Adwokatura wprowadza nowoczesne legitymacje; od listopada wszyscy mecenasi i aplikanci mają mieć nowe dokumenty - poliwęglanowe karty z kolorową fotografią i mikroprocesorem. Ich wzory oficjalnie zaprezentowano w piątek w Warszawie.
Publikacja: 8 października 2010, 16:51 Aktualizacja: 8 października 2010, 17:31
Nowe legitymacje - jak wyjaśniał na konferencji prasowej p.o. prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Andrzej Michałowski - to z jednej strony dostosowanie do informatyzacji wymiaru sprawiedliwości, z drugiej lepsza identyfikacja prawników i zabezpieczenie przed podszywaniem się osób nieuprawnionych.
"Świat się zmienia, adwokaci zdążają za rzeczywistością" - podkreślał Michałowski.
Wprowadzane będą cztery rodzaje legitymacji - inne dla mecenasów wykonujących zawód, inne dla niepraktykujących; tzw. europejskie ułatwiające pracę poza Polską oraz dodatkowe dla adwokackich aplikantów.
Producentem legitymacji jest Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A., wytwarzająca m.in. dowody osobiste i prawa jazdy. Koszt jednostkowy legitymacji, jak podała NRA, nie przekracza 100 zł.
1: Gapcio z IP: 81.190.111.* (2010-10-08 19:11)
Szkoda tylko, że nie ma obowiązku wstawiania zdjęcia, które byłoby aktualne :p Bo Pan Mecenas tak średnio podobny do tego z legitymacji :p
2: xcjcj z IP: 89.108.226.* (2010-10-08 19:36)
Piękne No gratulacje ! I to wszystko za pieniądze biednych aplikantów co płacą 5000 zł rocznie za nic nie wartą aplikacje, którą muszą przymusowo odbyć z nadzieją, że kiedyś też dostaną taki lanserski kartonik umożliwiający W KOŃCU reprezentować klienta w sądzie.
3: Abbo z IP: 89.76.35.* (2010-10-08 21:09)
A legitymacje sędziów i prokuratorów nadal wyglądają jak z poprzedniej epoki - tekturowe książeczki wypisane długopisem i ostemplowane okrągłymi pieczątkami
4: aplikant z IP: 109.110.223.* (2010-10-08 22:07)
Nie szata zdobi adwokata !
5: misiek z IP: 217.136.100.* (2010-10-08 23:15)
z mikroprocesorem?!
6: ous z IP: 208.53.142.* (2010-10-09 08:33)
Jak to jest z tą etyką adwokacką?
Przecież broniąc bandyty, który nie ma uczciwych źródeł dochodu, adwokat pośrednio czerpie korzyści z przestępstwa. Przecież pieniądze, którymi płaci taki delikwent nie mogą pochodzić z uczciwego źródła. Gdybym ja, za pomalowanie np. mieszkania przyjął jako zapłatę skradziony obraz, to byłbym paserem. Więc kim jest ten, kto jako zapłatę przyjmuje skradzione pieniądze, albo pieniądze pochodzące z rozbojów, oszustw, prostytucji itp.
7: do 6 z IP: 113.253.231.* (2010-10-09 13:05)
Albo co wtedy, gdy adwokat dowie się, że ktoś np. złapany za drobną kradzież jest w istocie mordercą pedofilem? Czy adwokat pójdzie zawiadomić o tym policje. W końcu art. 17 pozwala na działanie korporacji tylko i wyłącznie w granicach interesu społecznego i dla jego ochrony. A społeczeństwo nie ma interesu w tym, żeby zboki-mordercy biegali po ulicach.
8: data z IP: 92.241.190.* (2010-10-10 02:21)
Do powyżej
A co w sprawie takiej jak Olewnika. Gdyby adwokat dowiedział się w trakcie rozmowy z klientem, gdzie ukryty jest zakładnik, a zdradzenie tego faktu równało by się u_pieniu klienta bandyty. Kogo wybrał by adwokat. Czyj interes wybrał by adwokat? Ofiary czy przestępcy?
9: Arya z IP: 83.6.32.* (2010-10-10 13:08)
@ data
Opowiem Ci historyjkę, którą opowiada się na zajęciach z etyki na aplikacji adwokackiej.
Adwokat nie może działać wbrew interesowi klienta.
Francja, Paryż, adwokat broni typa podejrzanego o morderstwo. Wygląda na to, że go wybroni. Od klienta dowiaduje się, że ten jest w rzeczywistości seryjnym mordercą, ale organy ścigania nie mają żadnych dowodów.
Dylemat: obronić i nic nie mówić, czy powiedzieć aby ochronić następnych ludzi?
Adwokat poszedł do prokuratury i wszystko opowiedział. Pryska rada adwokacka skreśliła go z listy adwokatów, ale gdy wychodził z siedziby rady, wszyscy adwokaci, ubrani w togi, żegnali go.
To chyba odpowiada na Twoje pytanie co by zrobił adwokat, choć przyznaję, że po jej wysłuchaniu mój pierwszy komentarz był złośliwy i brzmiał "No, po prostu łezka się w oku kręci".
Aha, historyjka jest prawdziwa, sprawdziłem.
10: pytania z IP: 208.53.142.* (2010-10-10 13:58)
Do Arya
No to przecież na tych zajęciach z etyki uczą Cie zachowań antyspołecznych. Albo chronisz interes bandziora, albo jego potencjalnych ofiar - czyli społeczeństwa. To są interesy sprzeczne. Działając na rzecz wypuszczenia menta z kryminału pośrednio przyczyniasz się do nieszczęścia jego ofiar. Nie gryzie Cie to?
A co z pieniędzmi o których napisane jest w poscie 6? Jest etyczne czerpanie korzyści z przestępstwa? Choćby pośrednio?

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.