Z ostatniej chwiliRutkowski przekazał prokuraturze dowód, który ma świadczyć, że matce Magdy nikt nie pomagał
Za udostępnianie pirackich plików za pośrednictwem portalu grozi do dwóch lat więzienia. Policja może ścigać internautów tylko na wniosek twórców lub organizacji ich reprezentujących. Internauta za udostępnianie w sieci nielegalnych plików może zapłacić odszkodowanie twórcy.
Publikacja: 10 listopada 2009, 03:00 Aktualizacja: 11 listopada 2009, 10:19
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: bywam z IP: 212.59.230.* (2009-11-10 04:33)
Na tak trywialnym przykładzie możemy zauważyć, jak prawo może zakłócić ludzki spokój. Jeśli nie potrafią zabezpieczyć swojej muzyki lub programów komputerowych, to sami powinni odpowiadać za namawianie do przestępstwa.
Człowiek bierze to po co sam własnoręcznie może sięgnąć i nie można go tutaj obwiniać.
To jest czynne namawianie do przestępstwa i wmawianie, że człowiek jest winien bo bierze.
2: ` z IP: 83.25.2.* (2009-11-10 06:26)
Problem bierze się stąd że wz. z rozwojem technologii (mp3, internet) firmom fonograficznym skurczyły się zyski, bo już nie ma tylu chętnych na płytę CD za paredziesiąt zł. Tylko trzeba się zastanowić kto kogo okrada, czy ustawodawca nie chroni zmowy lichwiarzy, bo np. kto by zapłacił za bochenek chleba 85 zł (analogicznie do stosunku koszty produkcji-zysk). Jak pokazuje życie - przy rozsądnej cenie są chętni na legalną muzykę vide itunes i in. Swoją drogą patent na lek czy inny wynalazek wygasa po paru latach, a w przypadku ochrony praw wydawców audio chcą żeby było to 50 lat!
3: acdc z IP: 95.50.45.* (2009-11-10 07:37)
zgadzam się z nr2, dobry przykład z niedalekiej przeszłości- kiedyś (nie tak dawno temu) dostępne były tzw. kasety audio i równocześnie te same tytuły wydawane były na płytach CD, ceny - kaseta około kilkanaście zł, płyta- kilkadziesiąt zł, czysty nośnik kaseta około 3zł, czysta płyta CD-około 1zł, wnioski (z punktu widzenia konsumenta) nasuwają się same- jeśłi jest inaczej to może wypowie się ktoś z branży skąd się biorą ww. różnice
4: czy ktoś się czasem zastanowi? z IP: 81.15.171.* (2009-11-10 08:46)
Dramatycznie niedorzeczna polityka karna. Jak można stawiać setki tysięcy młodych ludzi w roli kryminalistów? Pierwszy lepszy podręcznik kryminologii omówi wam ten problem. Może trzeba się zastanowić najpierw nad przyczynami tego zjawiska, a nie od razu koncentrować się, na niszczeniu życia małolatom. Ja rozumiem, że złapanie takiego "przestępcy" jest bezpieczniejsze niż uganianie się za mafiami, ale z drugiej strony pozostawia polityczny smród pokazujący, że nasze państwo jest tchórzem, który atakuje najsłabszego i najmniej szkodliwego. Bo do mafii czy innej zorganizowanej przestępczości jakoś dobrać się nie może. Dlaczego prokuratura i policja nie jest równie aktywna tam gdzie łamane są prawa pracownicze? Dlaczego nie straszy więzieniem tych, którzy nie płacą zarobków czy ubezpieczeń godząc tym samym w ich materialną egzystencję. Albo tych, którzy naruszają przepisy BHP - godząc w zdrowie i życie ludzkie. Dlaczego nie ściga drogowców, którzy potrafią zostawić w pasie jezdni źle oznakowaną przyzmę kostki brukowej? Można by wymieniać w nieskończoność Komunikat, który poszedł w eter, stwarza żałosny obraz państwa przekazywany małolatom.
Druga sprawa natury moralnej. Ile kieszonkowego ma małolat? Ile kosztuje płyta CD? Ile z wartości płyty to honorarium artysty? Dlaczego młodzieży reklamuje się towary, skoro nie zarabiają oni jeszcze pieniędzy? Dlaczego państwo nie promuje oprogramowania open source. itd itd.
Naprawdę strach myśleć, co zostanie z naszego państwa za kilkadziesiąt lat, kiedy prawie wszyscy jego obywatele będą przestępcami (w kategoriach polityki karnej).
5: Popieracz z IP: 88.156.6.* (2009-11-10 09:39)
Sto procent poparcia, Panie czwarty!
6: ` z IP: 83.25.20.* (2009-11-10 11:29)
Dokładnie jak pisze Czwarty - to przepis tworzy przestępce! np. dawniej handel walutą to było przestępstwo, dziś normalna czynność. Dziwi tylko uległość państw pod wpływem lobbingu organizacji zrzeszających pazernych wydawców audio-video, niedługo "pirata" zrównają z mordercą.
7: realista z IP: 213.134.160.* (2009-11-10 12:13)
Powiem tak - ZAIKS i inne tego typu organizacje myślą tylko o zysku i to na dużą skalę nie dając w zamian nic.
Co do gier - jak gra jest ok to się sprzedaje. Płaczą o piractwo tylko ci twórcy, którzy wypuszczają gnioty niewarte niczego, pełne błędów i za drogie
8: Rozumiejący z IP: 79.185.165.* (2009-11-10 12:36)
Nie przesadzajcie. Jeśli wyhodowałbym sobie piękny krzaczek w moim ogrodzie (godziny pielęgnacji, podlewania, nawożenia i inne takie) i sąsiad by mi go wykopał i zabrał tłumacząc się tym, że "przecież nie zamknięte było więc wszedł i go wziął bo mu się podobał" to bym go chyba śmiechem zabiła...
9: Biedni bibliotekarze! z IP: 81.15.171.* (2009-11-10 12:37)
Prokuratura i policja już po nich idzie!
A i czytający, którzy nie zapłacili za książkę, też niech się mają na baczności.
A już nie mówiąc o kryminalistach, którzy pożyczają sobie książki nawzajem.
10: Normalny z IP: 193.192.62.* (2009-11-10 12:48)
Oczywiście kradzież to rzecz naganna i trzeba ją piętnować. Ale skąd zwyczajny użytkownik internetu ma wiedzieć, że akurat pobiera nielegalny program? Czy musi on się znać na informatyce? Skoro coś jest w legalnym internecie to dlaczego trzeba jeszcze się frustrować, czy aby nie popełnia się przestępstwa korzystając z niego? O co tu chodzi, że wcześniej pozwala się działać ludziom przez długi czas jawnie, bo przecież nikt się nie ukrywał, nikt tej strony nie zamykał, nawet chwalili ją w gazetach, a teraz się mówi, że to wszystko przestepstwo. Mało tego przestępcami stali się praktycznie wszyscy, którzy coś tam pobrali. Zwykłym ludziom może się już z tego pomieszać w głowach. To jakaś paranoja, żeby trzeba było się pięć razy zastanowić, zanim klinie się myszką w internecie, aby nie obawiać się kłopotów. Czy nie można w końcu doprowadzić do sytuacji, żeby zwykły człowiek mógł być pewien, że jak coś znalazł w legalnym internecie to to też jest legalne? Przecież jak idzie się do sklepu to ma się prawo mieć pewność, że tam wszystko jest legalne, a co innego jak odwiedza się jakieś meliny - tu można mieć obawy. A internet póki co jest w końcu legalny. Inaczej rzeczywiście wszyscy staną się przestępcami. Niedługo dojdzie do tego, że ci wszyscy "twórcy" i ich wydawcy zaczną tylko ścigać tych ściągających z internetu ich wytwory, po to tylko, aby karać i domagać się odszkodowań, bo to będzie dla nich po prostu korzystniejsze niż męczenie się, aby sprzedać swój wytwór.

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?