■  Prawnicy zagraniczni, którzy debatowali w Warszawie nad kondycją polskiego wymiaru sprawiedliwości, uważają, że niezależność naszych sądów jest zagrożona. Na podstawie jakich przesłanek doszliście do takich wniosków?

- Analizowaliśmy rządowe projekty ustaw zmierzających do ograniczenia niezależności wymiaru sprawiedliwości i zawodów prawniczych. Wiele rozwiązań jest naprawdę kontrowersyjnych, np. możliwość przenoszenia sędziów bez ich zgody. Niepokoją nas trzy zasadnicze projekty zmian. Po pierwsze, chodzi o przekazanie postępowań dyscyplinarnych wobec przedstawicieli zawodów prawniczych prokuratorom, którzy są zależni od ministra sprawiedliwości, który jest politykiem. Drugi zarzut dotyczy założeń projektu ustawy o licencjach prawniczych. Projekt ten daje licencjatom takie same uprawnienia, jakie obecnie posiadają adwokaci i radcowie prawni przy jednoczesnym uzależnieniu ich od resortu sprawiedliwości. Tymczasem w jednej z deklaracji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości wskazane zostało, że fundamentalną zasadą wykonywania zawodów prawniczych jest ich niezależność od władz i osób postronnych.

■  Skąd tak duże zainteresowanie międzynarodowych organizacji prawniczych naszym wymiarem sprawiedliwości?

- Istnieją podstawowe zasady wspólne dla wszystkich europejskich zawodów prawniczych, które są niezbędne dla właściwego działania wymiaru sprawiedliwości i prawa do rzetelnego procesu. Odchodzenie od tych standardów narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka.

■  Czy planujecie jakąś dalszą inicjatywę, której celem ma być zapobieżenie wejściu w życie niekorzystnych przepisów?

- Powołana została specjalna grupa, która ma opracować raport na temat sytuacji, w jakiej znajdują się przedstawiciele zawodów prawniczych w Polsce.

Rozmawiała KATARZYNA RYCHTER