Bez zgody spółki członek zarządu nie może podjąć działalności konkurencyjnej. Spółka, która chce chronić swoje interesy na wypadek zakończenia współpracy, może zawrzeć z nim umowę o zakazie konkurencji. Kontrakt powinien być zawarty na piśmie. W przeciwnym razie nie będzie wywierał skutków prawnych.

– W umowie należy określić obligatoryjnie okres obowiązywania zakazu oraz wysokość odszkodowania należnego od spółki – mówi adwokat Andrzej Ceglarski.

Odszkodowanie z tytułu powstrzymywania się od działalności konkurencyjnej nie może być niższe od 25 proc. wynagrodzenia otrzymanego przed ustaniem współpracy przez okres odpowiadający okresowi obowiązywania zakazu konkurencji.

Umowa z członkiem zarządu powinna też zawierać zobowiązanie do zachowania w ścisłej tajemnicy wszystkich informacji, danych i innych poufnych materiałów, technicznej lub organizacyjnej natury, w których posiadanie zarząd wszedł, a których wyjawienie mogłoby spowodować poniesienie przez spółkę szkody.

– Członek zarządu zajmuje ważne miejsce w hierarchii firmy, dlatego często nie da się ustalić szczegółowego zakresu obowiązywania zakazu konkurencji – przyznaje adwokat Andrzej Ceglarski.

I ostrzega, że próba skatalogowania wszystkich zachowań, od których powstrzymywania zobowiązany będzie członek zarządu, mogłaby narazić na ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa. Tak też stwierdził Sąd Najwyższy wyroku z dnia 19 maja 2004 r. (sygn. akt I PK 534/03). Sędziowie stwierdzili, że w przypadku osób wchodzących w skład organu osoby prawnej, mających dostęp do wszystkich informacji istotnych dla funkcjonowania jednostki organizacyjne wystarcza ogólna formuła o zobowiązaniu się do powstrzymania się od zajmowania się interesami konkurencyjnymi. Szczegółowe wskazanie zakresu zakazu konkurencji groziłoby niebezpieczeństwem pominięcia istotnych informacji, których ujawnienie mogłoby narazić spółkę na szkodę.

Co istotne, zakres zakazu konkurencji w przypadku osoby pełniącej funkcję prezesa zarządu dużego przedsiębiorstwa, działającego w formie spółki akcyjnej, będzie inny niż w przypadku pracownika średniego szczebla bądź pracownika wykonawczego. Pracownicy tacy mają zazwyczaj ograniczony i ściśle określony dostęp do ważnych dla pracodawcy informacji. Łatwiej więc w ich przypadku wytyczyć granice zakazu konkurencji.