Prokuratorzy domagają się ustalenia wiążącego harmonogramu podwyżek wynagrodzeń i odpłatności za dyżury pełnione poza urzędowymi godzinami pracy.
Publikacja: 26 września 2008, 09:01 Aktualizacja: 26 września 2008, 15:04
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: niedowiarek z IP: 80.55.132.* (2008-09-26 09:19)
ee tam , jakoś nie wierze
dzisiaj wszystkie wokandy są u nas obsadzone i nic nie odwołano ;)
2: jud z IP: 79.185.62.* (2008-09-26 11:48)
Tysiąc gdzie, nie wiem czy jest 200.U mnie wszyscy pracują,nawet o tym nie gadają.
3: Interesujące z IP: 77.253.115.* (2008-09-26 11:50)
Myślę niestety, że protest sędziów, a teraz prokuratorów , jest polityczny, w sytuacji, gdy podwyżki zostały przecież obiecane. A swoja drogą śmieszne, że np.rzecznikiem sędziów staje się PIS. Gratuluję takiego rzecznika! Moim zdaniem protestujący sędziowie ośmieszaja i deprecjonują swój zawód. A tak na marginesie - moze należy podać ilu sędziów tak naprawdę protestowało, prokuratorów i asesorów podobno około 1000, a ilu jest wszystkich? No i przydałaby sie informacja iluż to sędziów i prokuratorów odeszło z pracy (procentowo). Mm jeszcze jedną propozycje -moze niech maja 7-8 tys. (w wyższych indstancjach już są takie zarobki i sporo wyższe także + dod. stażowy i funkcyjny) brutto, ale niech płacą wreszcie składki ZUS. Wtedy informacja o ich wynagrodzeniach będzie bardziej obiektywna i miarodajna w stosunku do innych grup zawodowych.
4: daro z IP: 79.185.62.* (2008-09-26 12:01)
Sedziów i prokuratorów jest 17 tyś,Z pracy odeszło nie węcej jak 40 osób.
Ale rzeczywiście jak PIS im nic nie dawał to siedzieli cicho i nie protestowali.Bali sie a teraz można ?na tym polega odwaga,troche pokory.
5: harmony z IP: 89.108.224.* (2008-09-26 12:37)
sedziowie zawsze wskazują ile to nie zarabiają adwoakci czy notariusze, ale jestem ciekawy po ile średnio na głowę wychodzi wynagrodzenie sędziego/prokuratora gdyby podzielić całą pule na te 17 tys. osób. Myślę że lekko wyszłoby jakieś 7-8 tys. netto. A ilu adwoaktów zarabia po 20-30 tys. na czysto, może kilka procent.
6: Mamoń z IP: 145.237.64.* (2008-09-26 13:31)
Brawo prokuratorzy!To co dzieje się w prokuraturze to jeden wielki skandal. Wykształcony człowiek po wielu latach nauki jest traktowany jak przedmiot - nie ma żadnych praw, pracuje ja wół,ciągle zabiera robotę do domu, ciągle jakieś dużury, zarabia mniej niż przedstawiciel handlowy, a szacunku od przesłożonych nie ma żadnego.Traktują oni prokuratorów jak niewolników. Zresztą w sądach jest podobnie tylko szacunek jest większy. W ten sposób niszczy się elity. Ta liczba 1000 nawet jak jest prawdziwa to i tak jest śmieszna. Prokuratorzy w rejonie boją się wychylić bo mogą mieć problemy. O asesorach nie wspomnę bo z ich życiem nikt się nie liczy. Z pokuratury odchodzi mało osób bo jak ktoś pracował 5 czy 10 lat w prokuraturze to on na niczym innym się nie zna. Reasumując praca w prokuraturze to pewnego rodzaju forma niewolnictwa i nieszczenie dobrze wykształconych i inteligentnych ludzi.
7: kur z IP: 78.8.104.* (2008-09-26 13:47)
Ja jako kurator zarabiam 7 tys. Idę sobie w teren, w teren..., a pieniążki lecą.
8: as z IP: 82.139.58.* (2008-09-26 15:52)
sędziowie nie płacą na zus z tego, powodu, że nie pobierają emerytur z zusu (ale o tym to już nikt nie pamięta ).
9: uuu z IP: 79.185.235.* (2008-09-26 16:06)
Do 3
obiecanki cacanki, już spokój z tym zusem, sędzia tej składki nie bierze sobie, "nie płacą zusu" to takie fajne hasło przemawiające do ludzi prowadzących własną działalność, niech nam państwo ubruttowi pensje, jak parę lat temu innym zawodom i po krzyku.
10: gienek z IP: 83.175.191.* (2008-09-26 16:42)
jud nie protestujecie a pieniądze weźmiecie, ruszcie tyłki a nie jedźcie na czyiś plecach

Miejscowe przepisy urbanistyczne mają ułatwiać wznoszenie inwestycji na terenach, dla których nie uchwalono dotąd planów zagospodarowania przestrzennego.