Ani stan bezpieczeństwa w Polsce, ani liczba przestępstw z użyciem broni nie uzasadniają ułatwienia dostępu do niej. Korzystanie z broni powinno być ostatecznością - podkreślają policjanci, nie ukrywając, że sceptycznie podchodzą do planów liberalizacji prawa.
Publikacja: 19 lutego 2010, 07:44 Aktualizacja: 19 lutego 2010, 13:21
Tymczasem zwolennicy i twórcy projektu zaznaczają, że nie chodzi im o zwiększenie liczby broni na ulicach, ale o to, by przepisy, dotyczące wydawania pozwoleń na nią, były jasne. Uważają też, że dzięki proponowanym przepisom uzyskanie pozwolenia na noszenie broni - tzw. rozszerzonego - będzie znacznie trudniejsze, co spowoduje, że w praktyce takich przypadków będzie zdecydowanie mniej niż obecnie.
Do Sejmu wpłynął właśnie projekt ustawy o broni i amunicji, opracowany przez Komisję Nadzwyczajną "Przyjazne Państwo". Jeśli niezmieniony wszedłby w życie, zdecydowanie łatwiej niż teraz można byłoby zdobyć pozwolenie na broń ostrą - pistolety i karabiny, ale z wyłączeniem broni maszynowej. Posłowie zaproponowali bowiem trzy rodzaje pozwoleń - podstawowe, rozszerzone i tzw. obywatelską kartę broni (m.in. na broń gazową, łowiecką czy historyczną).
"W 2002 odnotowaliśmy 1170 przestępstw, przy których użyta była broń, w 2009 - 621. W 2000 r. mieliśmy do czynienia z ponad 5 tys. napadów i rozbojów z użyciem broni lub niebezpiecznego narzędzia, w ubiegłym roku było ich 1,5 tysiąca" - powiedział PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Podkreślił, że obecny stan bezpieczeństwa w Polsce nie jest argumentem przemawiającym za ułatwieniem dostępu do broni.
Jak dodał, w Polsce nie jest też tak łatwo zdobyć broń nielegalnie. Może się to jednak zmienić, jeśli zwiększy się dostęp do niej. "Więcej osób będzie ją miało, częściej będzie kradziona lub będzie ginąć" - zaznaczył.
Przypomniał również, że w latach 90., gdy ułatwiono dostęp do broni gazowej, Polacy masowo o nią występowali. Kiedy jednak wprowadzono konieczność okresowych płatnych badań - tysiące osób z niej zrezygnowało. "Okazało się, że wielu właścicieli broni gazowej korzystało z niej tylko raz w roku - by w Sylwestra wystrzelić race" - podkreślił rzecznik.
Wątpliwości policji budzi też inna kwestia. "Zastanawiam się, czy ktoś weźmie na siebie odpowiedzialność, jeśli na skutek liberalizacji prawa dojdzie w Polsce do podobnych sytuacji jak w Stanach Zjednoczonych czy Finlandii (strzelaniny w szkołach - PAP). Nie jest możliwe, by policjanci mogli kontrolować, jak poszczególni posiadacze broni ją przechowują, czy np. zabezpieczają ją przed dziećmi" - zaznaczył Sokołowski.
"Broń nie powinna służyć do poprawy samopoczucia ani do chwalenia się z jej posiadania na imprezach. Obecnie te osoby, które naprawdę potrzebują takiej ochrony - np. mają kantor i boją się napadów, pozwolenie na broń dostają. Nie dostają go ci, którzy nie potrafią racjonalnie uzasadnić swojego wniosku" - dodał.
Członek Rady Fundacji Rozwoju Strzelectwa w Polsce (która brała udział w opracowywaniu projektu przez komisję "Przyjazne Państwo" - PAP) Piotr Paszkowski podkreślił natomiast w rozmowie z PAP, że twórcy regulacji nie są za tym, by broni było więcej, ale, by przepisy, dotyczące pozwoleń na nią, były przejrzyste. "Osoba, która racjonalnie wykaże przesłanki posiadania broni, powinna ją posiadać i używać np. do sportu, łowiectwa, rekracji czy kolekcjonowania" - zaznaczył.
Dodał też, że projekt reguluje istotne kwestie broni pochodzącej np. z drugiej wojny światowej, której obecnie praktycznie nie można zalegalizować. "W interesie policji byłoby, żeby wiedziała, kto taką broń posiada i kto ewentualnie może z niej korzystać" - zaznaczył.
Odnosząc się do wypowiedzi rzecznika KGP, powiedział natomiast, że przykład Stanów Zjednoczonych jest "całkowicie chybiony". "Broń jest tam dostępna jak młynek do kawy, nie jest w żaden sposób rejestrowana, przepływ broni państwa w ogóle nie obchodzi" - powiedział. "Dla nas istotne są przykłady państw europejskich. Przykład Czech, Niemiec, Słowacji wskazuje jednoznacznie, że ilość legalnej broni w rękach obywateli nie ma żadnego związku z poziomem przestępczości" - dodał.
11: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-02-19 15:27)
Policja nie jest powołana do sprzeciwów ale do nadzoru by broń legalnie otrzymana przechowywana była w bezpiecznych warunkach.Bandyta nie prosi o zezwolenie lecz kupuje od kolesi sprzęt,jaki potrzebuje.
Po raz kolejny pytam,dlaczego w naszym kraju,ludzie władzy uważają ciągle i niezmiennie,że nasze społeczeństwo jest głupsze od amerykańskiego,niemieckiego,francuskiego, i innych,gdzie broń można legalnie posiadać w domu.
12: zx z IP: 89.75.167.* (2010-02-19 21:41)
I wcale się nie dziwię. Społeczeństwo jest tak zfrustowane, że w pierwszej kolejmości by padł niejeden burmistrz, starosta, czy jakiś inny przedstawiciel tej naszej "demokratycznej władzy".
13: filologini z IP: 83.11.152.* (2010-02-20 00:37)
Sądzę, że generalnie nasze społeczeństwo JEST inne od amerykańskiego, niemieckiego, francuskiego. Wystarczy wrócić do kraju zza granicy, aby to zauważyć. Uzbrojenie Polaków, niezależnie od cen broni to będzie katastrofa. Już widzę tych karguli i pawlaków machających sobie przed nosem bronią. Wkrótce broń trafi do szkół i będziemy mieli horror na żywo. Zdecydownie nie popieram tego nieodpowiedzialnego pomysłu. Może ten beznadziejny rząd zająłby się wreszcie gospodarką, obniżeniem podatków, bezrobociem, służbą zdrowia, emeryturami? Ta broń to nam teraz tak potrzebna jak dziura w głowie.
14: Postskriptum z IP: 83.20.167.* (2010-02-20 08:56)
Tym którzy trzęsą już portkmi, że zaraz wszyscy Polacy po dwa gnaty przy pasie będą nosić wyjaśniam że nie wszyscy, bo prawie 5 mln dorosłych jest w rejestrze za umyślne, ponad 0,5 mln ma już "zółte papiery" drugie tylu chętnych do posiadania pistoletu też lekarz pogoni, bo albo leczy albo już główkę leczyła, ponad 3,5 mln ma 70 i więcej lat i też nie będzie się o posiadanie broni ubiegać, prawie 0,5 mln ma już zarejestrowaną rozmaitą broń palną, 80 tyś na dziś "siedzi" , a jakieś 25 tyś. czeka w kolejce do odsiadki, 0,5 mln bezdomnych, 3 mln za granicą, 4 mln bezrobotnych czyli bez źródeł utrzymania, prawie 1 mln wsiej maści mundurowych i ochraniarzy ma już służbową broń, toteż jakby nie ma problemu., blisko 0,5 mln już ma nielegalnie, drugie tyle nie zamierza i nie zazamierzało nikogo prosić o pozwolenie na posiadanie - i też ma, jest prawie 3 mln pacyfistów, defetystów i dekowników oraz pospolitych tchórzy , którzy teraz, tu na forum pokrzykują do mądrych i odważnych że NIE bo NIE albo wypisują inne bzdety - też jak mniemam nie wezmą do ręki pistoletu czy karabinu, gdyby była potrzeba państwa czy obywateli bronić. Można by jeszcze parę pozycji doliczyć. Wobec tego bez emocji panowie i ...panie - nie każdy !
Na przykladzie z ostatnich tygodni wyjśniam dlaczego odważny i rozumny obywatel powinien posiadać -jeśli chce -broń.
07.01.10r. Czterech oprychów zaczaiło się na włściela kantoru. Czekali przy wyjściu obok parkingu, byli dobrze zorientowani, bo mężczyzna - jak nieoficjalnie wiadomo - miał wychodzić z utargiem z kilku kantorów. Gdy został zaatakowany przez dwóch napastników, wyciągnął pistolet i strzelił. - Oddał dwa strzały. W obronie własnej - mówił nadinspektor Bogdan Klimek, komendant wojewódzki policji w Opolu.
08.02.10r.Ok. godz. 18.30 w sklepie "Antikon" przy ul. Marszałkowskiej pojawiło się dwóch oprychów, na twarzach mieli naciągnięte pończochy. Jeden z nich trzymał w ręku nóż. Zażądał pieniędzy. Za ladą stał właściciel antykwariatu Andrzej K. Nagle bandyta uderzył sprzedawcę nożem w okolice szyi. Ranny zdołał jednak odebrać mu broń i sam zadał cios w tułów. Jak się później okazało śmiertelny.
