Jan M. wystąpił o odszkodowanie do starosty, a potem wojewody, za działkę wydzieloną z jego nieruchomości pod drogę dojazdową. Organy odmówiły wypłaty odszkodowania ze względu na to, że działka nie stanowiła drogi publicznej, chociaż do podziału doszło w trybie art. 98 ust.1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Z przepisów ustawy wynika, że odszkodowanie przysługuje tylko za działki gruntu wydzielone pod drogi publiczne, natomiast za działki przeznaczone pod drogi nie- będące drogami publicznymi przepisy nie przewidują odszkodowania.

Właściciel nieruchomości zaskarżył odmowne decyzje do sądu administracyjnego. Podniósł, że pozbawienie własności bez odszkodowania narusza konstytucję i pierwszy protokół do konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Sąd przyznał mu rację. Uznał, że wydzielenie w drodze podziału działki niestanowiącej drogi publicznej, lecz ogólnodostępną drogę wewnętrzną, jest pozbawieniem prawa własności w rozumieniu art. 1 pierwszego protokołu do konwencji (sygn. I SA/Wa 1834/07). Każde wywłaszczenie powoduje konieczność ustalenia odszkodowania.

Sąd, powołując się na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w podobnych sprawach, zaznaczył, że przeznaczenie w decyzji podziałowej prywatnej działki pod drogę istotnie ogranicza właściciela w korzystaniu z nieruchomości, a zatem oznacza pozbawienie posiadania w rozumieniu przepisów konwencyjnych. Skoro decyzja podziałowa zawiera jednoznaczne sformułowanie, że działka przechodzi na własność gminy jako droga dojazdowa, to w istocie nastąpiło przejęcie mienia. Podstawą ustalenia odszkodowania jest wówczas art. 129 ust. 5 pkt 3 ustawy o gospodarce nieruchomościami nakazujący wypłacenie odszkodowania, jeżeli nastąpiło pozbawienie praw do nieruchomości bez ustalenia odszkodowania, a obowiązujące przepisy przewidują jego ustalenie. Sąd słusznie przyjął, że za przepisy nakazujące w tym przypadku wypłatę odszkodowania należy uznać art. 1 protokołu do konwencji oraz art. 21 ust. 2 konstytucji.

Adwokat dr Tadeusz Koncewicz zwraca uwagę, że sądy administracyjne coraz częściej stosują prawo międzynarodowe, gdy dochodzi do kolizji z polskim ustawodawstwem. Podkreśla, że stosowanie norm międzynarodowych nie tylko wzbogaca kulturę prawną, lecz także jest obowiązkiem organów i sądów stosujących prawo. Ktoś, kto tego nie rozumie, jest na peryferiach prawnych Europy i nie rozumie, czym jest dzisiaj prawo.

Ochrona własności prywatnej jest prawnomiędzynarodowym obowiązkiem organów państwa. Zarówno ciała prawodawcze, jak i organy administracji publicznej oraz sądy zobowiązane są wykonywać swoje zadania z poszanowaniem cudzego mienia.

Ważne!

Za wywłaszczenia pod drogi niepubliczne także można uzyskać odszkodowanie