Senat na rozpoczynającym się jutro, dwudniowym posiedzeniu zajmie się m.in. nowelizacją ustawy o ochronie zdrowia, wprowadzającą zakaz palenia papierosów m.in. w środkach transportu publicznego, czy w miejscach przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci.
Publikacja: 24 marca 2010, 15:14 Aktualizacja: 10 listopada 2010, 12:43
Senatorowie będą głosować m.in. nad zgłoszoną na ubiegłotygodniowym posiedzeniu senackiej komisji zdrowia poprawką, która zaostrza przepisy nowelizacji - wprowadza całkowity zakaz palenia m.in. w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych.
Sejm znowelizował ustawę o ochronie zdrowia na początku marca. Przyjęte rozwiązania złagodziły jednak pierwotne propozycje sejmowej komisji zdrowia, dotyczące miejsc, gdzie wolno palić.
Pierwotnie projekt przewidywał wprowadzenie całkowitego zakazu palenia
Pierwotnie projekt przewidywał wprowadzenie całkowitego zakazu palenia m.in. w restauracjach, barach, dyskotekach. Podczas ostatecznego głosowania przyjęto jednak poprawkę mniejszości liberalizującą te propozycje. Zakłada ona, że właściciele lokali gastronomicznych o powierzchni poniżej 100 metrów kw. będą mogli zdecydować, czy lokale te będą w całości przeznaczone wyłącznie dla osób palących czy niepalących. W większych lokalach (powyżej 100 m kw.) właściciel będzie mógł wydzielić sale dla palących.
Nowela wprowadza całkowity zakaz palenia m.in. w środkach transportu publicznego (taksówkach, samochodach służbowych), publicznych miejscach przeznaczonych do wypoczynku i zabawy dzieci (np. na plażach) oraz przystankach komunikacji miejskiej. W myśl zapisów ustawy, palenie będzie dopuszczalne w specjalnie wydzielonych pomieszczeniach w hotelach, akademikach, uczelniach wyższych, a także np. w domach spokojnej starości i domach zakonnych.
W zeszły czwartek senacka komisja zdrowia opowiedziała się za całkowitym zakazem palenia m.in. w lokalach gastronomicznych i rozrywkowych i tym samym przeciw wydzielaniu w nich sal dla palących. Poprawkę w tej sprawie złożył senator PO Rafał Muchacki. Jak argumentował, sam jest onkologiem, "widział ludzi, którzy umierają z powodu papierosów i od początku jest ich wrogiem". "Komisja zdrowia musi się kierować kryteriami zdrowia" - podkreślił.
Wiceminister zdrowia Marek Twardowski mówił jednak dziennikarzom po posiedzeniu senackiej komisji zdrowia, że proponowana przez nią zmiana jest "zbyt daleko idąca". "Chroniąc osoby niepalące, musimy wprowadzać racjonalne uwarunkowania, żeby palący nie byli prześladowani" - uważa Twardowski.
1: STOP FUNDAMENTALISTOM! z IP: 84.10.102.* (2010-03-24 15:40)
Odwalcie się od właścicieli prywatnych lokali i nie zmuszajcie ich ustawami do decyzji o sposobie prowadzenia lokalu!
Chcą dla niepalących to proszę bardzo a jak chcą dla palących to ich sprawa.
A ludzie mogą sobie wybrać sami który lokal jest dla nich.
2: guzik z IP: 83.31.101.* (2010-03-24 15:53)
Najlepsze rozwiązanie: całkowity zakaz palenia i absolutny nakaz kupowania wyrobów tytoniowych.
3: mateo254 z IP: 93.159.161.* (2010-03-24 16:02)
Jest tyle krajów na świecie i w europie gdzie jest uregulowana ta kwestia. Nasi politycy jednak jak zwykle uważają się za najmądrzejszych i nie tylko nie doceniają rozwiązań innych krajów ale chcą decydować za innych. Nie pale i nigdy nie paliłem ale całkowity lub prawie całkowity zakaz palenia dla mnie jest niepoważny, a i jeszcze ten mandat 500zł (może niech od razu wsadzają do więzienia). Tragedia i tyle
4: MERKURY z IP: 217.76.112.* (2010-03-24 17:20)
ZA TO RZĄD PROPAGUJE ALKOHOLIZM!
Alkoholowa patologia---Alkoholik — homochlapiens
Polacy znaleźli się w szczególnej sytuacji wynikłej z historycznych uwarunkowań czasów Rzeczypospolitej Szlacheckiej.
Po załamaniu się gospodarki zbożowej, właściciele wielkich latyfundiów zaczęli opłacać poddanych najpierw zbożem a potem wyprodukowanym za bazie tego zboża alkoholem.
Stworzony przymus spowodował że przez stulecia wykształcały się w organizmie Polaków zmiany genetyczne doprowadzające do uzależnienia od alkoholu. To uzależnienie było odwrotnie proporcjonalne o statusu społecznego.
O ile w okresie Drugiej RP zauważyć można było znaczny spadek spożycia alkoholu to Polska Ludowa. powróciła do tradycji rozpijania Narodu. Na bazie produkcji alkoholu konstruowano budżet Państwa.
Po 1989 roku otwarto wszystkie furtki by zorganizowane grupy przestępcze mogły zrobić interes na handlu alkoholem - podobnie jak amerykańskie gangi lat dwudziestych i trzydziestych.
Dziś mamy sytuację że różne Gudzowate, Palikoty i inne przygłupy kontrolują polskie zakłady spirytusowe.
Rząd wydaje ogromne pieniądze na tak zwaną kampanię trzeźwości, różne agencje zbijają na tym kasę a wszystko zostaje po staremu.
Dlatego wyrażam swoją opinię na temat działania tych prostaków. Tej chorobie Społeczeństwa winni są w pierwszym rzędzie politycy - w tym różne przygłupy wymyślające "abstynenckie" hasła.
Więc w ramach czegoś co nazywa się "kampanią antyalkoholową" wzywam, byśmy walczyli z przyczynami a nie ze skutkami.
Zacznijmy od osądzenia polityków.
Pijaństwo a państwo - czyli jak odmóżdźyć obywatela?
Dość dawno temu miałem wątpliwą przyjemność oglądać zapijaczoną gębę pewnego obywatela naszego pięknego kraju o bogatych tradycjach, który w alkoholowym amoku krytykował otaczającą go rzeczywistość. Pomyślałem sobie: "brawo! Skoro już wiesz co jest nie tak czas żebyś to zaczął naprawiać". Spotkało mnie jednak rozczarowanie gdyż wspomniany wyżej obywatel (czy raczej odbytwatel) oczywiście był zirytowany panującą sytuacją w kraju ale nie podjął żadnych działań mających ją naprawić. Przyczyny były dwie:
1. Mózg obywatela był zbyt przeżarty alkoholem żeby podjąć jakikolwiek proces myślowy.
2. Obywatel po prostu nie wiedział jak naprawić kraj. Brakowało mu odpowiedniej wiedzy którą oczywiście mógłby nabyć gdyby czas przeznaczony na picie przeznaczył na zdobywanie tej niezwykle przydatnej wiedzy.
I w ten sposób dochodzimy do sedna problemu. Może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę ale ilość spożywanego alkoholu w społeczeństwie rośnie wtedy kiedy występują różnego rodzaju kryzysy ekonomiczno-społeczne. Innymi słowy - ludzie tankują wtedy kiedy wystawieni są na stres Chcą zapomnieć o swoich problemach systematycznie niszcząc komórki nerwowe które są odpowiedzialne za postrzeganie tego problemu. W ten sposób problem znika - dla nich! Nie zostaje on jednak rozwiązany - jest wręcz przeciwnie! Obywatel nadźgany bimbrem wcale nie ma odpowiednich kompetencji żeby zmienić panujący ustrój polityczny.
Jest na szczęście jedno lekarstwo na to żeby żyć w lepszym państwie i jednocześnie uniknąć problemu alkoholizmu. Wystarczy żeby każdy obywatel za każdym razem kiedy będzie miał ochotę sobie golnąć, zajął się czytaniem literatury fachowej dotyczącej ogólnie rozumianej polityki. Tylko wtedy istnieje gwarancja że problem zniknie na prawdę. Wykształcony obywatel po prostu złapie byka za rogi i dopnie swego. Natomiast zapijaczoną hołotą najłatwiej się rządzi. Nie wie taki co i jak i można mu wciskać różne ściemy które połknie ze smakiem nie zastanawiając sie nawet nad tym czy w środku nie ma trucizny.
Można nawet odnieść wrażenie że ten stan rzeczy podtrzymywany jest celowo. Pewien narodowo-socjalistyczny polityk - Adolf Hitler powiedział nawet: "żeby otumanić społeczeństwo wystarczy przydział każdemu obywatelowi 8 litrów spirytusu na rok".
Czy rzeczywiście to celowa robota - nie wiem. Wiem natomiast że jeśli chcemy coś znaczyć jako społeczeństwo powinniśmy odstawić picie na rzecz edukacji.
5: ralfik1978 z IP: 84.10.223.* (2010-03-24 18:41)
tRZYMAM KCIUKI. Mam nadzieję, że lobby trucicieli tytoniowych nie narzuci swojego rozwiązania i i nie zliberalizuje poprawek senatorow. Sam nie palę i nie zycze sobie wachać tego ***** w moim towarzystwie
6: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-24 21:12)
Calkowity zakaz palenia nawet w domu.
7: EXmocny z IP: 92.244.32.* (2010-03-24 21:20)
Przecież żaden kulturalny palacz nie będzie palił w przedszkolu czy przychodni zdrowia , natomiast senat jak nie wie czym ma się zająć , to niech się rozwiąże.
8: Bronisław z IP: 77.253.134.* (2010-03-24 23:15)
Całkowity zakaz tak jak było w pierwotnej wersji ustawy.
9: Niepaląca Prześladowana z IP: 193.41.113.* (2010-03-25 08:11)
"Chroniąc osoby niepalące, musimy wprowadzać racjonalne uwarunkowania, żeby palący nie byli prześladowani" - uważa Twardowski.
Nie palę i od lat nie chodzę do żadnych lokali, z powodu dymu papierosowego. Panie Ministrze, to ja jestem przesladowana przez palaczy, a nie oni przeze mnie. PO nie ma co liczyc na mój głos, po takich tekstach.
10: Unknown z IP: 212.160.172.* (2010-03-25 08:18)
No tak żaden kulturalny palacz nie pali w przedszkolu no i przychodni zdrowia... ale pali w ubikacji we własnym mieszkaniu bo mu wolno truć sąsiadów z góry... to w takim razi mi wolno rozpalić oponę w ubikacji i cieszyć się że sąsiedzi z góry wyrywają sobie włosy z głowy... Przepraszam za stwierdzenie ale jak się pozwoli na ustępstwa w tej sprawie to będzie tak samo jak było... tzn. wszystkie kluby restauracje itp itd. zrobią się dla palących i będzie tak samo jak było... na uczelniach przed centrum handlowym itp. też będzie można palić więc będziemy musieli przechodzić przez tumany dymu żeby się do budynku dostać... więc zakaz palenia musi być całkowity bo palacz nie myśli o kimś że go truje bo sam szacunku dla własnego zdrowia nie ma...

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.