Wejście w związek małżeński oznacza liczne twarde zobowiązania, jak choćby obowiązek alimentacyjny czy współodpowiedzialność za długi. W debacie o prawach dla par homoseksualnych często się o tym zapomina.
Publikacja: 9 marca 2010, 09:21 Aktualizacja: 9 marca 2010, 09:33
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
11: Radek z IP: 194.126.238.* (2010-03-12 21:34)
Jeszcze raz za http://heterofob.net/
Homofob: Nie możecie się pobrać, ponieważ nie macie dzieci.
Homo: Więc czemu nam nie pozwolicie na adopcję?
Homofob: - Ponieważ nie jesteście małżeństwem.
Homo: - Więc zezwólmy na homomałżeństwa!
Homofob: - To niemożliwe, ponieważ nie macie dzieci.
I tak w kółko...
Homofob: - Homo nie powinni wychowywać dzieci, bo takie dzieci będą szykanowane, wyśmiewane i poniżane.
Zdrowy: -Kto by tam dzieciom dokuczał?!
Homofob: - MY!
(Jest to logika typu Współczuję tym dzieciom, że będę musiał się z nich wyśmiewać.)
12: praktyk z IP: 83.13.46.* (2011-01-04 17:54)
Proszę mi pokazać jakikolwiek przepis obowiązujący w Polsce, według którego prawa homoseksualisty i heteroseksualisty są inne. Przecież nawet w przypadku małżeństwa - nic nie stoi na przeszkodzie, by mężczyzna homoseksualny wziął ślub z kobietą homoseksualną. A że ślubu nie może wziąć ze sobą dwóch mężczyzn lub dwie kobiety? No cóż - w przypadku heteroseksualistów istnieje identyczne ograniczenie - dwóch heteroseksualnych mężczyzn nie może wziąć ślubu. Gdzież więc tu dyskryminacja?
Poza tym nikt im nie zabrania korzystania z pełnych praw obywatelskich

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwym daje podstawy do cofnięcia pozwolenia na broń – potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.