zaloguj się do e-DGP
statystyki

PiS złożyło w Sejmie projekt zmian w konstytucji

skomentuj

PiS złożyło w Sejmie projekt zmian w konstytucji, który przewiduje, że Trybunał Konstytucyjny będzie mógł badać zgodność z ustawą zasadniczą unijnego prawodawstwa - m.in. dyrektyw i rozporządzeń - poinformowali na dzisiejszej konferencji prasowej posłowie ugrupowania Mariusz Błaszczak i Karol Karski.

Publikacja: 9 listopada 2009, 12:07 Aktualizacja: 9 listopada 2009, 13:49

Obecnie, zgodnie z art. 188 konstytucji, Trybunał Konstytucyjny orzeka m.in. w sprawach: zgodności ustaw i umów międzynarodowych z konstytucją, zgodności ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi oraz zgodności przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe - z konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami.

PiS proponuje, aby do tego katalogu dopisać "przepisy prawa stanowionego przez organizację międzynarodową", a więc m.in. unijne dyrektywy i rozporządzenia.

PiS złożyło też projekt ustawy, która ma dać parlamentowi nowe kompetencje związane z wejściem w życie Traktatu z Lizbony. PiS proponuje, by parlament w formie ustawy akceptował wszystkie stanowiska rządowe dotyczące zmiany treści traktatu, które w zasadniczy sposób dotyczą suwerenności naszego kraju.

"Zmiany są konieczne w związku z wejściem w życie Traktatu z Lizbony"

Posłowie PiS uzasadniali, że proponowane przez nich zmiany są konieczne w związku z wejściem w życie Traktatu z Lizbony. Przyznali, że wzorowali się na rozwiązaniach przyjętych w Niemczech, m.in. na ustawie wzmacniającej rolę Bundestagu i Bundesratu uchwalonej po wyroku Federalnego Sądu Konstytucyjnego dopuszczającego stosowanie traktatu w tym kraju.

"Traktat z Lizbony zawiera szereg rozwiązań, które wymagają dostosowania prawa krajowego we wszystkich państwach członkowskich do tej umowy międzynarodowej. Uważamy, że potrzebne są rozwiązania, które w prawie polskim doprowadzą do określenia zasad współpracy parlamentu, który będzie ciałem decyzyjnym, i rządu który będzie przekazywał decyzje parlamentu do organów Unii Europejskiej" - powiedział Karski.

Według niego, zgoda ustawowa parlamentu na stanowiska rządowe będzie wprowadzona "wyłącznie w sprawach, w których dochodzi do przekazania suwerenności na Unię Europejską". Jak wyjaśnił, chodzi m.in. o sprawę zmiany jednomyślnego głosowania na kwalifikowane np. w zakresie wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

Komentarze: 14

  • 11: Tylko szum z IP: 77.254.70.* (2009-11-09 21:57)

    Jak zwykle mądry Polak po szkodzie. Zrobiły to już Niemcy i Czesi a my zrobiliśmy dużo szumu tylko.

  • 12: tik z IP: 83.27.197.* (2009-11-10 09:09)

    Zmiany potrzebne ale w innym zakresie.
    Jeszcze nam wymyślą korpus jakiegoś, uchowaj nas panie, weterana! Skończmy ze świętymi krowami! IPN, urząd prezydenta, BBN, wszystkie zbędne urzędy, instytucje oraz rady nadzorcze do likwidacji, a liczebność sejmu i senatu zredukować czterokrotnie. Okręgi jednomandatowe, to podstawa! Wystarczy porównać, że USA, państwo o powierzchni ponad 9mln km2 i ludności ponad 300mln, ma niby demokratyczne instytucje: 1) Izba Reprezentantów - 435 osób, 2) Senat - 100 osób.

  • 13: student z IP: 150.254.107.* (2009-11-10 18:32)

    Nie jestem zwolennikiem PiSu, ale pmysł mi się podoba. Parlament powienien mieć wiiększą kontrolę nad poczynaniami ządu, zwłaszcza w tej materi..

