Egzamin dla osób starających się o licencję detektywa będą musieli zdawać także policjanci oraz funkcjonariusze ABW. Wiedzę kandydatów sprawdzi Komendant Główny Policji.
Publikacja: 9 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 9 października 2009, 18:13
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: 123 z IP: 62.69.192.* (2009-10-09 09:27)
Bandy korporacyjne w akcji. Może lepiej za egzamin płacić 164394 zł. Może ktoś wyliczy jakie jest uzasadnienie opłaty za ten egzamin 1643,94 gr.
2: Wladek z IP: 212.244.74.* (2009-10-10 12:57)
Nie mam zamiaru nikogo obrażać ale obecna ustawa i nowelizowana to nic innego jak bubel prawny służący jedynie do zarobienia pieniędzy przez wybraną grupę ludzi.Takiego egzaminu nie zdaje się za pierwszym razem. Pieniądze na egzamin są prawdopodobnie przekazywane dla członków komisji.Nie rozumiem dlaczego specjalista d/w z przestępczością kryminalną, czy gospodarczą o dużym stażu, ma zdawać egzamin przed najczęściej teoretykami.Wiem z góry ,że go nie zaliczy.Detektyw to prywatna firma i wystarczy, że jest dobry, może być ślepy trzy głuchy. Wiec nie rozumiem tych warunków.Detektyw to pięknie wychodzi w filmach a nie w rzeczywistości.Po prostu jest konkurentem i nie może być lepszy.
3: poirytowany student prawa z IP: 217.173.192.* (2009-10-15 14:05)
Ta opłata egzaminacyjna to jakaś farsa! Rozumiem, że można zrewidować umiejętności detektywów policyjnych, ale powinno się ich zwolnić z takiej opłaty, skoro już dostali licencję i służą bezpieczeństwu obywateli.
Co do otrzymania takiej licencji przez osoby prywatne rónież uważam, że jest to za dużo, zwłaszcza, że średnia krajowa jest bardzo mocno zawyżana przez kadry menedżerskie, zarabiające nawet do 4000 zł.
Do średniej krajowej nie wlicza się też osób pracujących na umowę-zlecenie i umowę o dzieło, a tak gross ludzi przecież zarabia. Widziałem już umowy takie, gdzie dostawało się 4 zł za godzinę na rękę i jest to ciągle norma. Panowie konstruujący tego typu akty są chyba nienormalni!
Można do tego dojść przez kryterium połowy stawki miesięcznej, ale miesięcznego wynagrodzenia lub połowy sumy miesięcznego dochodu ze świadczeń, albo też jednego i drugiego. W tym momencie dostęp do LPD miałby każdy, kto by się kwalifikował i to rynek zdecydowałby, kto się do tej pracy nadaje i czy nie nastąpił przesyt kadr zawodowych.
Kolejna sprawa to czy komisja egzaminacyjna, jej metody i treść samych egzaminów podlega jakieś kontroli. Przecież to kolejne puszczenie ludzi samopas i droga odpływu gotówki obywateli zarówno z ich kieszeni, jak i z Budżetu Państwa. A dziura rośnie.
Nie rozumiem też koncepcji sprawdzania wiedzy detektywa z metod prowadzenia przez niego działalności gospodarczej. Od papierkowej roboty agencje mają księgowych, jeśli o to chodzi, a w ich metody działalności nikt nie powinien się wtrącać i ich w ten sposób uczyć. Dojdzie tutaj do kolejnej sytuacji, kiedy teoretyczna i praktyczna działalność ludzi z licencją będzie od siebie znacznie odbiegała. Egzamin na LPD stanie się kolejnym egzaminem na prawo jazdy.
Nie popieram też zmian w kwestii braku kontroli z kryminalnej wiedzy teoretycznej na takim egzaminie. Prywatnymi detektywami zostaną wtedy pierwsi lepsi partacze i nieuki, jeśli tylko zapłacą za egzamin. Jeśli prawodawcy chcą już mieć porządek w licencji, to niech zrobią gradację LPD na 1 i 2 stopień, na drugim zrobią przygotowanie do pracy w środowisku zbrodni, pozostawią tam sprawnościówkę, żeby się nie okazało, że większość detektywów w Polsce zajmujących się zbrodniami kryminalnymi zniknie w tajemniczych okolicznościach i będzie w porządku.
Jak oceniam tą ustawę? Jest obrócona przeciwko środowisku i społeczeństwu polskiemu. Sądzę, że to wystarczy.
4: kosa z IP: 77.89.77.* (2009-10-16 09:27)
Czy Pan Bogumił Z. posiada licencję detektywa, jeśli jest takim specjalistą w tej dziedzinie?
