Takie propozycje przedstawili posłowie PO w przekazanym do Sejmu projekcie nowelizacji ustawy o partiach politycznych.

– Chcemy, aby waloryzacja subwencji dla partii politycznych została zlikwidowana. To pozwoliłoby zaoszczędzić w przyszłym roku ok. 11,8 mln. O tyle mniej dostałyby partie. Nasza inicjatywa zmierza także do zmniejszenia subwencji o połowę w latach 2012 i 2013. Są to lata niewyborcze. Partie powinny więc ograniczyć wydawanie pieniędzy – mówi poseł Krystyna Skowrońska (PO).

Deklaruje, że posłowie PO chcą w tej sprawie konsensusu. Przepisy mają wejść w życie z chwilą ich ogłoszenia.

– Wiemy jednak, że wszystkie projekty związane z oszczędnościami zyskują akceptację rządu – dodaje poseł Krystyna Skowrońska.

– Opowiadamy się za zamrożeniem waloryzacji w czasach kryzysu. Natomiast obcięcie subwencji o połowę najbardziej uderzy w małe partie. Dlatego proponujemy, aby obniżenie wysokości subwencji było proporcjonalne do wielkości subwencji jak w 2001 r. – na zasadzie im większa partia, tym większe obcięcie – mówi Tomasz Kalita, rzecznik prasowy SLD.

– Albo państwo płaci na partie jako element demokracji, albo funkcjonuje system składek. Ale jak ktoś płaci na partie, to wymaga, więc ten system to przyzwolenie dla korupcji politycznej. Popieram więc model finansowanie partii z budżetu. Albo subwencje albo korupcja – komentuje projekt poseł Adam Hofman z PiS.

126 mln zł tyle w budżecie na rok 2011 przeznaczono na subwencje dla partii