Do drugiego etapu egzaminu na aplikację ogólną przeszło 589 osób, czyli 42 proc. zdających. W zeszłym roku pozytywny wynik uzyskało 953 kandydatów, co stanowiło 65,7 proc.
Publikacja: 27 lipca 2010, 03:00 Aktualizacja: 27 lipca 2010, 19:02
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
21: olli z IP: 213.25.175.* (2010-07-27 17:26)
Widac slabszy poziom w tym roku lub za wysoki poziom zdawanych testow egzaminacyjnych.
22: rev z IP: 91.64.218.* (2010-07-27 18:16)
A to dobre co napisał aplikant o tym wolnym rynku specjalistów :)))
Wolny rynek panie aplikancie to będzie wtedy, kiedy będzie można normalnie pracować przez przymusu aplikowania w dziadowskich korporacjach, praktykowania bez przynależności do nich i wyboru bez przymusów państwowych. Dopóki te relikty komuny i dzikiego okresu transformacji funkcjonują w gospodarce nie ma mowy o wykształceniu się nowej jakości usług. Będzie stare dziadostwo.
Znamienne są też twierdzenia, że nie opłaca się być specjalistą w jednej, za to opłaca się być partaczem we wszystkich dziedzinach. Tylko co to obchodzi klientów? Nie dajesz rady obniż ceny albo się przekwalifikuj. Działanie korporacji może być tylko i wyłącznie w granicach interesu społecznego. A społeczeństwo mało obchodzi to, że korporantom wydaje się, że mają luksus zapewniony z ustawy lub urodzenia.
Prawda jest tak jak pisze DJ, jak potrzebujesz prawnika do konkretnej sprawy to możesz szukać nadaremnie. Ludzie nie mają pieniędzy, żeby próbować, a prawnik specjalista z doświadczeniem jest lepszą i tańszą alternatywą niż prawnik ogólny.
Co do ceny, to również wypisujecie bujdy. Koszt czegokolwiek jest mniejszy, jeżeli do jego uzyskania masz już narzędzia i wiedzę. Jeżeli do prawnika x przychodzi klient w sprawie dotyczącej uprawnień o renty, to jeżeli trafi na specjalistę, to koszt uzyskania porady jest minimalny gdyż koszt uzyskania wiedzy dzieli się na dziesiątki albo setki przypadków, z którymi ma o czynienia specjalista. Specjalista nie potrzebuje zaczynać od podręcznika, czytać kodeks, sprawdzać komentarze i orzecznictwo wdrażając się w problem. Specjalista miał już takie lub podobne problemy i zna odpowiedź albo wie gdzie jej szukać i zrobi to sprawnie.
Podczas gdy koszt prawnika ogólnego - to wiele godzin albo dni spędzonych na douczaniu, poszukiwaniu, czytaniu pytaniu.
A klient płaci prawnikowi za czas. Więc twierdzenia, że koszt pracy specjalisty jest większy to bujda. To, że sobie biorą więcej wynika z ich niedoboru na rynku. Skoro większość prawników jest do wszystkiego i do niczego, to taki rodzynek (np. profesor), który się poświęcił jednej dziedzinie jest opłacany. W końcu lepiej zapłacić więcej i wygrać sprawę niż zapłacić niewiele mniej i ją przegrać i zapłacić jeszcze koszty drugiej strony.
23: ds z IP: 87.205.238.* (2010-07-27 23:49)
rev:
chciałbyś, żeby tak było - w rzeczywistości specjalista bierze 5 razy więcej niż ogólny. niestety. jak już dorośniesz, zaczniesz zarabiać, to zobaczysz. korporacje nie mają tu żadnego znaczenia. specjalista nie musi być ani adwokatem ani radcą. znam takich, którzy po zaocznym prawie obsługują sprawy warte grube mln. ważne doświadczenie i wiedza. w naprawdę dochodowych sprawach możliwość reprezentowania przed sądem nie ma najmniejszego znaczenia. dlaczego? po prostu unika się sądów, bo poziom intelektualny sędziów i ich wiedza są żenująco niskie.
24: nielogiczne ograniczenia z IP: 173.244.197.* (2010-07-28 00:07)
@ 23
A co ma do tego prawo zaoczne? Na mojej uczelni egzaminy były wspólne z dziennymi a prace kodowane, więc mniemana wyższość studentów dziennych pozostaje w sferze ich kompleksów. A w zestawieniu, biorąc pod uwagę, że ja jeszcze musiałem na siebie zarobić i miałem o nauki znacznie mniej czasu niż dzienni to dzienni geniusze wypadają jeszcze bladziej.
Ja też znam specjalistów nienależących do korporacji. To właściwie większość. Niestety niezrozumiałe jest czemu nie mogą oni występować w sądach w sprawach, w których się specjalizują. To wręcz nielogiczne, że prawnik z większym doświadczeniem i wiedzą niż prawnik ogólny, w swojej dziedzinie nie może reprezentować w sądzie osób fizycznych.
25: zxcv z IP: 83.28.143.* (2010-07-28 09:38)
Większość dyskutantów zdaje się być bardzo oderwana od rzeczywistości rynkowej. Specjaliści, o których piszecie to bardzo wąska grupa, skupiona w większości w dużych kancelariach (choć karniści zazwyczaj pracują w indywidualnych kancelariach).
Przypuśćmy, że ktoś jest młodym adwokatem/radcą otwierającym kancelarię, specjalizującym się w zakresie X (nie za długo to będzie większość). Musi opłacić ZUS, LEXa, lokal, sekretarkę, składkę korporacyjną itp. itd. Ilu klientów żądnych specjalistycznej wiedzy z zakresu X do niego trafi? Czy ktokolwiek myśli, że ów młody prawnik odeśle klienta ze sprawą z innej dziedziny?
Należy sobie uzmysłowić, że mimo czynionych zmian, sukces i szybkie odnalezienie się na rynku nadal w większym stopniu zależy od powiązań rodzinnych i znajomości, niż wiedzy. Warto to zapamiętać, później jest mniej rozgoryczenia i rozczarowań.
26: taktowyglada z IP: 80.50.233.* (2010-08-01 09:45)
Reasumujac te wywody wszystkie:prawnikiem zdatnym do oceny zycia innych ludzi i utrzymujacym sie na minimalnym poziomie na rynku zostanie tylko ten ,kto od dziecka ma ku temu predyspozycje:wysokie IQ,wyoskie noty ze szkoly,skonczy dobre szkoly srednie i wyzsze oraz ZDA EGZ.DLA ZAWODOWCOW,poniewaz takim typem inteligencji sie charakteryzuje.
W Polsce nie ma problemu ze zdolna mlodzieza tylko z ksztalceniem i zarzadzaniem zasobami ludzkimi,...
Cokolwiek ci mniej zdolni by nie wymyslili by zdobuc tytul,a "zakryc" swoja niska przydatnosc do tych profesji,to rynek was zweryfikuje tak jak na tych egz,panstwowych.Z may,i wyjatkami w Polsce sympatyzujacymi z przekupnymi prof.narkamanami z uczelni...niemawidzacymi rodzin majacych krewnych w korporacjach zagranicznych prawnicznych (zawisć i nie spelnione ambicyjki).

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.