Ministerstwo sprawiedliwości rozpoczęło w piątek prace nad projektem objęcia systemem dozoru elektronicznego chuliganów, skazanych na zakaz stadionowy. To reakcja na zajścia podczas meczu piłkarskiego Pucharu Polski Zawisza Bydgoszcz - Widzew Łódź.
Publikacja: 27 sierpnia 2010, 16:26 Aktualizacja: 27 sierpnia 2010, 17:27
Zmiany te ułatwiają policji prowadzenie spraw w trybie przyspieszonym, redukując liczbę obowiązkowych czynności, w tym poprzez możliwość rezygnacji z natychmiastowego doprowadzania sprawcy przestępstwa do sądu, rezygnację z konieczności przesłuchiwania podejrzanego przez prokuratora, jeżeli został przesłuchany przez policję oraz zniesienie wymogu udziału w każdej sprawie obrońcy.
Zdaniem ministra sprawiedliwości, dzięki tym zmianom policja będzie mogła mniejszym nakładem sił i środków prowadzić postępowania w sprawach chuliganów stadionowych.
W związku z chuligańskimi wybrykami Wydział Dyscypliny PZPN nałożył kary na kluby
Do zamieszek na stadionie w Bydgoszczy doszło krótko przed planowanym rozpoczęciem środowego meczu Zawisza Bydgoszcz - Widzew Łódź. Fani Zawiszy i wspierająca ich grupa zwolenników ŁKS Łódź starali się przedrzeć przez sektor buforowy do kibiców Widzewa. Siły ochrony, zaangażowanej przez organizatora meczu, nie opanowały sytuacji i musiano wezwać na pomoc policję.
W stronę interweniujących funkcjonariuszy poleciały kamienie, kije, części bruku, barierki i inne przedmioty. W odpowiedzi policjanci użyli pałek, armatek wodnych, broni gładkolufowej i gazu.
Na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy, decyzją przedstawiciela PZPN, przerwano mecz z uwagi na wzmagające się starcia pomiędzy grupami chuliganów na widowni. Policjantom udało się sprawnie przywrócić porządek i po kwadransie mecz wznowiono.
Podczas tłumienia awantur ośmiu policjantów doznało obrażeń i trafiło do szpitala, ale po opatrzeniu wszystkich wypuszczono do domów. W czasie interwencji zatrzymano sześć najbardziej agresywnych osób, a tożsamość kolejnych będzie identyfikowana na podstawie zapisu kamer monitoringu.
W związku z tymi chuligańskimi wybrykami Wydział Dyscypliny PZPN nałożył kary na kluby. Najważniejszą z nich jest zamknięcie stadionu Zawiszy dla publiczności na pięć meczów. Poza tym zakazał wyjazdu zorganizowanych grup kibiców Zawiszy do 30 września. Z kolei Widzew ukarano zakazem wyjazdu takich grup w dwóch najbliższych meczach.
1: ini z IP: 213.25.175.* (2010-08-27 18:35)
tytul artykulu
2: kibic z IP: 94.254.130.* (2010-08-27 22:57)
proponuje rozważyć problem wpuszczania na stadiony osób pełnoletnich, a smarkaterię pod opieka prawnych opiekunów. Przecież to głównie oni sa zagrożeniem, a jaka odpowiedzialność ponoszą opiekunowie?
3: A Ja bym wolał dowiedzieć się od dziennikarzy z IP: 84.234.1.* (2010-08-28 06:45)
-GP lub jakiejś innej gazety -ile POlskę będzie kosztowało organizowanie EURO 2012 i dlaczego Donald przy tak znacznych kosztach nie ogłosił referendum o którym w przypadku znacznych kwot mowa w Konstytucji.
Dlaczego to Ja wiem -bo On jest nieodpowiedzialny i lubi też ganiać za piłką.
4: No dobra ale dlaczego Dziennikarze "wolnego kraju" z IP: 84.234.1.* (2010-08-28 06:47)
- o tym nic nie piszą ,nie mówią ,nie zapytują " o kosztach EURO 2012 -czyżby powszechna zmowa milczenia a może ?? -nakaz "mordy stul" z góry?
5: ad-za z IP: 77.115.61.* (2010-08-29 09:01)
Państwo polskie jest bezsilne w stosunku do huliganów stadionowych. Osoby te jako nie przedstawiające wysokiego ilorazu inteligencji oraz wykazujące wysoki stopień zdemoralizowania nie leżą w obszarze zainteresowania administracji. Nawet policja wykazuje słabość, nie dlatego, że nie ma środków, ale dlatego, że decydenci podejmowanych akcji wydają się być bezradni. Bardzo ładna akcja policji przeprowadzona około półtora roku temu w Warszawie to biały kruk pośród zdecydowanych ruchów. Decydenci administracji odpowiadającej za porządek to prawdopodobnie zakompleksieni nieudacznicy wyznaczeni na swoje stanowisko z klucza znajmomości, a nie kompetencji. I tak jak cała państwowa postkomunistyczna wierchuszka, z której gro prawdopodobnie nie stroniło ze współpracy ze strukturami byłego systemu bezpieczeństwa, chociaż wtedy jak pokazuje historia "zomo" miało lepsze możliwości manewru. Ale jaki mamy naród, takich mamy administratorów. Jeśli istnieje przyzwolenie na "kiwanie" państwa przy budowie ulic, to i przy impotencji stadionowej nic się nie zdziała. No chyba, że znajdą się zdolni przywódcy, a jak nie są zdolni, to może niech im ktoś wiagrę poda.

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.