Ani w jednej ani w drugiej sprawie nie potrzeba było policjanta-gieroja.
15: AA z IP: 95.48.115.* (2010-02-23 08:24)
W życiu nie słyszałem o durniejszym pomyśle. Polacy to w bardzo dużej części agresywne buraki, dostęp do broni palnej to byłaby tragedia. Argument, że ludzi nie stać na broń (Max/10) jest chybiony. Gdy zwiększy się popyt spadną ceny, a poza tym wcale nie trzeba mieć broni nowej, można kupić używaną. Z 50-letniego pistoletu tak samo się da rozwalić drugą osobę jak z „nówki sztuki CZtki”. Dyskotekowe wieśniaki będą po nocach śnić, żeby sobie giwerę kupić i być trendy; skóra – fura – giwera. Później popiją wódeczki na dysce, przykoksują fetki i mamy zabawę w dziki zachód. Przecież prawie każda większa zabawa kończy się u nas mordobiciem. Tak samo mecz piłkarski i wiele innych „okazji”. Strach się bać.
16: dante z IP: 80.54.174.* (2010-03-01 23:14)
Politycy nie broni się boją, a decyzji. Oni są sparaliżowani jak trzeba podjąć jakąś ważną decyzję- albo chowają głowę w piasek, albo ważne ustawy załatwiają po otrzymaniu łapówki w ciszy i spokoju... najlepiej w nocy. Po co oddawać broń obywatelowi? Przecież Politycy już broń mają.
17: ...J... z IP: 83.31.186.* (2010-03-09 15:33)
Już wszystkie logiczne argumenty za prawem do obrony zostały wygłoszone,nie ma sensu ich powtarzać.Powiem jedno-żaden przemądrzały urzędnik niema uprawnień do decydowania o moim prawie do obrony życia i zdrowia jak również mojej rodziny!!!Policjant naogół zdąży zatelefonować po karawan lub karetkę pogotowia po napadzie,nie są w stanie być wszędzie o każdej porze.Czy ten policjant który zginął przy tramwaju, nie otrzymałby pomocy od współpasażerów, gdyby ktoś z nich posiadał broń?Z czym mieliby iść na pomoc naprzeciwko nożownikowi?Właśnie po to potrzebna jest nam broń!Do samoobrony!!Zrozumcie to wreszcie ,panowie od stanowienia prawa,nie ubliżajcie również własnemu narodowi że jest narodem ludzi niezrównoważonych,niedorosłych.Pytani o zdanie różni "eksperci"czy generałowie-naogół pochodzeniia pokomuinistycznego ,niosą w sobie ładunek "trzymania za mordę" do czego byli szkoleni. Trzymali nas za mordę i trzymają dalej z dużym skutkiem-ich zdanie w tej materii zawsze będzie NIE!!Dość tego-ich czas minął,jest inny świat, ale nie dla wszystkich ,np.Pan Schetyna też jest na nie.Dobrze ,spotkamy się przy urnach wyborczych innym też radzę.
18: gruby z IP: 83.30.247.* (2011-02-08 20:08)
Co to za badania to nabijanie kasy doktorom bad psych 250 zł. itp dzis człowiek jest bezradny przy tych złodziejach za 20 zł traci zycie i nikt sie bardzo nie martwi ,mysle ze gdyby było wiecej broni jeden z drugim by sie zastanowił czy warto bo moze stracic zycie .Trzeba jeszcze zmienic prawo własnosci zeby złodziej czy bandyta miał radykalnie mniej praw niz porządny obywatel,który broni rodziny i własnosci.Policja musi sie wczuc w zwykłego obywatela ktory niema broni -niech zostawia bron w komendach i na bandziorów rusza z pałkami bo nic wielgiego sie niedzieje a oni juz latają z klamkami bo sie boją jak dzieci,jak sie wezna do roboty dobrze to broni wogule nie musi byc.
19: inż. Krzysztof z IP: 188.124.182.* (2011-04-23 11:39)
wiadomo, że policja i przestępcy będą przeciwko, dzisiaj pozwolenia wydają za łapówki
20: bartek z IP: 83.9.171.* (2012-02-20 18:18)
Policjantów powinno się rozbroić w pierwszej kolejnośći, bo są wypadki i przestępstawa z użyciem broni przez policjantów. Nie będzie broni nie będzie wypadków, wojsku i innym służbom też należy odebrać broń i wydać różańce.

Miejscowe przepisy urbanistyczne mają ułatwiać wznoszenie inwestycji na terenach, dla których nie uchwalono dotąd planów zagospodarowania przestrzennego.