5: ANONIM z IP: 195.205.228.* (2009-10-27 13:21)
uczestniczylem na egzaminie zaliczylem pisemnie z 60 pytan odpowiedzialem na 46 to pozytywny wynik,na ustne takze odpiwiedzialem dla komisji to niewystarczylo BEZ UZASADNBIENIA PO PROSTU NIEZDALES I KONIEC,MOIM ZDANIEM TO MASZYNKA DO ROBIENIA PIENIEDZY KOLEJNA Z RESZTA PO LICENCJI PR OCH FIZ 2 ST KTORA MAM OD LAT4, PORABANY POLSKI SYSTEM---
6: JUŻ DETEKTYW z IP: 81.219.208.* (2010-04-09 12:31)
owszem również uważam że egzamin jest drogi, mnie udało się zdać za 1 razem, przy czym nie pracowałam w służbach i nie jestem prawnikiem, miałam w związku z tym bardzo dużo nauki ale udało się. Po egzaminie licencję trzeba odebrać, a za jej wydanie zapłacić. Ile? tyle samo co za egzamin. Więc w sumie koszt to około 3400zł (w zależności od wysokości średniej krajowej opłata jest zmienna ale to groszowe sprawy). To że było ciężko to mało, było strasznie, myślałam że mnie zjedzą żywcem, szczególnie Pani z MSW, nie wspominając o tym że wjechała na tematy zawarte w kodeksie spółek cywilnych czy ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, czego zakres materiału nie obejmuje, ale cóż, jest egzaminatorem więc nie kłóciłam się o to. Po tym jak ochłonęłam mogę powiedzieć, że egzaminy centralne będę znacznie trudniejsze (jeśli to możliwe (jak zobaczyłam pytania ze zobowiązań to mało z krzesła nie spadłam)) i spieszcie się bo może w Waszej KW jeszcze zorganizują. Pozdrawiam
7: A.T. z IP: 84.188.215.* (2010-04-20 14:15)
Licencja ? w Polsce to farsa .
nie dosc ze kosztuje fortune ! 50 procent minimalnej krajowej ...hm kto zarabia minimum 3400 Zl netto ??? nie przecietny czlowiek !!!
a pozatym ja od 5 lat pracuje jako detektyw tyle ze w niemczech , zglaszam dzialanosc gospodarcza wpis DETEKTYW i pracuje .
pisze raport dla klienta i wysylam rachunek , pracuje z wieloma agencjami i nikt sie o zadny egzamin nie pyta , policje tez nie, nie raz sie zdarzalo ze wscibscy sasiedzi dzwonili po policje bo muj samochod zadlugo stoi w jednym miejscu , policja przyjezdza sprawdza moje dane , ze jest rejestracja detektywa i nie ma zadnych problemow .
wiec w polsce kolejny sposob na wyciaganie kasy od ludzi ,ktorzy mogli by dobrze pracowac ,bo co tu ukrywac praca nudna wymagajaca cierpliwosci ,jak trzeba siedziec w jednym miejscu 12 godzin .
pozdrawiam
detektyw, nie karany i z minimum srednim wyksztalceniem
8: Detektyw z IP: 77.254.84.* (2011-07-07 08:24)
Nigdzie na świecie nie wydaję się licencji w takiej formie jak w Polsce. Licencja w Anglii polega na udokumentowaniu swojej wiedzy i praktyki poprzez zaświadczenia , że już się pracowało w tym zawodzie i zna się na robocie. Osobiście uważam, że licencja w obecnej formie to absolutne nieporozumienie.
Tak na prawdę wcale nie daje rękojmi profesjonalizmu jaki mają świadczyć detektywi.
Broda nie czyni filozofem a licencja nie czyni detektywem. Jest to najzwyczajniej wymóg administracyjny. Długo by można na ten temat pisać tylko po co? Wszystkie te komentarze jak kulą w płot...
9: jimmy z IP: 91.218.156.* (2011-07-14 02:08)
witam,jestem zainteresowany licencja.jeśli można jakąś podpowiedz jak to wygląda na obecna chwile.z góry dziekuje
10: TUZIN z IP: 78.28.23.* (2011-10-16 21:49)
To co się działo na egzaminie wg. nowego systemu, zwłaszcza części ustnej to jedna zwykła farsa. Zgadzam się z opinią, że jest to maszynka do robienia pieniędzy. Pytanie tylko dla kogo ? Ludzie na co dzień zajmujący się poszukiwaniem różnego rodzaju przestępców oczywiście oblewali. Nie liczy się doświadczenie, tylko teoria. I to jaka teoria !? Jedno z przykładowych bardzo ważnych dla detektywa pytań/ oczywiście zdaniem komisji / to pojęcie aquaplaningu. Super. Tego typu pytań było całe mnóstwo.

Organ powinien przyjąć dokument w formie elektronicznej i nadać mu bieg. Brak spełnienia wymogu pisemności nie może być w tym przeszkodą – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników