Tak jest w USA, gdzie sprawy wytaczane przez akcjonariuszy firmom rozpowszechniającym nierzetelne informacje stanowią najpopularniejszą kategorię pozwów zbiorowych.

Spółki giełdowe muszą informować rynek o wydarzeniach, które mają wpływ na ich funkcjonowanie, a tym samym na wycenę akcji. Inwestorzy, którzy z powodu złych informacji podjęli błędne decyzje dotyczące zakupu akcji, będą mieć mocne podstawy do dochodzenia odszkodowania.

Jak złożyć pozew

Spółki giełdowe powinny mieć się na baczności. Mogą stać się łatwym celem akcjonariuszy i inwestorów, którzy mogą teraz dochodzić roszczeń w postępowaniu grupowym. Doświadczenia innych krajów, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych i Niemiec, pokazują, że powództwa zbiorowe wytaczane są najczęściej w sporach o naruszenie przepisów regulujących obrót akcjami oraz o podanie nierzetelnych informacji o kondycji spółki inwestorom planującym zakupić papiery wartościowe. W Polsce głośny był przypadek Optimusa, którego władze przez miesiąc nie informowały o poważnych zmianach w kapitale i stosunkach własnościowych.

– Nowa regulacja będzie miała zastosowanie także tam, gdzie przedsiębiorcy oferują konsumentom produkt masowy, w oparciu o wzorzec umowny – uważa Anna Cudna-Wagner, radca prawny, wspólnik w kancelarii FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz.

Dochodzenie odszkodowania będzie łatwiejsze, gdy klauzula abuzywna została wpisana do specjalnego rejestru prowadzonego przez prezesa Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji.

Pozwy zbiorowe będą też dodatkowym narzędziem dla tych, których prawa zostały naruszone przez stosowanie antykonkurencyjnych praktyk, np. szkody powstałe w wyniku wieloletniej zmowy cenowej lub nadużycia pozycji rynkowej konkurenta.

Kłopotliwe informowanie

Z ryzykiem pozwów zbiorowych muszą liczyć się zwłaszcza spółki publiczne emitujące nowe akcje na giełdzie.

– Spółki giełdowe muszą informować rynek o istotnych wydarzeniach mających wpływ na funkcjonowanie takiej spółki i tym samym na wycenę notowanych na giełdzie akcji – wyjaśnia Paweł Pietkiewicz, szef Departamentu Postępowań Spornych CMS Cameron McKenna.

Gdy zapewnienia złożone przez spółki wobec inwestorów okażą się nieprawdziwe, a rynek dowie się o prawdziwej sytuacji prawno-finansowej spółki, zmieni się kurs wyemitowanych przez nią akcji.

– Inwestorzy, którzy dokonali błędnych decyzji dotyczących zakupu akcji, mogą mieć mocne podstawy do dochodzenia odszkodowania, zwłaszcza gdyby ponieśli szkodę wskutek spadku wartości tych akcji – mówi adwokat Rafał Kos, partner w kancelarii Kubas Kos Gaertner.

Spółka publiczna jest na przegranej pozycji, gdy nieprawdziwość oświadczeń była zawiniona przez emitenta, który np. ukrył fakt istnienia nierentownych inwestycji lub nieściągalnych długów czy też wręcz zapewnił o ich nieistnieniu.

– Szkoda, jaką ponieśli inwestorzy, z reguły odpowiada wartości, o jaką spadł kurs akcji danej spółki w ciągu dnia lub dwóch następujących po uzyskaniu przez rynek prawidłowej informacji na temat spółki, co pokazuje, w jaki sposób rynek wycenia wartość nieprawdziwej informacji dla kursu akcji danej spółki – wyjaśnia adwokat Paweł Pietkiewicz.