zaloguj się do e-DGP
statystyki

Adwokaci przeciw połączeniu z radcami prawnymi

skomentuj

Najcięższe argumenty: niekonstytucyjności i niecelowości, wytaczają adwokaci przeciw planowi likwidacji odrębnych samorządów adwokackiego i radców prawnych, a w to miejsce powołania nowej adwokatury, czego chce resort sprawiedliwości. Radcowie (a jest ich trzy razy więcej niż adwokatów), nie są przeciw, ale też mają uwagi.

Publikacja: 26 grudnia 2009, 12:00 Aktualizacja: 26 grudnia 2009, 19:08

Publiczna dyskusja trwa odkąd zaprezentowano założenia do projektu "Ustawy o zawodzie adwokata", która miałaby zastąpić Prawo o adwokaturze i ustawę o radcach prawnych. Deklarowanym przez autorów celem projektu jest "zreformowanie adwokatury w taki sposób, by uczynić z niej instytucję dostosowaną do zmian, jakie w ostatnim ćwierćwieczu dokonały się w międzynarodowym i europejskim systemie społeczno-politycznym", a jednocześnie "instytucję silną i niezależną - taką, która będzie w stanie sprostać wyzwaniom i zagrożeniom dla praworządności".

Izb adwokackich miałoby być 11 - tyle co okręgów sądów apelacyjnych. Obecnie są 24 okręgowe izby adwokackie i 19 izb radcowskich. Zmianie ma też ulec model odpowiedzialności dyscyplinarnej członków samorządu adwokackiego. Ich rzecznik dyscyplinarny miałby na czas kadencji zawieszać pełnienie funkcji adwokackiej, by zajmować się tylko prowadzeniem "dyscyplinarek". Sąd dyscyplinarny w adwokaturze miałby tylko jedną instancję - od jego wyroku można byłoby się odwołać do sądu apelacyjnego.

Zasady kształcenia zawodowego w nowej adwokaturze miałyby według projektu zakładać, że aplikanci będą znać cały program szkolenia z wszystkich 14 gałęzi prawa, bo dziś aplikant w istocie nie wie, z czego może być pytany na kolokwiach zaliczeniowych. Szkolenia mogłyby się odbywać w ramach e-learningu, ale mieć charakter praktyczny, warsztatowy.

Resort chce, by sprawy przejmowania majątku obu korporacji oraz władz w nowej adwokaturze regulowała osobna ustawa przejściowa

Resort chce, by sprawy przejmowania majątku obu korporacji oraz władz w nowej adwokaturze regulowała osobna ustawa przejściowa, zakłada się też czasowy "parytet" we władzach (adwokatura liczy niecałe 10 tys. członków, radców jest około 30 tysięcy).

Najwyższe władze adwokatury i radców prawnych nie wyraziły wprawdzie sprzeciwu wobec takiej propozycji zmiany, ale reprezentanci obu samorządów wyrażają się o nim sceptycznie, pytając jaki właściwie interes publiczny przemawia za tym, by łączyć oba zawody bez ich zgody. Kością niezgody między korporacjami jest m.in. to, że radcowie prawni mogą pracować na etat - czego nie wolno adwokatom.

Nie ma też propozycji rozstrzygnięcia kwestii prawnej: jaka jest możliwość spowodowania, by kilkadziesiąt osób prawnych - jakimi są izby adwokackie i radcowskie - połączyły swe majątki w jeden, jeśli nie wyrażą na to zgody.

"Projekt powstał bez jakiejkolwiek konsultacji społecznej"

O problemach z uzyskaniem tej zgody świadczą uchwały podejmowane w ostatnim czasie przez okręgowe izby adwokackie z całego kraju, które zarzucają projektowi utworzenia nowej adwokatury niekonstytucyjność i niecelowość; dopatrują się w nim wręcz chęci szkodzenia adwokaturze przez państwo, które nierzadko jest ich przeciwnikiem procesowym.

Okręgowa Rada Adwokacka w Siedlcach uznała, że projekt jest arbitralną oceną wizji zawodu dokonaną przez urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości "bez praktycznej znajomości tak pryncypiów wykonywania zawodu adwokata, jak i realiów z jakimi na co dzień stykają się adwokaci". "Projekt powstał bez jakiejkolwiek konsultacji społecznej. Nie uznaje dialogu zainteresowanych a jest wyłącznie środkiem do uzyskania określonych celów politycznych" - napisali.