  • 14: Patriota z IP: 83.9.10.* (2009-11-19 22:43)

    Wyścig z czasem Będzie prościej, szybciej i bliżej – deklarowali urzędnicy. Właśnie mija rok od utworzenia Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska i jej 16. regionalnych oddziałów (m.in. w Szczecinie). Zazwyczaj to tutaj przedsiębiorcy i samorządy zaczynają żmudną drogę po unijne pieniądze na inwestycje. Po roku można powiedzieć, że bilans zmian wyszedł na plus. Wlasnie mijaja lata od walki z teroryzmem R.D.O.S. w Szczecinie. Wlasnie tutaj zaczyna sie zmudna droga rozwoju Wojewodzctwa Zachodniopomorskiego. W Gminie Insko R.D.O.S. w Szczecinie i Koszalinie robi wszystko aby wstrzymac rozwoj gospodarczy – Planu Zagospodarowania Gminy jak i wszelkich inwestycji. Nie ma to nic wspolnego z prawem ale z sila przebicia tej nowej organizacji, Doroty Janickiej I P. Lagodzckiego jako personalne rozgrywki tej bandy ktora zostala zalozona przez bylego Vice Ministra / Wojewodzckiego Konserwatora Przyrody M. Trzeciaka. To wszystko jedna wielka skorumpowana organizacja. Ich decyzje polegaja na decyzjach personalnych. Nie watpliwie, jest to “zlosliwy rak” rozwoju gospodarczego Polski w Zachodniopomorskim. Chodziło o pieniądze Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Szczecinie zatrudnia dziś ok. 70 osób, łącznie z wydziałami terenowymi w Gryfinie, Złocieńcu oraz oddziałem w Koszalinie. Przejęła dotychczasowe zadania wojewody i automatycznie pracowników wydziału ochrony środowiska w Urzędzie Wojewódzkim. Od stycznia tego roku RDOŚ wchłonęła również zespoły parkowe, które pokrywają się z obszarami Natura 2000 – razem z majątkiem i zatrudnionymi tam ludźmi. Nie wspomniano o skorumpowanej kooperacji z firmami “KOLES” np. Zachodniopomorskie Stowarzyszenie Przyrody z J. Kaliciukiem na czele. Polega to na tym ze te organizacje samorzadowe dostaja kontrakty od “kumpli” z R.D.O.S. w szczecinie i Koszalinie. Nie koniecznie proceduralnie. Robi sie wszystko aby procedury zalamac I rozdac kolesiom kontrakty. Podzial “kasy” jak I do kogo idzie ? Na ten temat musialby odpowiedziec Prokurator, ktory nigdy nie znalazl ewidentnego przekretu. Z regoly , tu sie sprawa urywa. Czyzby nastepny “koles”. Tu naprawde chodzilo o pieniadze, a przedewszystkim do kogo trafiaja! – Podstawowym założeniem dla powstania Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska był fakt, że Polska miała nie wdrożone dyrektywy unijne, które zapewniały możliwość korzystania z funduszy europejskich. Chodziło o kilkadziesiąt miliardów euro – mówi Dorota Janicka, p.o. zastępcy Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie i zarazem Regionalny Konserwator Przyrody. Kto dzisiaj te miliardy przechwytuje? Zatrudniona firma “koles” (organizacja pozarzadowa) dostaje kontrakt do wykonania za te fundusze wlasnie. Jak idzie dalej podzial , nikt o tym nie wie. Natomiast wiemy ze badania sa OGRANICZONE DO MINIMUM, tzn. ze sa zrobione przez jedna osobe ktora w ciagu 12 miesiecy jest w stanie wystawic taki raport na ktorym opiera sie R.D.O.S. PRZY ZACHOWANIU WYMAGANEJ PROCEDURY EUROPEJSKIEJ, JEST TO FIZYCZNIE NIE MOZLIWE ABY TAKIE BADANIA MOGLYBY BYC WYKONANE NA TAK POTEZNYCH TERENACH DO BADAN PRZEZ TE FIRMY “KOLES”. Jakkolwiek, kasa poszla. Dalej nastepuje podzial. Jak ? Moze kiedys sie dowiemy jak ta banda straciu “kolesi” w Prokuraturze. Gratulujemu P.O. za takie wspaniale pomysly zarabiania “kasy” przez wspopartyjnych czlonkow. Ale chodziło także o uproszczenie procedur. Przed powołaniem Regionalnych Dyrekcji decyzje środowiskowe wydawane były przez różne samorządowe i rządowe szczeble. Zdarzało się, że biurokracja w urzędach miesiącami blokowała rozpoczęcie inwestycji. Chodzilo i chodzi o to aby przejac razem z organizacjami pozarzadowymi “kase unijna” lub fundusze Uni Europejskiej. To nie ma nic wspolnego z – Określone zapisy w ustawie pozwoliły na przyspieszenie całej procedury. Uzgadnianie prostych przedsięwzięć zajmuje teraz dwa, trzy tygodnie. Jeżeli przedłożony raport jest bardzo rozbudowany i wymaga zasięgnięcia opinii, trwa to trochę dłużej, ale nie są to takie terminy jak kiedyś – półroczne, roczne czy nawet dwuletnie. Chyba że wnioskodawcy spóźniają się z materiałami, które mieli złożyć w ramach uzupełnienia dokumentacji, ale na to już nie mamy wpływu – mówi Przemysław Łagodzki, p.o. Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Szczecinie. Gminy i inwestorzy nie spozniaja sie ale mozliwe jest ze spozniaja sie z “darowizna” lub “taca” do kieszeni tej bandy. R.D.O.S. w Szczecinie i Koszalinei wspolnie z “kolesiami” ze Zlocienca, organizacjami pozarzadowymi jak Zachodniopomorskie Toarzystwo Przyrody, M. Trzeciakiem w cieniu decyduje jak dlugo zalatwia sie takie sprawy. Dla inwestorow, Gmin ktore nie daja “bokiem” lub ich sie nie lubi trwaja te proste decyzje latami. Co z tym cietrzewiem? RDOŚ ma pod swoją pieczą m.in. obszary włączone do sieci Natura 2000. Od początku istnienia Regionalny Dyrektor w Szczecinie wydał już około 1200 zaświadczeń dotyczących wpływu inwestycji na tereny objęte ochroną. Bez takiego dokumentu inwestorzy mieliby praktycznie zamkniętą drogę do funduszy unijnych. I o to tu chodzi! Wydaje sie pozytywne opinie tylko tym co “daja” dobrowolnie na prywatnych spotkaniach. Tym co nie daja lub ich sie nie lubi np. Takich co walcza o swoje prawa zamiast “dac” takich zaświadczeń sie nie wydaje lub wydaje sie negatywnie. Czyli, wszystko w rekach bozkow : Lagodzckiego i Janickiej. Tam zatrudnia sie 70 osob aby mialy duzo czasu do pisania byle czego , nie zgodnego z prawda, klupoty. Wszystkiego aby tylko zaszkodzic. Z reguły tam, gdzie jest mowa o Naturze 2000 pojawiają się od razu komentarze. Od samego początku program budzi kontrowersje. Swego czasu głośno protestowała m.in. gmina Stepnica obawiając się, że Natura 2000 (włączono do niej grubo ponad połowę obszarów gminy) wypłoszy im inwestorów. W rozmowie z „Kurierem” wójt Andrzej Wyganowski twierdził wręcz, że chroniony obszar Łąki Skoszewskie został wymyślony za biurkiem przez urzędników warszawskich. Gratulacje dla Pana Wojta A. Wyganowskiego. Dobrze Pan robi , ale niestety, juz jest Pan wrogiem tej bandy. Bedzie Panu ciezko zrobic cokolwiek. Załatwią wszystko w Koszalinie Największe przedsięwzięcia mijającego roku, które przeszły przez Regionalną Dyrekcję w Szczecinie? P. Łagodzki nie ma wątpliwości, że to te, które dotyczą gazoportu w Świnoujściu. Chodzi nie tylko o planowane inwestycje LNG, ale też Urzędu Morskiego w Szczecinie (budowa falochronu) i Zarządu Portów Morskich Szczecin-Świnoujście (budowa nabrzeża). – Duże i trudne przedsięwzięcia to także drogi, zwłaszcza obwodnice miast i droga S3, która cały czas walczy w Komisji Europejskiej o dofinansowanie – dodaje D. Janicka. Wiele się dzieje także na wschodniej ścianie województwa. W Koszalinie działa na razie tylko oddział RDOŚ, ale być może już od nowego roku powstanie tutaj wydział terenowy. A to oznacza, że przedsiębiorcy będą mogli już wszystko załatwić na miejscu (teraz w wielu sprawach muszą jeszcze jeździć do Regionalnej Dyrekcji w Szczecinie). Ta banda dzieli sie na Szczecin i Koszalin, Jak Szczecin nie moze to przekazuje Koszalinowi. I tak to dziala. W sumie jest to ta sama banda, ktyora decyduje o tym kto I kiedy dostanie pozwolenie na inwestycje lub rozwoj Gminy. I jeszcze jedna zmiana. Starostowie nie będą już wydawać decyzji środowiskowych. Począwszy od 15 listopada br. – zgodnie z ustawą – te zadania przejmuje RDOŚ. Ma to być kolejny krok do ograniczenia biurokracji i przyspieszenia w wydawaniu decyzji, na które tak czekają inwestorzy To nie jest kozystana zmiana. Oni poprostu przejeli wszytsko! Tzn. ze cala kasa “unijna” jest w lapach. Madry dzisiaj szuka pracy w R.D.O.S. To sa latwe I super dochodowe przedsiebiorstwo, prawie prywatne. Gratulujemy operatywnosci.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter