Znak towarowy odgrywa istotną rolę w obrocie gospodarczym. Jego rozpoznawalność wpływa nie tylko na wizerunek właściciela znaku, ale także na jego kondycję ekonomiczną. Niestety nie wszyscy uczestnicy rynku przestrzegają praw wynikających z ochrony zarejestrowanych znaków towarowych.

Nasza dyskusja dotyczy 11-kg butli gazowych. Obecnie w obrocie handlowym jest ich około 11 mln. Butle stanowią swoistego rodzaju opakowania dla gazu w stanie płynnym propan-butan. Ich zdecydowana większość opatrzona jest na całej swej powierzchni znakami towarowymi słowno-graficznymi, stanowiącymi własność 22 operatorów. Zakres ich ochrony został dokładnie określony regulacjami prawa własności przemysłowej, jak również przepisami o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Niestety nie wszyscy uczestnicy rynku działają zgodnie z prawem oraz zasadami rzetelności kupieckiej. W tym zakresie prowadzonych jest wiele postępowań karnych i cywilnych, ale z powodu niejednolitej interpretacji przepisów oraz diametralnych różnic w ocenie materiału dowodowego, różne postanowienia i wyroki w takim samym stanie faktycznym są na porządku dziennym.

Znaki towarowe stanowią gwarancję napełniania butli przez podmiot będący ich właścicielem

Ewa Nowińska

Ochroną w systemie prawa polskiego objęte są nie tylko znaki towarowe formalnie zarejestrowane przez Urząd Patentowy, ale także oznaczenia niezgłoszone do rejestracji. Funkcja znaku polega zawsze na wskazywaniu pochodzenia produktu nim opatrzonego. Ochrona wynikająca z decyzji UP zapewnia jednak także bezpieczeństwo procesowe. Na jej mocy powstaje bowiem monopol używania znaku przede wszystkim dla oznaczenia towarów wskazanych w dokumentach rejestracyjnych. Ten, kto ma prawo ochronne wynikające z odpowiedniej decyzji urzędu, może zatem z wyłączeniem innych przedsiębiorców korzystać ze znaku w zakresie, w jakim pozwalają na to przepisy prawa. Sądy często nie potrafią zrozumieć, że dochodzi w ten sposób do dozwolonej monopolizacji rynku także w rozumieniu ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Ten monopol wynika z treści art. 153 ust. 1 p.w.p., zaś jego ochrona wskazana została w art. 296 ust. 2 p.w.p., który wskazuje, że naruszenie znaku towarowego polega na jego bezprawnym używaniu w obrocie gospodarczym, czyli bez zgody osób uprawnionych. Nie chodzi zatem o oznaczanie wyrobu podrobionym oznaczeniem, ale wprowadzanie i korzystanie ze znaku w jakiejkolwiek formie.

Adam Kubiak

Znaki towarowe stanowią gwarancję napełnienia butli przez podmiot, który ma obowiązek zapewnić pełne bezpieczeństwo konsumentowi używającemu gazu płynnego. W sytuacji negatywnych zdarzeń z butlami podmiot napełniający jest w pełni rozpoznawalny, pozostając dla użytkownika adresatem roszczeń odszkodowawczych. Duża anonimowość w napełnianiu butli pod cudzym znakiem towarowym działa na szkodę konsumentów. Kwestii bezpieczeństwa korzystania z butli gazowych starano się nadać większe znaczenie i w tym celu wprowadzono ścisłe przepisy dotyczące oznaczania butli. Wprowadzono obowiązek oznakowania butli na całej jej powierzchni trwałym oznaczeniem wskazującym przedsiębiorcę odpowiedzialnego za jej stan techniczny. Napełnianie gazem przez inny podmiot wymaga uzyskania pisemnej zgody przedsiębiorcy opisanego na płaszczu butli. Oznaczenia te zwykle stanowią znaki towarowe. Praktyka oceny uprawnień przedsiębiorcy do wyłączności napełniania butli oznaczonej jego znakiem towarowym zupełnie jednak nie koresponduje ze wskazanymi przepisami.

Zbigniew Ćwiąkalski

Ważne jest określenie, z jakimi znakami towarowymi mamy do czynienia. W przypadku butli gazowych znak towarowy powinien być czytelny dla konsumenta.

Oklejenie zaworu butli folią termokurczliwą ze znakiem towarowym nie wystarcza, jest ona bowiem przeważnie wyrzucana przez użytkownika po rozpoczęciu korzystania z butli. Oznacza to, że w razie wybuchu konsument będzie kojarzył nieprawidłowości wyłącznie z właścicielem znaku umieszczonego na płaszczu butli, a nie z napełniającym. Problem pojawia się więc wówczas, gdy rzeczywistego operatora można zidentyfikować poprzez dodatkowe elementy, których napełniający nie jest w stanie usunąć.

Ewa Nowińska

W przypadku branży gazowej przedsiębiorca napełniający gazem butlę, na której widnieje cudzy znak towarowy, wprowadza ponownie do obrotu gospodarczego ten właśnie znak. W takiej sytuacji, pomimo umieszczenia przez niego na zaworze butli folii z własnym oznaczeniem, to klient nadal utożsamia bądź utożsamiać może produkt (butla z gazem) ze znakiem towarowym operatora. Jest to szczególnie istotne w odniesieniu do znaków renomowanych. Wśród konsumentów może powstać wyobrażenie, że istnieje związek pomiędzy przedsiębiorcą napełniającym butlę a właścicielem znaku. Małe rozlewnie bezprawnie zatem mogą czerpać korzyści z renomowanych znaków towarowych znanego operatora. Co więcej, w razie wadliwego napełniania gazem w obrocie może zacząć funkcjonować przeświadczenie o niskiej jakości usług właściciela znaku.

Zbigniew Ćwiąkalski

Mówiąc o art. 305 p.w.p., należy zatem skupić się na naruszeniu opierającym się na praktyce obrotu towarami oznaczonymi zarejestrowanymi znakami towarowymi, czyli takimi, których dany podmiot nie ma prawa używać. W przypadku przesłonięcia znaku towarowego umieszczonego na butli w sposób, który pozwala na zidentyfikowanie jej pierwotnego operatora, mamy do czynienia z przestępstwem. To samo dotyczy umieszczenia opaski z własnym logo, jeżeli spod niego widać znak Shell, Gaspol lub BP. Należy jednak spojrzeć również na rozporządzenie bhp, które wymaga trwałego oznakowania obejmującego całą powierzchnię. Oklejenie więc całej butli trudno usuwalną taśmą samoprzylepną spełnia taki wymóg. Problem powstaje wówczas, gdy mamy do czynienia z trwałym oznaczeniem dodatkowym, jak wycięcie lub wygrawerowanie logo. W takim przypadku można zidentyfikować operatora, więc jest to przestępstwo. Rozwiązaniem najpełniej gwarantującym bezpieczeństwo byłoby więc przyznanie uprawnienia do napełniania butli wyłącznie jej właścicielowi, bez prawa do przeklejania czy przemalowywania jej powierzchni.

Ewa Nowińska

Brak stosowania nakazu rozporządzenia bhp przez napełniającego butlę należy także rozpatrzyć przez pryzmat przepisów o nieuczciwej konkurencji. Częściowe zaklejanie znaku towarowego stało się już powszechnym zjawiskiem. Fakt, że coś jest praktyką, nie oznacza jednak, iż stanowi dobre obyczaje. Sąd nie powinien pochwalać zachowań, które niszczą znak towarowy oraz pozycję rynkową ich właścicieli.