Adwokaci z ORA w Olsztynie uznali, że projekt "zmierza do osłabienia adwokatury i ograniczenia jej niezależności, dąży do rozmycia jej dotychczasowych, sprawnie działających struktur, majątku, tradycji i niezaprzeczalnych historycznych osiągnięć. Pod płaszczykiem populistycznych deklaracji ministerialny projekt prowadzi w istocie do przekształcenia adwokatury w bezkształtną masę prawnych usługodawców" - uważają. Ich zdaniem, "wbrew szumnym zapowiedziom i gołosłownym deklaracjom, zasadniczym skutkiem wprowadzenia nowych uregulowań będzie ograniczenie samorządności adwokatury, oderwanie jej od tradycji, etosu oraz ponad dziewięćdziesięciu lat doświadczeń".

Komentarze: 23

  • 21: wjw z IP: 95.41.54.* (2009-12-28 14:04)

    Sędzia Czaja niech się weźmie za porządek w sądach które są nadal na poziomie manufaktury. Np. w naszym rejonowym 30 i 31 grudnia kasa nieczynna. Znaczków już nie ma od 16 grudnia. Faktur zapłata wstrzymana do końca stycznia 2010 (a może dłużej).i td, itp.
    A ten geniusz organizacji odwraca uwagę i robi sobie reklamę i PR.
    Niech wraca do tego swojego Lublina a może raczej na wieś.
    A tak w ogóle to w komentarzach jak zwykle bełkot. Najwięcej głosów od osób nie mających pojęcia o temacie.

  • 22: Irakay z IP: 83.24.94.* (2009-12-28 23:14)

    Nie bardzo rozumiem dlaczego nie można reformować każdej korporacji oddzielnie? W czym problem?
    A tak w ogóle, to przecież każdy wchodził to którejś z korporacji bo właśnie ona mu odpowiadała, a jak nie to można łatwo przejść z 1 do 2. Tych przejść to jakoś dziwnie mało.

  • 23: sd. z IP: 83.25.219.* (2009-12-29 13:45)

    W dniu 6.1.2010 r. w porządku obrad Sejmu RP przewidziane jest pierwsze czytanie komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk sejmowy nr 2604). Według tego projektu, osoba posiadająca tytuł magistra prawa będzie uprawniona do reprezentowania strony w postępowaniu cywilnym (z wyłączeniem spraw z zakresu prawa rodzinnego i opiekuńczego). Będzie też uprawniona do reprezentowania strony przed Sądem Najwyższym (wnoszenia skargi kasacyjnej). Stronie będzie przysługiwał zwrot kosztów za reprezentowanie jej przed sądami przez pełnomocnika będacego magistrem prawa - według przepisów o wynagrodzeniu adwokata. Taki pełnomocnik obowiązany będzie ubezpieczyć swoją działalność od odpowiedzialności cywilnej. Nie będzie obowiązywać go przynależność do korporacji zawodowej. Nie będzie ponosił odpowiedzialności dyscyplinarnej. Będzie mógł swobodnie reklamować swoją usługę. Wynagrodzenie swoje będzie mógł ustalać także poniżej najniższych stawek przewidzianych w przepisach o wynagrodzeniu adwokatów lub radców prawnych. Projekt ustawy przewiduje, że osoba mająca tytuł magistra prawa będzie także upoważniona do reprezentowania strony (za wynagrodzeniem) przed sądami administracyjnymi. Odpowiedniej zmianie ulec mają przepisy art. 87 Kpc oraz art. 35 i art. 205 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Jeżeli ustawa zostanie przyjęta (a są na to widoki), przed zainteresowanymi osobami (magistrami prawa) otworzy się wielka szansa życiowa. Zapewne przyszli klienci adwokatów i radców prawnych znajdą się w sytuacji korzystniejszej niż obecna - jeśli chodzi o dostęp do pomocy prawnej: będą mieli możność wyboru w większej liczbie usługadawców z zakresu tej pomocy.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter