Najcięższe argumenty: niekonstytucyjności i niecelowości, wytaczają adwokaci przeciw planowi likwidacji odrębnych samorządów adwokackiego i radców prawnych, a w to miejsce powołania nowej adwokatury, czego chce resort sprawiedliwości. Radcowie (a jest ich trzy razy więcej niż adwokatów), nie są przeciw, ale też mają uwagi.
Publikacja: 26 grudnia 2009, 12:00 Aktualizacja: 26 grudnia 2009, 19:08
Adwokaci z Białegostoku "kategorycznie sprzeciwiają" się próbie likwidacji istniejących struktur adwokackich
Za niekonstytucyjne adwokaci uznali zmianę modelu sądownictwa dyscyplinarnego - ich zdaniem, władza państwowa zbyt głęboko wkracza w domenę samorządu, czym narusza zagwarantowaną konstytucyjnie samorządność zawodową adwokatów.
"Sztuczne dążenie do połączenie zawodów adwokata i radcy prawnego nie uwzględnia faktu, iż w chwili obecnej istnieje możliwość pełnego i swobodnego przepływu pomiędzy tymi zawodami, wzajemne wpisy na listy dokonywane są bez jakichkolwiek przeszkód, co umożliwia swobodny wybór tego z samorządów zawodowych, który w subiektywnym odczuciu zainteresowanego najpełniej realizuje jego aspiracje i oczekiwania" - stwierdzili.
Adwokaci z Białegostoku "kategorycznie sprzeciwiają" się próbie likwidacji istniejących struktur adwokackich, w tym likwidacji małych izb adwokackich. Podobne głosy sprzeciwu płyną też z innych małych izb, które nie chcą tracić na znaczeniu w nowej, kilka razy większej strukturze samorządowej - gdy adwokatów będzie 40 tysięcy.
Zdaniem poznańskich adwokatów, w projekcie nie proponuje się jakiegokolwiek rozwiązania najtrudniejszego obecnie problemu samorządowego
"Projekt narusza konstytucję, przewidując likwidację samorządów utworzonych na podstawie Konstytucji oraz pozbawienie własności przysługującej samorządom utworzonym i działającym zgodnie z przepisami prawa - zarówno własności przysługującej Naczelnej Radzie Adwokackiej, jak i Izbom Adwokackim" - zauważyła ORA z Poznania.
Zdaniem poznańskich adwokatów, w projekcie nie proponuje się jakiegokolwiek rozwiązania najtrudniejszego obecnie problemu samorządowego - "sinusoidalnych przyjęć na aplikację w oparciu o niejednolite kryteria, które spowodowały duże utrudnienia w zakresie kształcenia aplikantów".
W opinii ORA z Katowic, "faktyczne wcielenie tradycyjnego samorządu adwokackiego, działającego nieprzerwanie od 1919 r. i mającego wymierne zasługi dla kontynuacji państwowości i prawa polskiego - w szeregi korporacji radcowskiej, utworzonej w PRL dokładnie po to, by osłabić społeczne znaczenie wciąż w dużej części niezależnej duchowo i intelektualnie adwokatury polskiej, stanowiłoby oczywisty przejaw myślenia całkowicie ahistorycznego".
"Zniszczenie samorządu starej adwokatury, i to jeszcze po 20 latach od odzyskania niepodległości w 1989 r., stanowiłoby nie tylko rażącą niesprawiedliwość historyczną, ale wręcz chichot historii, gdyż po wielu latach realizowałoby się cel, postawiony sobie przez prawodawstwo komunistyczne jeszcze na początku lat 60 XX w. Warto przypomnieć, że głównym celem powołania instytucji radcy prawnego było ówcześnie utrudnienie uzyskiwania zarobku, zaś perspektywicznie całkowite zniszczenie samorządu adwokackiego jako instytucji, pojmowanej przez rządy Gomułki jako obca i nie dająca się organicznie wpasować w ramy tzw. społeczeństwa socjalistycznego" - przypomnieli.
"To są propozycje, które bezpośrednio godzą w idee samorządności i szkodzą wszystkim radcom"
Władze samorządów adwokackiego i radcowskiego zadeklarowały, że będą rozmawiać o szczegółach ewentualnego połączenia, które miałoby wejść w życie w 2011 r.
Wobec wagi problemu Krajowa Rada Radców Prawnych prowadzi konsultacje tej problematyki w całym środowisku radcowskim. Wypowiadać się mają na ten temat poszczególne izby radcowskie, zwołując Nadzwyczajne Zjazdy Okręgowych Izb Radców Prawnych. Na koniec zbierze się zjazd krajowy zwołany na 27 lutego 2010 r. Radcowie przeprowadzą też w swoim gronie reprezentatywne badanie socjologiczne. Uruchomili ponadto specjalny adres e-mail, by każdy zainteresowany radca mógł zgłosić swoją opinię na ten temat.
Prezes KRRP Maciej Bobrowicz podkreślił, że w żadnym przypadku nie będzie zgody jego, ani całego samorządu radców na ograniczenie wykonywania przez nich zawodu jako zatrudnionych na etatach oraz na ograniczenie liczby izb do 11. "To są propozycje, które bezpośrednio godzą w idee samorządności i szkodzą wszystkim radcom" - powiedział.
Iskierką nadziei może być jednak wspólna inicjatywa warszawskiej izby adwokackiej i radcowskiej, które wspólnie opracowały projekt kodeksu etycznego - ma być zaproponowany obu samorządom i przyjęty jako wspólna podstawa odpowiedzialności dyscyplinarnej.
1: Stan@ z IP: 83.10.182.* (2009-12-26 16:02)
Zlikwidować - nieuczciwych dziadów - a nie tolerować układów korporacyjnych.
Skończyć z państwem korporacyjnym.
2: A. z IP: 195.205.171.* (2009-12-26 16:19)
Po prostu boją się konkurencji, a to świadczy o słabości tego zawodu. To tylko konkurencja ze strony radców prawnych, którzy robią to samo, mają dłuższą aplikację (mieli) i tylko nie mogą bronić oskarżonego w procesie karnym. 11 Izb to jednak molochy, trzeba by rozważyć 49 izb i 11 wyższych, których funkcja byłoby czysto reprezentacyjna i odwoławcza.
3: frodo z IP: 83.23.120.* (2009-12-26 17:14)
Sztuczny problem.
A izb powinno być więcej a nie mniej.
Tylko w ten sposób będzie można mówić o jako takiej samorządności. Żeby samorząd funkcjonował ludzie wewnątrz muszą się znać i wiedzieć kto jest kim, w przeciwnym razie decydujący głos przypadnie państwu (o co chyba w tej reformie chodzi).
Do A.
Twierdzenie, że radcowie prawni odbywali dłuższą aplikację jest bzdurą,
Jako świeżo upieczony adwokat ja się z ich strony absolutnie żadnej konkurencji nie obawiam. Wybitni fachowcy spośród radców swojej specjalizacji nie zmienią i na sprawy karne się nie rzucą. A patałachów, którzy od lat nie widzieli sądu (a takich rozsianych po urzędach jest sporo) bać się nie muszę.
4: wyjaśnienie_istoty_problemu z IP: 86.111.114.* (2009-12-26 17:54)
Przypomina to PZPN, działacze samorządowi walczą aby zachować stołki, bo po połączeniu stołków będzie mniej.
5: Rusticus z IP: 81.190.219.* (2009-12-26 17:55)
Dobrze, że państwo wreszcie rozpoczelo reformować adwokaturę. Dotychczas istniejący system sprzyjal powtawaniu różnego rodzaju patologii. W Polsce są izby adwokackie iczące 50 - 100 adwokatów - w których wszyscy bardzo dobrze się znają Prowadzi to do tego, że adwokaci odpowiadają za nienalyżyte wykonywanie zawodu przed okręgowym sądem dyscyplinarnym, w którym orzekają ich koledzy. Przed 2005 r. rownież izby przeprowadzaly egzamin wstępny na aplikację. Prowadzilo do do tego, że adwokaci ustalali sobie liczbę osób, które przyjmą na aplikację - z reguly bardo niską (2 lub 3 osoby). Nie trzeba dodawać, że na aplikację byly przyjmowane glównie dzieci i krewni adwokatów. Wobec powyższego, bezspornym jest, iż zaproponowane przez państwo reformy wyjdą na dobre nie tylko adwokaturze, ale przede wszystki spoleczeństwu. Wraz ze wzrostem liczby adwoakatów wzrośnie poziom świadczonych przez nich uslug, a także spadną ceny. Dziwi mnie upór z jakim adwokaci sprzeciwiają się proponowanym zmianom. Optymizmem napawa fakt, że radcowie opowiadają się za polączeniem. Wobec faktu, że jest ich więcej i są lepiej odbierani w spoleczenstwie jestem spokojny, że polączenie zawodów nastapi. Przyniesie to korzyść adwokatom i radcom, ale przede wszystkim zwyklym ludziom korzystającym z uslug prawnych.
6: afura z IP: 83.31.2.* (2009-12-26 19:16)
śmiać się chce jak czytam te napuszone wypowiedzi ORA o pryncypiach zawodu, celowości projektu itd. Koń jaki jest każdy widzi: będą się bronić rękami i nogami przed jakimikolwiek zmianami, bo strach zżera ich do kości :)
a ja się z tego tylko cieszę, bo latami nepotyzmu i znajomości zasłużyli sobie na niski szacunek społeczny a więc są dla rządu doskonałym chłopcem do bicia, PRowsko można tylko na tym zyskać
7: ZNIEŚĆ PRZYMUSY z IP: 85.228.202.* (2009-12-26 19:49)
KORPORACYJNE. Zrobić wreszcie porządek z tym wszystkim. Dlaczego mamy płacić za jakieś usługi więcej niż są one warte, tylko dlatego, że prywatna organizacja - korporacja dostała monopol na świadczenie jakichś usług. Jak państwu zależy na sprawdzeniu jakości, to niech robi okresowe egzaminy i samo kontroluje. Przez takie działania państwa Polacy pozbawiani są realnej pomocy prawnej z uwagi na wysokie koszty usług prawnych. Dołącza się do tego stagnacja wywołana brakiem konkurencji. Państwem prawa staniemy się dopiero wtedy gdy rynek prawny stanie się rynkiem klienta a nie prawnika.
Uniemożliwiając swobodny wybór pełnomocnika procesowego państwo ubezwłasnowalnia dorosłych i chyba rozumnych obywateli. Jakie ma do tego prawo?
8: Wolny rynek nie korporacje z IP: 190.159.241.* (2009-12-26 22:24)
Prawników wykonujących zawód powinno być bardzo dużo. Po pierwsze dzięki temu spadną ceny dostosowując się do możliwości przeciętnego polaka. Po drugie silna konkurencja wpłynie na jakość i poszukiwanie nowych sposobów zaspokojenia potrzeb klienta. Po trzecie prawnicy będą się specjalizować od razu po studiach nie tracąc czterech lat na uczenie się o rzeczach z których nie mają zamiaru korzystać. Dzięki temu kiedy kupię wadliwe kijki narciarskie będę mógł wziąć gazetę i pójść do prawnika specjalisty od reklamacji sprzętu sportowego, a nie jak teraz do specjalisty od wszystkiego. Po czwarte sprawy będą rozwiązywane w drodze negocjacji zamiast sporów sądowych. Duża ilość prawników wymusi ten system tak jak w USA. Proces to kosztowny zbytek, kiedy ma kto negocjować.
9: antymonopolowy z IP: 212.42.236.* (2009-12-27 09:07)
Odkąd rządzi PO to same prezenty dla korporacji rozdaje. PO krzyczy że jest liberalna partią, a robi dokładnie na odwrót. Gospodarczy liberał nie dopuścił by do powstawania monopoli które generują dla reszty obywateli wysokie koszty. Przecież im mniej ludzi jakiegoś zawodu, to tym ich usługi są droższe. Dzięki temu elektorat PO też ma drożej, tylko wygląda na to, że to PO niewiele obchodzi. Trzeba cierpliwie poczekać na powrót PIS-u do władzy.
10: ben z IP: 87.207.13.* (2009-12-27 11:35)
do A
Konkurencji kogo? Radców czyli doradców. Powiedzmy szczerze jak już tak daleko zabrnęliśmy RADCOWIE TO NIC INNEGO JAK DZISIEJSI DORADCY. Różnica? Radcowie wykorzystali zmiany ustrojowe i układy a teraz na siłę chcą uprawnień adwokatów, bo boją się właśnie konkurencji doradców. Boją się, że młodzi zrobio to samo co oni.
W IMIĘ PRZYZWOITOŚCI WOLĘ ABY UPRAWNIENIA OTRZYMALI DORADCY NIŻ DZIĘKI CWANIACTWU Z URZĘDNIKÓW ROBIĆ ADWOKATÓW

Jutro w Sejmie pierwsze czytanie projektu zmiany kodeksu karnego, zgodnie z którym jazda na rowerze po alkoholu byłaby wykroczeniem.