Głosowanie nad wnioskiem PO - jeszcze na obecnym posiedzeniu Sejmu.

Projekt wprowadza do Kodeksu karnego nowy środek karny - "rozszerzony przepadek mienia pochodzącego ze źródeł nielegalnych lub nabytego za nielegalnie zdobyte środki". Środek ten ma być stosowany wyłącznie wobec sprawców skazanych za przestępstwo o charakterze terrorystycznym albo przestępstwo zagrożone karą co najmniej 5 lat więzienia i popełnione w zorganizowanej grupie albo związku mającym na celu popełnienie przestępstwa.

Propozycja PiS zakłada, że przepadkowi podlega mienie, którego legalnego pochodzenia sprawca nie dowiódł w trakcie postępowania karnego. Projekt wprowadza domniemanie, że wszystko, co sprawca nabył do chwili wydania wyroku, pochodzi zánielegalnych źródeł i podlega przepadkowi. "Domniemanie to może zostać obalone przez sprawcę lub inną osobę zainteresowaną przez wykazanie legalności pochodzenia mienia i środków służących do jego nabycia" - podkreślono w uzasadnieniu.

Według projektu, sprawcy lub "innej zainteresowanej osobie przysługuje środek prawny umożliwiający wyłączenie części lub całości mienia spod przepadku". Tego, że dana część mienia została uzyskana legalnie będzie można dowodzić w postępowaniu karnym lub cywilnym.

"Celem proponowanych rozwiązań jest pozbawienie sprawców najcięższych przestępstw środków finansowych, stanowiących bazę ekonomiczną dla ich działalności kryminalnej" - mówiła Beata Kempa (PiS) przedstawiając projekt w Sejmie. Jej zdaniem obowiązujące przepisy dotyczące przepadku nie zapewniają w wystarczającym stopniu skutecznego pozbawiania sprawców przestępstw mienia.

"Przepadek mienia znajdującego się w posiadaniu sprawców ma cel dwojaki: represyjny przez wzmożenie dolegliwości sankcji oraz prewencyjny przez pozbawienie sprawcy zasobów materialnych umożliwiających mu dalszą przestępczą działalność" - powiedziała Kempa.

"Wydaje się, i tak uważamy, że ta propozycja jest zbyt daleko idąca"

Wniosek o odrzucenie projektu złożył Wojciech Wilk (PO). Jego zdaniem proponowane przepisy "ingerują w prawo do własności osób trzecich" i mogą być sprzeczne z konstytucją. "Ponadto proponowane przepisy negatywnie zaopiniowała Krajowa Rada Sądownictwa" - dodał.

Adam Rogacki (PiS) zaapelował do przedstawicieli pozostałych ugrupowań o poparcie projektu. Jego zdaniem proponowane zmiany pozwolą na bardziej skuteczne egzekwowanie prawa i konfiskatę majątku groźnych przestępców. "Proponowanych dzisiaj rozwiązań nie obawiają się ludzie uczciwi. Celem tej ustawy jest odebranie mienia gangsterom. Odrzucając ten projekt, wysoka izba da sygnał, że mogą spokojnie spać ci wszyscy, którzy twierdzą, że pierwszy milion trzeba ukraść" - powiedział Rogacki.

Stanisław Rydzoń (Lewica) zwrócił uwagę na to, że do projektu brakuje opinii rządu, a stanowisko Krajowej Rady Sądownictwa było negatywne. Jak dodał, projekt należy skierować do prac w komisji w celu zasięgnięcia dodatkowych opinii.

Józef Zych (PSL) podkreślił, że projekt wymaga głębokiej analizy. "Wydaje się, i tak uważamy, że ta propozycja jest zbyt daleko idąca" - powiedział.