Instytucja przywrócenia terminu eliminuje niekorzystne dla strony konsekwencje, które wiążą się z niedochowaniem przewidzianych prawem terminów. Należy podkreślić, iż chodzi w tym przypadku o terminy procesowe. Wśród nich najczęściej wymienia się 7-dniowy termin do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, jeśli sąd nie sporządza uzasadnienia z urzędu, 7-dniowy termin do wniesienia zażalenia na postanowienie oraz 30-dniowy termin do wniesienia skargi kasacyjnej.

Po pierwsze, strona, która uchybiła terminowi, musi złożyć pisemny wniosek do sądu, w którym czynność winna być dokonana. We wniosku należy uprawdopodobnić, że uchybienie terminu nie nastąpiło z winy strony. Choć ustawodawca nie wymaga udowodnienia braku winy, w praktyce jednak można przedstawić np. zaświadczenie o pobycie w szpitalu, zwolnienie lekarskie, z którego wynika, iż dana osoba była obłożnie chora, itp. W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, iż nie każda choroba, a nawet pobyt w szpitalu, automatycznie spowodują, iż wniosek o przywrócenie terminu zostanie uwzględniony. Wszystko będzie bowiem zależało od oceny konkretnej sytuacji, w tym przypadku np. rodzaju choroby. Należy też pamiętać, iż pracodawca odpowiada za działania lub zaniechania swoich pracowników. Tak więc, jeżeli to pracownik nie dochowa terminu albo w porę nie przekaże pracodawcy korespondencji z sądu, co do zasady termin nie będzie przywrócony. Jeżeli natomiast strona działa przez pełnomocnika, to na pełnomocniku ciąży obowiązek uprawdopodobnienia, że niezachowanie terminu nie nastąpiło z jego winy. W takich przypadkach sądy są wyjątkowo surowe i od pełnomocników fachowych wymagają odpowiednio większej staranności. Pełnomocnik nie może tłumaczyć się na przykład awarią komputera, błędami pracowników kancelarii itp.

Po drugie, składając wniosek o przywrócenie terminu, obowiązkowo musimy dopełnić czynności, której uchybiliśmy. Czyli w praktyce: jeśli wnioskujemy o przywrócenie terminu do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia wyroku, jednocześnie składamy odpowiednie pismo procesowe. Jeśli zaś składamy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia zażalenia czy skargi kasacyjnej – równocześnie musimy pamiętać o dołączeniu odpowiedniego środka odwoławczego.

Na złożenie wniosku o przywrócenie terminu strona ma krótki, 7-dniowy termin. Jest on liczony od dnia, gdy ustała przyczyna niedochowania terminu. Jako przykład można podać powrót ze szpitala czy też chwilę gdy otrzymaliśmy korespondencję od osoby, która w naszym imieniu ją odebrała, ale zapomniała jej nam przekazać. Ustawodawca zastrzegł jednak, że po upływie roku od uchybionego terminu jego przywrócenie dopuszczalne jest tylko w sytuacjach wyjątkowych. Oceny takiej będzie dokonywał sąd rozpatrujący stosowny wniosek.

W sprawach obliczania terminów prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi odsyła nas do odpowiednich przepisów prawa cywilnego, czyli do art. 110–115 k.c. Jednocześnie ustawodawca czyni wyjątek od regulacji cywilnoprawnych, a mianowicie, jeśli ostatni dzień terminu przypada nie tylko na dzień ustawowo wolny od pracy, ale również i na sobotę, za ostatni dzień terminu uznaje się następny dzień roboczy. Czyli nie musimy już w sobotę szukać otwartego urzędu pocztowego.

Borys Budka

radca prawny, radny Rady Miejskiej w Zabrzu i asystent w Katedrze Prawa Akademii Ekonomicznej w Katowicach