Nawet półtora roku można czekać na zwrot opłaty sądowej. Sądy się nie spieszą, bo w przepisach nie ma jasno określonego terminu. Jak dowiedział się „DGP”, Ministerstwo Sprawiedliwości po licznych sygnałach pracuje nad wyeliminowaniem tej luki prawnej.
Publikacja: 27 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 27 lipca 2010, 07:16
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Johnson z IP: 83.14.73.* (2010-07-27 08:00)
To nie lepiej tak ustawić przepisy by tych zwrot było mniej? Np. ten bezsensowny zwrot przy nakazie upominawczym.
2: wjw z IP: 95.40.61.* (2010-07-27 09:58)
To samo dotyczy wypłat za sprawy z urzędu. Brak regulacji powoduje, że sądy płacą jak chcą i kiedy chcą. Sędziowie przetrzymują faktury bo im to zwisa. Niechby tylko oni nie otrzymali w termnine uposażenia to byłby dopiero krzyk i protest na cały kraj.
A pełnomocnikom z urzędu pozostaje cierpliwie czekać na akt łaski państwa które mało że płaci grosze to o żadnych odsetkach nie ma co marzyć.
3: Iwona z IP: 83.9.105.* (2010-07-27 10:10)
Popieram, wcześniej sądy pobierały 1/4 opłaty, teraz całą i zwaracają 3/4 opłaty (w dużych sądach to tysiące zwrotów). Wynika to przede wszystkim z zmiany przepisów o kosztach sądowych w postępowaniu cywilnym art 79 ust. 1 pkt 2 lit c dodany przez art 1 pkt 13 ustawy z dnia 14 grudnia 2006 zmieniając ustawę o kosztach z dniem 10 marca 2007r.(po co ta zmiana?).
4: Witalis z IP: 87.96.66.* (2010-07-27 11:18)
Rację ma Johnson. Dodam, że obecna u.k.s.c. w zestawieniu z namnożeniem trybów postępowań powodują, że sprawa ulega nonsensownemu przewlekaniu często już na etapie określania wysokości opłaty sądowej (nie wiadomo bowiem, jaki tryb, a przez to, jaka opłata). Ustawa ta jest w moim przekonaniu przykładem sabotowania funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości. Pytam: Jaki jest rodowód członków KKPC. Ale koropracyjni pełnomocnicy są zadowoleni z każdego komplikowania "prawa", wiadomo dlaczego.
Twierdzenie, że określenie terminowości zwrotu skróci termin wypłat należności przez sąd jest naiwnością. Zwracam uwagę, że wiele czynności procedury jest zdeterminowane ustawowo terminowością, i co z tego wynika? Wynika wytworzeniem w doktrynie (właściwie: "pseudodoktrynie") i w orzecznictwie poglądu, że są to terminy "orientacyjne", albo "instrukcyjne". Niezależnie od tego, jak precyzyjnie i kategorycznie te terminy ustawodawca określił [np. art.767par.4, art.767(2)par.1, art.781(1), art.773(1) -wszystko kpc, art.45a u. o kom. sąd. i egzek.]. A przecież inaczej brzmią gramatycznie przepisy, które jedynie sugerują termonowość [np. art.479(16) kpc].
Podstawową przyczyną lekceważenia przez sądy wielu norm prawnych i samych podsądnych jest zupełna w praktyce nieodpowiedzialność sędziów. W drugiej mierze dopiero brak odpowiednich warunków pracy.
Ustawa regulująca skargę na przewlekłość postępowania nie sprawdza się, przy takiej nieuczciwej postawie sędziów.
Niedorzeczne jest stwierdzenie prof. W.Kocota (UW), że nie można wyznaczyć sędziom terminowości, gdyż są oni niezależni. Ten profesor nie pojmuje znaczenia "niezależność" i nie przyjmuje do wiadomości, że zgodnie z Konstytucją sędziowie są związani obowiązującymi normami prawnymi.
5: mecenasina z IP: 83.1.88.* (2010-07-27 12:37)
Jakim cudem nie można narzucić ustawowo Sądom kwestie regulacji wypłat zwrotów? Przecież nie na tym polega niezawisłość i niezależność. Proponuję by Pan profesor douczył się trochę albo przeszedl na emeryturę.
Idąc tokiem rozumowania pana profesora, można wysnuć wniosek, że uposażenie sędziowskie też nie powinno być regulowane ustawą itp.
6: iw z IP: 83.9.105.* (2010-07-27 13:12)
Rację ma mecenasina Pan profesor chce uporządkować system finansowania sądów, który został uregulowany już bardzo dawno ustawą o finansach publicznych i rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości. Sądy prowadzą odręne konta dochodów budzetowych: opłat, wpisów, grzywien i z nich zwracają nadpłaty a dochody co 5 dni przekazują do budżetu państwa. Natomiast z odrębnego dokonują wydatków. Żaden kierownik jednostki nie zapłaci za remont ani wynagrodzenia z konta dochodów, bo jest to równoznaczne z zakazem wykonywania zawodu dysponowania środkami publicznymi (dyscyplina finansów publicznych).
7: olli z IP: 213.25.175.* (2010-07-27 13:16)
Sady nie sa zobligowane terminem do zwrotu oplaty. Nie ma takiego terminu w ktorym musza natychmiast zwrocic oplate sadowa. Sady sa niezawisle. Wobec czas nie jest tez okreslony. Musialyby powstac odpowiednie przepisy i ustawa.
8: Kuba z IP: 62.233.149.* (2010-07-27 13:45)
Pewnie prezesi sądów dostali wytyczne, żeby czekać aż roszczenie o zwrot opłaty sądowej ulegnie przedawnieniu (z ustawy o kosztach to chyba 3 lata) ;-)
9: sdf z IP: 77.255.8.* (2010-07-27 14:08)
I o co ta wrzawa. Rozwiązanie jest proste - wezwanie do zapłaty od zwrot nienależnej opłaty, 7 dni czekani i pozew o zapłatę. koniec.kropka.
10: Biber z IP: 153.19.183.* (2010-07-27 15:45)
Faktycznie z tymi zwrotami to jakiś obłęd, zmienić ustawę o kosztach i problem się rozwiąże...

Już za miesiąc każda sprawa administracyjna będzie opatrzona metryką, z której dowiemy się, kto i jakie czynności wykonywał.
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki