Z punktu widzenia interesów przemysłu naftowego polskie złoża gazu łupkowego można określić mianem „proven, probable, possibile”. Minie kilka lat zanim będzie je można określić mianem odkrytych (developed), a tym bardziej produkujących (producing).

Dwa rodzaje koncesji

Polskie prawo przewiduje dwa rodzaje koncesji, tj. na poszukiwanie lub rozpoznanie złóż kopalin oraz na wydobywanie kopalin ze złóż. W istniejącym stanie prawnym nie jest możliwe otrzymanie tzw. koncesji łącznej na oba rodzaje działalności (art. 24 ustawy – Prawo geologiczne i górnicze – p.g.i.g. zostało uchylone w 2001 r.).

Z punktu widzenia interesów państwa ważne, jest np. czy z tytułu wydobycia surowca otrzyma ono uczciwą część z uzyskanego przez inwestora dochodu, czy odpowiednio potraktowane są kwestie ochrony środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa, dostęp do nowoczesnych technologii.

Z punktu widzenia inwestora jest ważne czy po dokonaniu odkrycia złoża będzie on w stanie uzyskać koncesję wydobywczą i dochód z poczynionej inwestycji, czy inwestycja jest stabilna w tym sensie, że nie będzie miał miejsca „zanikający interes” wskutek niekorzystnej zmiany uwarunkowań prawnych, czy są zapewnione wystarczające środki prawne do dochodzenia roszczeń za niewypełnienie kontraktu.

Poza dyskusją jest fakt, iż złoża kopalin w Polsce – w tym oczywiście gazu łupkowego, są własnością Skarbu Państwa, który może rozporządzać prawem do złóż kopalin poprzez ustanowienie tzw. użytkowania górniczego (art. 7 ustawy p.g.i.g.). Korzystny dla inwestorów jest przepis art. 12 pkt 1 ustawy p.g.i.g., gdzie stanowi się m.in., że ten, kto rozpoznał i udokumentował złoże kopaliny, stanowiące przedmiot własności Skarbu Państwa, może żądać ustanowienia na jego rzecz użytkowania górniczego z pierwszeństwem przed innymi. Może to nastąpić w drodze umowy, o czym mowa w art. 10 pkt 1 ww. ustawy (ustanowienie użytkowania górniczego następuje w drodze umowy za wynagrodzeniem, pod warunkiem uzyskania koncesji).

Ustawa nie krępuje stron

Na jakich warunkach umowa ma być zawarta, tego ustawa nie precyzuje, co pozostawia pole do negocjacji pomiędzy Skarbem Państwa a inwestorem. Nie mówi się w ustawie zwłaszcza o wysokości i sposobie uiszczania wynagrodzenia za użytkowanie górnicze, a jedynie mówi się o tym, że określa tę kwestię umowa (art. 83 pkt 1 ustawy p.g.i.g.).

Ustawa zatem daje dosyć dużą elastyczność w kształtowaniu relacji pomiędzy inwestorem (użytkownikiem górniczym) a państwem, co może, ale nie musi stanowić zalety naszego systemu prawnego aktualnie obowiązującego.

Warto więc prześledzić rozwiązania, które obowiązują na świecie.