Przedsiębiorcy prowadzący hotele, puby, restauracje - jeśli odtwarzają muzykę lub inne utwory swoim gościom - muszą podpisywać umowy licencyjne z organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi.
Publikacja: 29 kwietnia 2008, 22:06 Aktualizacja: 12 lutego 2010, 11:34
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Zygi z IP: 78.8.158.* (2010-02-24 15:38)
Jest to w miarę dobry artykuł.
Zapomniano dodać rzecz bardzo ważną dla "kupców".
Otóż prawo autorskie podlega pod kodeks cywilny. I jest na rynku spora grupa muzyków, wykonawców i kompozytorów, którzy nie są zrzeszeni w ZAIKSIE.
W tym wypadku ta instytucja nie ma prawa pobierania opłat od emisji muzyki, która nie jest na liście ZAIKSU. Ta instytucja jest tak "rozpasana", że chce pobierać opłaty nawet za muzykę, kompozytorów nie zrzeszonych oraz za utwory, które przeszły do Domeny Publicznej.
Są na rynku firmy, które oferują taką muzykę, nazywa się to Royalty Free.
Tu ZAIKS nie ma prawa upominać się o pieniądze, zresztą działa tylko na zasadzie powierniczej i nie jest jedyną instytucją działającą w ten sposób.
2: yogi z IP: 87.206.145.* (2010-03-10 12:41)
Cała strona w artykułach jak płacić za muzykę, a przecież można nie płacić. Jak Zygi napisał, są muzycy, którym przyjemność sprawia udostępnianie swoich utworów. Nagrać na CD i można słuchać do woli.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?