Średni czas oczekiwania na sprzedaż mieszkania w ubiegłym roku wyniósł 100 dni. Początek 2010 roku nie przyniósł w tym zakresie dużego ożywienia. Z tego też względu pośrednicy nieruchomości, którzy utrzymują się z prowizji od sprzedanych mieszkań, domów i działek, na wszelkie sposoby próbują zachęcić klientów do skorzystania z ich usług.

Wynagrodzenie pośrednika

Coraz częściej, nie zawsze rzetelnie informując klientów, pośrednicy podpisują umowy na wyłączność. Gwarantują sobie w nich prawo do pobrania prowizji za sprzedaną nieruchomość bez względu na to, kto doprowadził do transakcji.

– Podpisałam z pośrednikiem umowę. Miał on znaleźć osobę chętną do zakupu mojego mieszkania. Przez prawie pół roku nic nie zrobił, a ja na własną rękę sprzedałam mieszkanie kuzynowi sąsiadki. Pośrednik żąda teraz ode mnie ponad 10 tys. zł prowizji – pisze do DGP pani Janina z Krakowa.

Pośrednicy nieruchomości nie widzą nic złego w pobieraniu wynagrodzenia w takich sytuacjach.

– Pośrednik wykonał przecież pewne czynności, które generują koszty, jak np. publikacja ogłoszeń czy spotkania z klientami. Jeżeli umowa tego nie wyłączała, to powinien on otrzymać wynagrodzenie – mówi Aleksander Scheller, prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.