zaloguj się do e-DGP
statystyki

Reklamacje wadliwych towarów - sprzedawca nie zawsze odpowiada

skomentuj

Sprzedawca nie odpowiada za wadliwy produkt, jeśli reklamy zachwalającej towar nie znał i nie mógł się o niej dowiedzieć. Z odpowiedzialności jest także zwolniony, gdy kupujący miał świadomość wady nabywanego towaru.

Publikacja: 9 stycznia 2010, 03:00

Treść zablokowana

Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.

Rejestracja jest darmowa!

Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.

Logowanie

Rejestracja › ‹ Logowanie › ‹ Zmiana hasła › ‹ Resetowanie hasła › ‹ Usuwanie konta

Rejestracja

Administratorem danych osobowych w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.) jest INFOR Biznes Sp. z o.o. z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa i INFOR PL SA z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa. Państwa dane osobowe będą przetwarzane przez INFOR Biznes Sp. z o.o. i INFOR PL S.A., w celu świadczenia usług, w celu archiwizacji, a także sprzedaży produktów i usług oferowanych przez spółki Grupy INFOR PL oraz dla potrzeb działań marketingowych podejmowanych przez spółki z Grupy INFOR PL w tym przez INFOR Biznes Sp. z o.o. lub INFOR PL SA, samodzielnie lub we współpracy z innymi podmiotami. Dane osobowe mogą być udostępniane spółkom z Grupy INFOR PL, jak i podmiotom współpracującym lub uprawnionym organom. INFOR Biznes Sp. z o.o. jak i INFOR PL SA zapewniają realizację uprawnień wynikających z ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w szczególności umożliwiają ich poprawianie, jak i uzyskanie informacji odnośnie przetwarzania danych.









Komentarze: 4

  • 1: ktt z IP: 84.10.177.* (2010-01-09 09:20)

    Nie wprowadzajcie dezinformacji drodzy dziennikarze, może warto przeczytać przepisy,zanim się napisze taki artykuł, albo skonsultować z rzecznikiem praw konsumenta!

  • 2: henryk z IP: 82.143.156.* (2010-01-10 10:05)

    cyt:sprzedawca nie zrozumiał opisu zamieszczonego na opakowaniu dlatego, że była ona częściowo lub w całości napisana w języku obcym. A języka tego nie znał, więc nie był w stanie wiedzieć o pewnych cechach rzeczy sprzedawanej.
    Zgodnie z prawem/bardzo naruszanym/opis towaru i instrukcja użytkowania ma być w języku polskim więc sprzedawca niech nie tłumaczy się że nie wiedział co sprzedaje.

  • 3: zwykły magister prawa z IP: 83.30.32.* (2010-01-10 13:47)

    Witam. Moim skromnym zdaniem w artykule niedostatecznie rozróżniono odpowiedzialność sprzedawcy z tytułu rękojmi uregulowanej w kodeksie cywilnym (art. 556 i następne k.c.) oraz na podstawie ustawy z dnia 27 lipca 2002r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej (...). Są to regulacje rozłączne a nie komplementarne. Przepisów o rękojmi (art. 556 i następne k.c.) nie stosuje się do sprzedaży konsumenckiej (z mocy art.1 ust. 4 ustawy z 27 lipca 2002r.). Również w przypadku umowy o dzieło, gdy zamawiającym jest konsument, odpowiednie zastosowanie znajdzie właśnie wspomniana ustawa z 2002r. Różnice pomiędzy opisanymi 2 trybami dochodzenia roszczeń z tytułu wady rzeczy/ niezgodności z umową są zasadnicze, np. terminy zgłoszenia defektu, katalog uprawnień - inny w art. 560 k.c. i inny w art.8 ustawy z 27 lipca 2002r. Moim zdaniem Czytelnicy powinni się o tych odmiennościach dowiedzieć na wstępie artykułu, bo w innym wypadku naraża się ich na pojęciowy zamęt i szkoda ich czasu oraz uwagi. Dziękuję i pozdrawiam. Z zainteresowaniem przyjmę wszelką krytykę lub polemikę z moją wypowiedzią.

  • 4: henryk z IP: 82.143.156.* (2010-01-17 12:36)

    Panie magistrze prawa jestem zwykłym obywatelem bez żadnych dodatków przed nazwiskiem.To co Pan napisał to typowe P/I/E/R/D/U/, P/I/E/R/D/U.Jako zwykłego klienta nie interesuje mnie kto wyprodukował ale komu płaciłem kupując.Handlowiec podejmując się wykonywania takiego zawodu powinien się liczyć że jak towar będzie wadliwy to klient przyjdzie do niego z reklamacją a nie pojedzie np.do Tajlandii reklamować golarkę.Handlowiec jest takim samym klientem wobec hurtownika albo importera i w tym przypadku powinna działać ta sama zasada.Dalej- importer/hurtownik do producenta.Z całym szacunkiem dla Pana zawodu -to wy prawnicy ubieracie życie obywateli w paragrafy, ustawy,przepisy-stosujecie interpretacje przepisów- ogólnie mówiąc -KOMPLIKUJECIE W ŻYCIU OBYWATELI TO CO JEST BARDZO PROSTE- i później sami się w tych przepisach gubicie.Prosty przykład- prawo o ruchu drogowym/np. mój projekt/Pkt.1- w Polsce obowiązuje ruch prawostronny.Pkt.2-o wszystkich zmianach informują znaki drogowe.Pkt3- w każdym innym przypadku należy się kierować zdrowym rozsądkiem./koniec projektu/ Czyżbym coś pominął ? A wystarczy zapis odnośnie pkt.1- że w sytuacji szczególnej dopuszcza się jazdę lewą stroną i wszystko bierze w łeb- tak jest z polskim prawem- niestety -przepis obowiązujący-furtka.To tyle, a piszę to jako były handlowiec- nigdy nie odesłałem klienta jak miał reklamację- albo wymieniałem towar na dobry, albo zwracałem pieniądze.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter