Kandydatury osób na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego muszą być zaopiniowane przez prawników. Apelują o to środowiska naukowe oraz sędziowskie.
Publikacja: 7 października 2010, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Przede wszystkim z IP: 208.53.142.* (2010-10-07 04:39)
sędziami w TK nie powinni być ludzi z korporacji prawniczych. Ktoś, kto nie potrafi się powstrzymać od złamania zasady nemo iudex in causa sua nigdy nie powinien być sędzią.
To, że korporacje prawnicze nie działają w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony im nie przeszkadza. W interesie publicznym jest duża konkurencja wśród usługodawców i walka cenowa między nimi - czyli wolny rynek.
To, że dorośli, zdrowi na umyśle Polacy nie mogą sobie wybrać swobodnie pełnomocnika im nie przeszkadza. Polaka można traktować jak ubezwłasnowolnionego imbecyla, bo przecież nie można dopuścić, żeby sobie wybrał jako pełnomocnika kogoś spoza korporacji. I nie przeszkadza im to, że Polak może inwestować pieniądze w jakieś niepewne fundusze inwestycyjne narażając się na pewną stratę. Wtedy to im nie przeszkadza. Tak samo nie przeszkadzają im ustawy które narażają zdrowie i życie Polaka - poprzez ograniczony dostęp do leczenia. Szkoda nawet pisać o tym "organie" władzy.
2: PB z IP: 83.16.3.* (2010-10-07 10:12)
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem byłaby zmiana ustrojowa i przyznanie kompetencji Trybunału Sądowi Najwyższemu. Ponieważ jednak realizacja takiego postulatu odbiega od realiów politycznych naszego Kraju na następne kilkanaście lat, w warunkach obecnych, nalezy postulować obsadzanie składu TK osobami o możliwie najlepszych kwalifikacjach prawniczych. Kwalifikacje takie należy odnosić do warunków wymaganych dla sędziów SN i NSA. Korzystny byłby udział w TK osób pełniących najwyższe funkcje sędziowskie. Konieczny w tym celu jest dalszy nacisk środowisk prawniczych, w tym dotyczący uwrażliwiania na omawiane kwstię mediów i obywateli.
3: Vesemir z IP: 80.53.75.* (2010-10-07 11:25)
Mam dwie kandydatury, świetni prawnicy, w sam raz do Trybunału : Karol Karski i Ryszard Kalisz. Maja znakomite doświadczenie i przygotowanie, a funkcja sędziego TK byłaby ukronowaniem ich kariery.
4: Do przede wszystkim z IP: 79.189.53.* (2010-10-07 12:39)
Do trybunału tylko doradcy prawni i magistrowie prawa. Tylko ich szeroka praktyka, zazwyczaj w jednej dziedzinie prawa sprawi, że będą oni sumiennnie stać na straży konstytucji.
A tak na poważnie czy wy musicie do wszystkiego dorabiać ideologię.
5: Alban z IP: 153.19.183.* (2010-10-07 16:41)
Do Karskiego i Kalisza dołożyłbym jeszcze mgr. Grabarczyka. To też świetny kandydat do TK.
6: ado z IP: 192.251.226.* (2010-10-07 18:05)
Do Vesemir
Jakby lewicowiec Kalisz został sędzią TK, to by tak po SLD-owsku uznał za niezgodne z konstytucją wszystkie przepisy, które pozwalają w sądzie występować bez obecności korporanta. Podobno to on jest "ojcem chrzestnym" art. 17 w konstytucji, dzięki któremu niezamożni Polacy muszą bulić za korporacyjny monopol, albo nie mają pomocy prawnej. To takie SLD-owskie.
Sprawdź jak SLD (za wyjątkiem Borowskiego i jego frakcji) głosowała za otwarciem zawodów prawniczych albo za zmianą konstytucji. Zrozumiesz, że nazwa lewica to tylko taka nazwa. Tak pewnie dla checy.
7: tru z IP: 93.179.232.* (2010-10-07 19:59)
Cało wybierane przez polityków, będzie zawsze polityczne. "Wyroki" wydawane przez ciało polityczne, także będą polityczne. To prawda którą przyjmują do wiadomości wszystkie społeczeństwa, tylko jedynie Polakom wmawia się, że Trybunał Konstytucyjny to "apolityczni fachowcy, dysponujący jedynie prawidłową wykładnią konstytucji (a szczególnie jej art. 2)".
Trzeba skończyć z tym zakłamaniem, a nie postulować do Trybunału jakiś rzekomych jeszcze lepszych fachowców, dysponujących jeszcze bardziej prawidłową wykładnią art. 2.
A co do obecnie zamieszania teraz... bo 2 grudnia 2010 roku, wraz z odejściem Prezesa, kończy się (po wielu latach) władza SLD w trybunale, a zaczyna władza PO.
Ale jeszcze do 2 grudnia 2010 roku usłyszymy o kilku "cudach" i "jedynie słusznych interpretacjach art. 2" wydanych "rzutem na taśmę" przez poprzedni skład... Wystarczy śledzić prasę.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.