz warunki imprezy zamkniętej”. Bistro zamieniło się w Klub Miłośników Palenia. Zapisało się już 200 członków. Klienci wpisali się na listę gości imprezy zamkniętej i dostali legitymacje klubowe. Czy w ten sposób da się skutecznie obejść ustawę?

– Utworzenie tzw. klubów palacza, nawet gdy nie zostaną one uznane za lokal gastronomiczno-rozrywkowy, wobec zakazu palenia we wszystkich pomieszczeniach dostępnych do użytku publicznego wydaje się w praktyce niemożliwe – ocenia Iwona Pasierbiak, radca prawny w Kruk Pasierbiak Wasilewski i Wspólnicy Kancelaria Prawnicza.

Potwierdza to zastępca głównego inspektora sanitarnego Jan Olgerbrand. – Stworzenie zamkniętego klubu może doprowadzić do tego, że lokalowi zostanie odebrana koncesja na alkohol przyznana przecież dla lokalu publicznego – ocenia.