Maciej Bobrowicz - Podejmowane przez samorząd radców działania pokazują, że ze wszystkich samorządów prawniczych to my jesteśmy najbardziej otwarci na prawniczą młodzież.
Publikacja: 8 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 8 lutego 2010, 14:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
31: Cieszcie się z tego co macie z IP: 80.239.242.* (2010-02-09 17:11)
Zgadzam się w pełni z 27 i 28, jeżeli notariusze nie chcą szkolić aplikantów, to rozwiązać ten samorząd!
A aplikanci radcowscy wstydźcie się - 25 osób, to grupy patronackie, o których już od dawna jest głośno, a że na łamach powstało jakieś przekłamanie, to co z tego. Domyślić się nie można?
Popatrzcie co się dzieje na notarialnej. Z 11 izb, 7 odmówiło szkolenia aplikantów nie mających patronów, a sami przydzielać nie chcą, chociaż ustawa i rozporządzenie wykonawcze do niej, im to nakazuje. Notariusze w głębokim poważaniu mają żebrzących o przyjęcie, na chociaż bez etatową.
A Wy jeszcze narzekacie?
Postawcie się na miejscu tych kilkuset osób, które nie wiedzą co mają ze sobą zrobić i przyglądają się zmaganiu ministerstwa z korporacją.
32: Cieszcie się z tego co macie z IP: 80.239.242.* (2010-02-09 17:19)
Zgadzam się w pełni z 27 i 28, jeżeli notariusze nie chcą szkolić aplikantów, to rozwiązać ten samorząd!
A aplikanci radcowscy wstydźcie się - 25 osób, to grupy patronackie, o których już od dawna jest głośno, a że na łamach powstało jakieś przekłamanie, to co z tego. Domyślić się nie można?
Popatrzcie co się dzieje na notarialnej. Z 11 izb, 7 odmówiło szkolenia aplikantów nie mających patronów, a sami przydzielać nie chcą, chociaż ustawa i rozporządzenie wykonawcze do niej, im to nakazuje. Notariusze w głębokim poważaniu mają żebrzących o przyjęcie, na chociaż bez etatową.
A Wy jeszcze narzekacie?
Postawcie się na miejscu tych kilkuset osób, które nie wiedzą już co mają robić. Minister zmaga się z korporacją. A ci wskazują mu art. 37 Konstytucji.
I co Wy na to?
33: maro z IP: 83.31.30.* (2010-02-09 20:40)
a może tak popatrzeć z innej strony - notariusze- brutalnie bo brutalnie - ale pozbawiają złudzeń ludzi już na początku drogi oszczędzając im rozczarowań, straty kasy i czasu. Po prostu wprost mówią - jeśli nie zdołałeś znaleźć patrona i pracy - nie przejdziesz tej aplikacji i nie zostaniesz rejentem.
Radcowie robią po prostu bardziej cwanie ale przez to bardziej krzywdząco dla młodych - łudząc ich, że tak naprawdę nie ma żadnych wymogów - patron może być tylko papierowy, praktyki fikcyjne, wykłady to śmiech na sali, a potem wszyscy zostaniecie radcami. Tyle że egzamin będzie państwowy, skasują od aplikantów kasę za 3 lata lichej aplikacji a potem aplikanci obleją egzamin, bo i skąd mają umieć pisać apelacje, opinie i wnioski, skoro aplikacja ich tego nie nauczy a pracy znaleźć nie mogą ? Żyją więc w złudzeniu że jakoś to będzie, a chodzi o to, żeby wydoić ich na 4,5 tys rocznie
34: Zdumiony z IP: 80.239.242.* (2010-02-09 21:09)
O!, z tym to się nie zgodzę. Ja przestrzegam prawa i żądam, aby wobec mnie też go przestrzegano. Źle przechodzę przez ulicę, to dostaję mandat. Notariusze łamią prawo, a ja im jeszcze mam podziękować, że pozbawiają mnie złudzeń? Żartujesz, prawda?
35: Zdumiony raz jeszcze z IP: 80.239.242.* (2010-02-09 21:18)
Równie dobrze można by Tobie udzielić instrukcji, będziesz się uczył, poczytasz sobie wzory pism procesowych, kazusy, opublikowane sprawy sądowe, pomożesz w kilku sprawach sądowych członkom rodziny i znajomych, to bez problemu zaliczysz kolokwia i egzamin końcowy. Jak się teraz czujesz?
36: aa z IP: 95.48.115.* (2010-02-10 11:25)
Dobrze gadasz Maro, z osób obecnie na aplikacji zdać egzamin ma szanse moze 1/4. Już w tym roku oblała 1/3 (miejscami połowa) a to były przecież roczniki gdzie jeszcze jako tako się ktoś czegoś uczył.
37: maro z IP: 80.238.108.* (2010-02-10 12:43)
@ zdumiony
ja czuję się znakomicie, ale nie wiem jak Ty, po wpisach wnoszę że zajmujesz się głównie upłakiwaniem nad swoim losem i nad faktem, że Cię nigdzie nie chcieli. To poważne forum, z takimi żalami idź lepiej do specjalistów.
38: Przemek z IP: 217.153.76.* (2010-02-12 17:47)
Jestem za otwarciem zawodu, nawet za dopuszczeniem mgr do reprezentowania przed sądami rejonowymi ale tylko pod warunkiem zmiany systemu nauczania. Studiowałem na UW z bardzo dobrymi wynikami ale prawda jest taka, że absolwent po skończeniu studiów nie jest w stanie skutecznie reprezentować klienta. m System kształcenia to zakuwanie, sama teoria i zero praktyki. Dopiero na aplikacji uczą jak rzeczywiście stosować przepisy, chociaż i korporacyjne szkolenia pozostawiają sporo do życzenia. Argument, że to rynek zweryfikuje kto jest dobrym prawnikiem a kto nie jest o tyle słaby, że ta weryfikacja nastąpi kosztem klientów. Moim zdaniem, przy obecnym systemie kształcenia aplikacja jest niezbędna. Jeśli ten system się zmieni to można sobie aplikację odpuścić. A wszystkim tym, którzy twierdzą, że prawnicy to rodzinna klika polecam wziąć się do roboty - ja jakoś nie miałem kontaktów w świecie prawników a jakoś się na aplikację dostałem...
39: maro z IP: 83.31.16.* (2010-02-12 18:08)
kolejny mędrzec opowiadający, jaki to wyczyn osiągnął bo dostał się na aplikację bez pleców i z tego wywodzi, że plecy w tej branży potrzebne nie są. Chłopie - popatrz na ostatni nabór - dostał się każdy kto chciał. Jasne, że nie potrzeba do tego pleców tylko trochę głowy...
Ale co z tego, skoro po dostaniu się trafia się na mur i siedzi w domu ze statusem aplikanta kolejne miesiące. Taka prawda, że samemu cholernie ciężko cokolwiek znaleźć, i to w tym miejscu chodzi o znajomości a nie jak dawniej przy egzaminie na aplikację. Obudź się stary
40: powod z IP: 80.50.233.* (2010-02-13 10:00)
Na swiecie w zakresie ksztalcenia prawnika nie am zadnych aplikacji.Studia i egzamin zawodowy.I tyle.Tylko to nierelane skoro na te studia przyjmuje sie osoby po zawodowce czy bez matury,ewentualnie stanowczo z zaslabymi wynikami ogolnymi.
I tylko dzieki takiemu postepowaniu prawnicy musza ksztalcic sie najdluzejw Polsce bez gwarancji pensji za prace.To ma swoja nazwe ,nie przytocze jaka.
No,ale jak mundry pan dziekan przyjmuje na wydzial panne czy panicza ze srednia 2-3.0 to o czym my tu dyslutujemy.I to na dzienne! Cha cha cha!

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?