Tegoroczny, wyjątkowo liczny nabór na aplikacje prawnicze zmieni rynek usług prawnych w Polsce. Doświadczeni prawnicy przewidują, że wystartować młodym będzie najtrudniej w małych ośrodkach, gdzie liczba klientów jest ograniczona, a dostęp do kariery prawniczej bardziej hermetyczny. Z kolei w większych miastach nasycenie rynku już dziś jest wystarczające.

– Bez wątpienia wybór pracowników jest spory i w tym obszarze konkurencja zaostrza się coraz bardziej – mówi Grzegorz Zawada, partner w kancelarii KKPW Kaczor Klimczyk Pucher Wypiór.

Napływu nowych aplikantów nie obawiają się kancelarie dużej i średniej wielkości oraz te, które mają ugruntowaną pozycję na rynku.

Wzrost konkurencji na rynku spowodowany zalewem młodych prawników mogą odczuć mniejsze kancelarie. Dotyczy to zwłaszcza tych, które opierają swe funkcjonowanie na obsłudze niewielkich podmiotów gospodarczych, i koncentrują się na doraźnej pomocy osobom fizycznym.

– Tutaj walka o klienta rzeczywiście rozgrywa się przede wszystkim w obrębie ceny. Dla tej kategorii klientów jest to niemal zawsze decydujący czynnik. Jednak ceny, już dziś bardzo przystępne, nie będą spadać w nieskończoność.

Na rynku na pewno znajdą dla siebie miejsce najlepsi prawnicy. I nie chodzi tylko o posiadaną przez nich wiedzę merytoryczną. Aby skutecznie konkurować z bardziej doświadczonymi kolegami, młody stażem radca czy adwokat będzie musiał wykonywać zawód zgodnie z zasadami jego etyki i godności.

– Klient potrafi to ocenić, inaczej nie będzie miał zaufania. Ewentualna pomyłka w wyborze adwokata uczyni takiego klienta jeszcze bardziej wymagającym – zapewnia adwokat Zenon Marciniak, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej.