Osoby bez odpowiednich kwalifikacji, a nawet wiedzy prawniczej na podstawie fikcyjnych zleceń próbują reprezentować strony na przykład w sprawach o rozwód. Skuteczną reprezentację ułatwiają im nieprecyzyjne przepisy procedury cywilnej, które nie dają sędziom możliwości podważenia wiarygodności coraz sprytniej skonstruowanych kontraktów zatytułowanych umowy stałego zlecenia.
Publikacja: 28 lipca 2010, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Leghorn z IP: 89.76.35.* (2010-07-28 06:27)
Pewnego razu pewien "stały" pełnomocnik przedstawił mi trzy umowy stałego zlecenia, każdą z innej daty. A klientka wygadała się, że żadnej umowy nie podpisała, tylko czyste kartki, bo "pan mecenas" tak kazał
I pozostaje mi tylko zapytać: Kiedy środowisko doradców prawnych "oczyści się" z takich ludzi?
2: matias z IP: 217.92.57.* (2010-07-28 06:48)
Znowu nieudacznicy wołają o pomoc państwo, które za nich ma przepędzić konkurencję.
Może najpierw zrobić badania ile razy pełnomocnicy z korporacji zawalili sprawy.
Druga sprawa to ubezwłasnowolnienie społeczeństwa. Niczyj interes kogo sobie zawołam jako pełnomocnika do sądu. Nie mam zaufania do "zawodów zaufania społecznego" i nie życzę sobie, żeby to państwo mnie zmuszało. Skoro na codzień dokonuję wyborów o znacznie większej doniosłości niż wybór pełnomocnika sądowego, to nie widzę powodów dla których państwo polskie na które płacę uczciwie podatki, ma mnie traktować jak debila nie potrafiącego ocenić co dla mnie dobre.
3: etyka zawodowa??? z IP: 83.233.152.* (2010-07-28 06:56)
Adwokat broni złodzieja. Wie, że złodziej nidzie nigdy nie pracował. Jego konkubina również nigdzie nie pracowała. nie odziedziczył pieniędzy. I od takiego delikwenta adwokat przyjmuje pieniądze za obronę. Przecież te pieniądze pochodzą z kradzieży. Nawet osoba nieinteligentna domyśla się skąd pieniądze pochodzą, skoro nie ma żadnego legalnego źródła dochodu.
Czy przyjmując pieniądze uzyskane z przestępstwa i mając tego świadomość, adwokat działa etycznie?
4: etyka korporacyjna z IP: 83.233.152.* (2010-07-28 06:57)
A czy jak klient przyzna się adwokatowi, że pieniądze pochodzą z przestępstwa (np. z przemytu alkoholu) to czy adwokat przyjmie od niego pieniądze.
5: Niech urzędnicy walczą z IP: 173.244.197.* (2010-07-28 07:06)
z konkurencją korporacji. Na to reszta społeczeństwa będzie płacić podatki.
Jeżeli ministerstwo twierdzi (minister jest podobno aplikantem radcowskim), że ktoś jest niesprawdzony jeśli idzie o daną procedurę, to niech wprowadzi testy, żeby pełnomocnik mógł potwierdzić znajomość danego rodzaju procedury (cywilnej, administracyjnej, karnej) i móc reprezentować strony.
Jeżeli ktoś chce być pełnomocnikiem w sprawie cywilnej to nie ma powodu, żeby musiał udowadniać swoją wiedzę w procedurze karnej. I na odwrót. To logiczne.
Należy również wprowadzić okresowe egzaminy dla korporantów, które sprawdzą, czy ekspert z czasów głębokiej komuny, ma świadomość zmian, które zaszły w prawie.
W związku z jedynowładzą PO przerażające jest to, jaką prywatę się tu uprawia. Wystarczy, że minister ma powiązania z korporacją i co się dzieje - zobaczcie sami.
6: zdumiony z IP: 62.244.53.* (2010-07-28 07:08)
Wczoraj w programie zobowiązani do posiadania kas fiskalnych grozili wzrostem cen na usługi prawnicze.
Czy to znaczy, że wcześniej nie płacili podatków???
7: ika z IP: 80.55.209.* (2010-07-28 08:30)
zgadzam się w 100% z "Matiasem", prawo nie może mnie ubezwłasnowolnić stanowiąc, kogo mogę powołać na swojego pełnomocnika
8: petent z IP: 80.52.157.* (2010-07-28 09:21)
sędziowie nie są od pilnowania interesów i monopolu korporacji !!!
Dlaczego pełnomocnikiem w sprawie cywilnej może być mój 90-letni, niedowidzący dziadek, a zabrania mi się ustanowienia pełnomocnikiem kolegi-prawnika spoza korporacji, który o wiele lepiej by sobie poradził. Przecież to jest moja sprawa kogo biorę sobie do pomocy, przymus korporacyjny jest nieracjonalny.
9: KK z IP: 79.184.211.* (2010-07-28 09:39)
Nie dziwi mnie, że korporacje walczą. W końcu nawet przestepca walczy do końca o przetrwanie (należycie psia j... reprezentowany) Dziwi mnie jednak głos sędziów. Któż jak nie oni lepiej zna procedurę. Do rozwiania watpliwości służy wykładnia... Do zszarpania nerwów służą publikacje jak ta. Krótko i bez polotu. Powtórka z rozrywki zresztą - niedawno na łamach GP był podobny artykuł. Może miał zbyt duzo komentrzy i stwierdzono, ze sie opłaca wypisywać farmazony skoro zinteresowanie jest. LUDZIE nie komentujmy takich głupot.
10: JAN z IP: 80.238.64.* (2010-07-28 10:33)
Dla ludu są dwie instancje odwoławcze najczęściej w tym samym mieście tak zwane układowe chroniące : ZUS, POLICJE , PROKURATURĘ , LEKARZY , URZĘDNIKÓW 99% umorzonych spraw - a zaś trzecia instancja dla bogaczy bo choć dostaniesz adwokata czy radce z urzędu i tak on tobie nie pomorze bo sam sobie nie zaszkodzi a pieniądze i tak dostanie z skarbu państwa , więc całe te kodeksy i prawo jak i konstytucja mówiąca o prawie do sprawiedliwego procesu oraz o równości wobec prawa to farsa .

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.