Rozpatrując sprawę Polaka, który bez powodzenia ubiegał się o aplikację prawniczą w Niemczech, Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł w czwartek, że kraje członkowskie mogą odmawiać dostępu do aplikacji w przypadku niewystarczającej znajomości prawa krajowego, czyli w tym przypadku - niemieckiego.
Publikacja: 10 grudnia 2009, 13:23 Aktualizacja: 10 grudnia 2009, 14:27
Niekorzystny dla Polaka wyrok Trybunału ma znaczenie dla polskich magistrów prawa, którzy chcieliby skorzystać z możliwości odbycia aplikacji w Niemczech.
Trybunał uznał, że niemieckie władze miały prawo odmówić Krzysztofowi Pieśli przyjęcia na aplikację bez egzaminu z podstawowych aspektów niemieckiego prawa cywilnego, karnego, publicznego i procesowego. Ponieważ nie ma unijnej harmonizacji w tym zakresie, kraje członkowskie same określają warunki przyjęcia na aplikację. I miały prawo uznać, że dyplom magisterski wydziału prawa uniwersytetu w Poznaniu oraz tytuły akademickie "Master of German and Polish Law" oraz "Bachelor of German and Polish Law" uzyskane w ramach niemiecko-polskiego programu szkolenia prawniczego na uniwersytecie we Frankfurcie nad Odrą nie są wystarczające, by zwolnić z egzaminu. Bowiem te dyplomy to nie to samo, co egzamin państwowy pierwszego stopnia obowiązujący prawników w Niemczech.
Tytuł "Master of German and Polish Law" nie potwierdza wymaganego w przypadku aplikantów poziomu znajomości prawa niemieckiego
"Dostęp do aplikacji przygotowującej do wykonywania zawodów prawniczych w państwie członkowskim może zostać uzależniony od poszerzonej i pogłębionej znajomości prawa wewnętrznego" - głosi orzeczenie Trybunału w Luksemburgu.
Zdaniem resortu sprawiedliwości landu Meklemburgia-Pomorze Przednie, Pieśla nie mógł być dopuszczony do aplikacji bez egzaminu kwalifikacyjnego, bowiem jego znajomość prawa polskiego, nie może zostać uznana za równorzędną ze znajomością prawa niemieckiego. Resort podkreślił, że tytuł "Master of German and Polish Law" nie potwierdza wymaganego w przypadku aplikantów poziomu znajomości prawa niemieckiego. Od tej negatywnej decyzji Polak odwołał się do sądu administracyjnego w niemieckim mieście Schwerin. Sąd ten zwrócił się do Trybunału Sprawiedliwości UE o wskazanie, co unijne prawo stanowi o ocenie równoważności wiedzy prawniczej, od czego zależy dopuszczenie do aplikacji za granicą.
To, jak w praktyce wygląda w Niemczech możliwość częściowego uznania wiedzy i kwalifikacji nabytych przez kandydata za granicą, należy do niemieckiego sądu krajowego, bo to on jest właściwy do dokonania wykładni niemieckiego prawa wewnętrznego - podkreślił unijny Trybunał.
1: co za różnica z IP: 83.12.97.* (2009-12-10 15:00)
Trzeba natychmiast otworzyć dostęp do aplikacji prawniczych w Niemczech aby rzesze młodych zdolnych ludzi po studiach mogły świadczyć pomoc prawną.
Można również zaczerpnąć pomocy w rozwiązaniach prawnych swoich sąsiadów i stworzyć zawód doradcy prawnego. Projekt już gotowy, tylko go przetłumaczyć.
Poza tym w cywilizowanych państwach takie sytuacje nie mogą mieć miejsca.
2: mac z IP: 195.205.214.* (2009-12-10 15:04)
stworzyc w Niemczech zawód Doradców Prawnych:)
3: ka z IP: 92.78.248.* (2009-12-10 16:03)
zdjecie po lewej strony to Trybunal Praw Czlowieka w Starsbourgu a nie ETS w Luxemburgu!! Wstyd Gazeta Prawna!!!
4: bgr z IP: 77.255.20.* (2009-12-10 19:15)
Szkolenia dla...szkolenia. Nic nowego!
5: beza z IP: 84.10.196.* (2009-12-10 22:28)
Świetnie, wiele osób miało nadzieję że właśnie te studia, z uwagi na szerszy zakres kształcenia, będą bardziej cenione niż wszystkie inne... a tu figa z makiem...
Niestety ten LLM to nie jest prawdziwy LLM w takim razie, a studentom przedkłada się po prostu fałszywe informacje, ażeby Frankfurt n/Odrą przyciągnął wielu młodych ludzi...
Oszustwo!!!
6: guzik z IP: 83.31.115.* (2009-12-10 23:06)
Doskonała decyzja, stosować ją z pełną wzajemnością.
7: . z IP: 83.11.111.* (2009-12-10 23:28)
Gazeta prawna kolejny raz myli ets z etpcz. Tym razem tylko na zdjeciu, ale jednak...
Panowie Redaktorzy, to sa wiadomosci z zakresu szkoly sredniej - troche edukacji nawet Wam nie zaszkodzi; te bledy strasznie raza.
8: bkej z IP: 80.50.125.* (2009-12-11 08:42)
ciężko z tą rzetelnością dziennikarską, nazwisko Krzysztofa też niepoprawnie podano...
9: złośliwy z IP: 83.20.132.* (2009-12-28 13:39)
No ten pan jest znany chyba tylko ze skryptów od Rzyma hehe
10: mag z IP: 83.20.132.* (2009-12-28 13:42)
i się nie dziwie, że nie chcieli go przyjąć bez egzaminu. Po tym kierunku to sie zna niemieckie prawo tyle że nic. Uczyć sie do egzaminu a nie na łatwizne lewusy

Jutro w Sejmie pierwsze czytanie projektu zmiany kodeksu karnego, zgodnie z którym jazda na rowerze po alkoholu byłaby wykroczeniem.